Belfast, Irlandia Polnocna. A dzis, dla odmiany, pada!















katalog blogów - wjo.pl




















The Dante's Inferno Test has banished you to the Seventh Level of Hell!
Here is how you matched up against all the levels:
LevelScore
Purgatory (Repenting Believers)Low
Level 1 - Limbo (Virtuous Non-Believers)High
Level 2 (Lustful)High
Level 3 (Gluttonous)Moderate
Level 4 (Prodigal and Avaricious)Low
Level 5 (Wrathful and Gloomy)Low
Level 6 - The City of Dis (Heretics)Low
Level 7 (Violent)Very High
Level 8- the Malebolge (Fraudulent, Malicious, Panderers)Moderate
Level 9 - Cocytus (Treacherous)Very Low

Take the Dante Inferno Hell Test

Blog > Komentarze do wpisu
Koniec
Zmagania doktoratowe dobiegają końca. Jakimś cudem udało mi się w terminie złożyć pracę - mam nadzieję, że na tyle dobrą, aby przetrwać egzaminacyjny łomot, który mnie czeka za parę miesięcy, ale wiedzieć na pewno to tego nie wiem.
Oczekiwałam uczucia ulgi, triumfu, dumy może nawet, a przede wszystkim radości z powodu uwolnienia się od tematu, który mnie już zmęczył i zalazł mi za skórę. Tymczasem ulga - taka sobie, triumfu jakoś z siebie nie moge wykrzesać, a zamiast uwalniać się od tematu, na który narzekałam już od jakichś dwóch lat, nie mogę się od niego oderwać, nie mogę przestać o nim myśleć, jak go rozwinąć, jak go poprawić, gdzie można wyskubać jakieś fundusze na dalsze badania nad nim. Krótko mówiąc - lekko sama siebie zaskakuję.
Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo owocnym czasem, nie tylko ze względu na wydanie na świat pracy (w zamierzeniu doktorskiej), ale też i dlatego, że pojawiło się wiele różnych nowych pomysłów na zajęcie sobie życia, tak wiele, że nie mam pojęcia, kiedy się z nimi wszystkimi uporam i jak ja to w ogóle mam zrobić.
W związku z powyższym zaprzestaję pisania bloga. Odzwyczaiłam się już od niego przez te kilka miesięcy, i nie czuję w sobie entuzjazmu do ponownego wgryzania się w blogowanie. Miliony nowych pomysłów, które się pojawiły, sprawiają, że blog przestałby być miłą odskocznią i rozrywką, a zacząłby być zwykłą stratą czasu. Zresztą, był on początkowo planowany jedynie na okres studiów doktoranckich, więc here you are, koniec studiów, koniec bloga.
Wpadnę jeszcze się pochwalić, że pracę obroniłam - a jak się nie będzie czym chwalić, to się nie będę chwalić ;-)
Moje pożegnanie z pisaniem bloga nie oznacza, że przestanę blogi czytać. Przez cztery lata blogowania zaprzyjaźniłam się wręcz z różnymi blogami, przyczyniłam się do powstania niektórych, w tworzeniu innych aktywnie uczestniczyłam. Do tych mi najbliższych na pewno będę wciąż zaglądać.
Pozdrawiam zatem wszystkich moich czytelników, dziękuję Wam za to, że czytaliście mojego bloga, dyskutowaliście ze mną, pisaliście do mnie - świadomość, że ktoś czerpie przyjemność, rozrywkę czy natchnienie z mojej pisaniny była bardzo miła i nadawała sens blogowi, który bez Was byłby bezcelową bazgraniną.
No i oczywiście bądźcie tak dobrzy, proszę, i trzymajcie kciuki za to, żeby mnie nie oblali na egzaminie doktorskim :-)


środa, 16 września 2009, j_u

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/09/16 23:18:57
szkoda, ale ciesze sie ze masz mase innych pomyslow ;)
pozdrawiam i powodzenia na obronie
-
2009/09/16 23:42:01
Kciuki zacisniete :) Szkoda ze to juz koniec ale doskonale rozumiem :)
-
2009/09/17 00:14:19
Szkoda - bardzo fajnie się Ciebie czytało. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nałóg okaże się silniejszy i znowu zaczniesz. ;-)

Kciuki owszem, zaciśnięte (chociaż przez parę miesięcy mogą się odzwyczaić... :-P )

Powodzenia!
-
Gość: gregpio, host13-134-dynamic.42-79-r.retail.telecomitalia.it
2009/09/17 01:31:40
To czekamy w takim razie na bloga opisującego karierę naukową ... ;)
Gratulacje, daj znać, gdzie będzie można przeczytać pracę o której powstawaniu tyle czytaliśmy.
Pozdrawiam i powodzenia na obronie.
Grzech
-
2009/09/17 06:32:48
Będę trzymał kciuki nie tylko za pomyślnie zdany egzamin, ale i za powrót do pisania bloga.
A
-
2009/09/17 07:57:14
:* :* Kciuki w pogotowiu! ;)
-
2009/09/17 15:16:50
Nie obleja, za dobra jestes ;-)

Kciuki trzymam i trzymac bede, za obrone i cala reszte.

Ciesze sie, ze moglam Cie czytac!
-
j_u
2009/09/17 22:29:50
Dziekuje Wam bardzo!
-
2009/09/18 02:44:05
Jeśli jednak wrócisz do blogowania w tym czy innym wosobieniu ("wcielenie" wydaje mi się bardzo tu niestosowne), powiadom jakoś...

Przed obroną dobrze robi lektura strasznie głupich dowcipów. Nie, o blondynkach są nazbyt straszne.
-
Gość: el toro, 89.100.250.4*
2009/09/18 09:48:38
no, na pewno ci się uda.
dobrze się czytało, dzięki.
-
2009/09/18 14:44:55
Szkoda, but: you do what you have to do!:) Rozumiem i zycze powodzenia
-
2009/09/19 12:04:47
Och, już chciałam wykrzyknąć "Nareszcie nowa notka!", a tu tylko takie pożegnalne wieści... Cóż, w takim razie trzymam kciuki za obronę (choć nie mam wątpliwości, że pójdzie Ci jak z płatka!:), życzę powodzenia w wyborze "pomysłów życiowych" (rozumiem Cię doskonale, gdy piszesz, że jest ich aż nadto...), a także - wierzę, że jednak pojawisz się na innym blogu, z innym pomysłem... Pozdrawiam!:)
-
2009/09/19 19:14:35
Droga j_u,
Z przyczyn w zasadzie oczywistych traktuje Cie jak daleka krewna wiec nie ukrywam, ze mi szkoda. I tyle. Sama tez co prawda blogowo juz sie raczej nie udzielam ale swiadomosc istnienia jakiegos miejsca zawsze jest tak wazna jak intensywne w (na) nim przebywanie. Pojawiaj sie kobieto i odzywaj. Madrych slow nigdy dosyc.
A z egzaminem to wiadomo, ze wszystkiego dobrego :-)
-
j_u
2009/09/20 18:17:55
Dziękuję Wam za miłe słowa. A zwłaszcza Tobie, Derko - Twój blog był jednym z pierwszych, które czytałam, i które bardzo polubiłam.
-
2009/09/21 16:57:43
szkoda :(
milo bylo Cie czytac!
trzymam kciuki i pozdrawiam serdecznie
-
Gość: Lakoma, sce-bio-c01888.bio.ed.ac.uk
2009/09/25 12:31:07
Oh, no! A kulinarny blog tez zamykasz? A Buhaj tak czekal na kolejne przepisy z Meksyku! Kciuki oczywiscie bede trzymac i chyba zaczne zagladac do Twojej mamy w poszukiwaniu wiesci :) A moze mozna do Ciebie po prostu napisac maila? :)
-
j_u
2009/09/25 18:39:49
Nie, kulinarnego nie zamykam, ale i na razie nie odwieszam z tego prostego powodu, że nadal nie mam aparatu - ani kasy, żeby go kupić :-( Kulinarny blog czeka więc na lepsze czasy :-)
Maile można pisać, oczywiście, będzie mi miło :-)
-
Gość: middlewichstory, 91.110.74.23*
2009/09/28 22:58:38
No nie chce mi się wierzyć.... Szkoda. Naprawdę szkoda. Uważam, że w blogowej braci byłaś jedną z tych osób, które miały niesamowity dar 'lekkiego pióra'. To co pisałaś i to jak pisałaś zawsze robiło na mnie ogromne wrażenie. Uwielbiałam Twoje przemyślenia i sposób w jaki uwieczniałaś je na swojej stronie....
Podsumowując: będę tęsknić! Naprawdę.

Powodzenia z egzaminem - wiem, że Ci się uda bo takim jak Ty zawsze się udaje :)
Powodzenia z tym milionem nowych pomysłów na życie - bo zmiany są dobre i nowe pomysły też są dobre
I w ogóle trzym się i wpadaj czasem do mnie.....
Miło było Cię internetowo poznać
Ewa
-
Gość: Pani.S, 88-109-2-155.dynamic.dsl.as9105.com
2009/09/29 22:28:02
Pozno Cie odkrylam w sieci i troszke zaluje. Tym bardziej mi szkoda, ze konczysz przygode z tym blogiem. Ale jak pewna piosenkarka nuci: "all good things must come to an end...". Ciesze sie, ze Cie poznalam (choc tylko wirtualnie) i mam nadzieje na spotkania na forum kulinarnym i na Twoim drugim blogu.

Zycze Ci wszystkiego najlepszego, Ju! :) Pozdrawiam cieplo!
-
Gość: misuza, cwa114.internetdsl.tpnet.pl
2009/10/03 17:59:31
Zaglądałam na Twój blog tylko od czasu do czasu, ale z ogromną przyjemnością i prawdziwym zainteresowaniem. Trochę mi przykro, ze rezygnujesz, choć przyznaję, że to uczucie jest dość egoistyczne - pozbawiasz mnie prawdziwej czytelniczej uczty. Obcowanie ze słowem - w wersji pisanej i mówionej - jest moim chlebem powszednim, bo jako polonistka w szkole ponagimnazjalnej próbuję zaszczepic w moich uczniach miłość do literatury i pięknej polszczyzny. Z niezbyt imponującym skutkiem ;) A Twój blog mógłby być wzorcowym materiałem do ćwiczeń stylistycznych. Rozumiem, że masz ciekawsze plany i życzę powodzenia w ich relizacji. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
-
j_u
2009/10/05 23:44:35
Dziękuję Wam bardzo za tak miłe słowa. Wśród moich rozlicznych pomysłów do wprowadzenia w życie znajdują się i te, które maja na celu dalsze ćwiczenie i eksplorowanie słowa pisanego, więc skoro udało mi się sprawić, że lektura mojej pisaniny sprawiała Wam przyjemność, to może i uda mi się spłodzić coś, co i Wam, i innym czytelnikom również przypadnie do gustu. Zobaczymy jak mi pójdzie z wygospodarowaniem czasu na te plany, ale mam nadzieję, że w końcu dam radę coś w tym kierunku zrobić :-)
-
2009/10/07 11:46:51
J_u: szkoda, ze to pozegnanie. Czytalam Cie z prawdziwa przyjemnoscia. Mam nadzieje, ze zapal i talent przelejesz jezeli nie w bloga to w inna forme :))
J_u, zycze Ci, powodzenia w rozwijaniu skrzydel i trzymam kciuki za obrone. W Uk obrona to raczej formalnosc. Nie ma takiej presji i germialnosci jak w Polsce, wiec nie stresuj sie za mocno! Na pewno pojdzie Ci swietnie. Czy zostajesz na uniwersytecie?
Sciskam
-
2009/10/07 17:48:20
Trzymam kciuki!
-
j_u
2009/10/08 22:24:38
Maga-Maro: dziękuję. Niestety, obrona w UK to wcale nie jest formalność, a wręcz jest to formalność w o wiele mniejszym stopniu niż w Polsce, rzekłabym. W każdym razie w UK o wiele częściej słyszę o przypadkach odrzucenia pracy lub odesłania do gruntownych przeróbek przed ponownym rozpatrzeniem decyzji. W Polsce to się zdarza raz na ruski rok. Prawda, że w Polsce sama procedura może być bardziej stresująca, bo obrona jest otwarta dla wszystkich, a w UK zamknięta przed komisją. Ale przez to nie jest jedynie demonstracją, rytuałem, a rzeczywistą, dogłębną analizą całokształtu pracy i rozwoju doktoranta.
Czy zostaję na uniwersytecie? To zależy, co przez to rozumieć :-) W zasadzie wciąż na nim jestem - dopóki się uroczyście nie graduuję, wciąż mam status studenta, wciąż mam większość studenckich uprawnień, w tym do pracy na kawałek etatu przez uniwersytecki Jobshop, co też czynię. W przyszłym semestrze zapewne dostanę parę godzin tygodniowo zajęć ze studentami. Ale nie zapowiada się, żeby otwierano nowy etat, w ogóle się teraz niemal nigdzie nie otwiera nowych etatów, bo jest kryzys. Zostają postdoki(postdoctoral scholarships), ale i tych jest tyle co kot napłakał, i wzmożona do nich konkurencja, bo nie ma nowych etatów - błędne koło. Szykuję się więc na długie zimowanie i polowanie na łut szczęścia :-)

Zet_11: dziękuję również! Właśnie otrzymałam wiadomość, że obrona będzie nie wcześniej niż tuż przed świętami, albo może nawet i w styczniu, z czego nie jestem specjalnie zadowolona, no ale tak się układa czas moich recenzentów, i nic na to nie poradzę :-(
-
Gość: simply_z, bfp180.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/13 14:35:22
dziękuję za blog;),milo sie ciebie czytało i ,zyczę ci duzo powodzenia w życiu,realizacji miliona pomysłów i hmm suerte!
-
2009/10/19 21:45:47
Judytko kochana byłaś mi tu takim radosnym promykiem słońca i pasji na naszym poletku zwanym historią i jak traciłam tylko wenę i zapał to twoja energia jakoś mi skrzydełek dodawała. Mnie się udało w czerwcu obronić więc skoro mnie się udało to ja o Ciebie jestem całkiem spokojna! Trzymam kciuki, ślę buziaki i życzę powodzenia we wszystkim czego się dotkniesz!
-
2009/10/19 21:46:02
No tak to byłam ja - Nika :)
-
j_u
2009/10/20 00:17:32
Niko, to fantastycznie!!! Wielkie gratulacje, Pani Doktor :-) I bardzo dziękuję za miłe słowa!
-
2009/11/09 20:42:56
Gratuluję, zawsze termin to termin.
Dziś gościłam Twoją MAMĘ - jest wspaniała. Ciężko powiedzieć ,,gościłam" - po prostu była u mnie i trochę się poznałyśmy.
-
j_u
2009/11/10 21:38:42
Wiem, Hanulo, mówiła mi, że ma w planach się z Toba spotkać :-)
Bardzo się cieszę, że przypadłyście sobie do gustu - no i to najprawdziwsza prawda, że mam wspaniałą mamę :-)
-
2009/12/24 14:10:39
Ju, Wesolych Swiat! Nie mialam okazji wyslac wczesniej maila. Serdecznosci i powodzenia na obronie!
-
j_u
2010/01/01 23:08:04
Dziękuję bardzo, Maga-maro - mam nadzieję, że Tobie święta też minęły miło. I wszystkiego najlepszego Nowym Roku! :-)
-
2010/01/06 16:05:14
Najlepszego w Nowym Roku
-
2010/05/26 07:43:12
Buziole posyłam.
-
2010/07/10 18:34:34
A ja ściskam :)
-
2010/12/02 15:56:56
Hej! Ciekaw jestem jakie są Twoje dalsze losy?
Świetny blog, bardzo mi się podoba. Może masz ochotę na współpracę? Tworzę właśnie portal dla wszystkich Polaków na emigracji i nie tylko powrotnik.eu/
Poszukuję autorów chętnych do współpracy, pozdrawiam z Dublina!