Belfast, Irlandia Polnocna. A dzis, dla odmiany, pada!















katalog blogów - wjo.pl




















The Dante's Inferno Test has banished you to the Seventh Level of Hell!
Here is how you matched up against all the levels:
LevelScore
Purgatory (Repenting Believers)Low
Level 1 - Limbo (Virtuous Non-Believers)High
Level 2 (Lustful)High
Level 3 (Gluttonous)Moderate
Level 4 (Prodigal and Avaricious)Low
Level 5 (Wrathful and Gloomy)Low
Level 6 - The City of Dis (Heretics)Low
Level 7 (Violent)Very High
Level 8- the Malebolge (Fraudulent, Malicious, Panderers)Moderate
Level 9 - Cocytus (Treacherous)Very Low

Take the Dante Inferno Hell Test

Blog > Komentarze do wpisu
Nie wybacze ci, Polsko.


Zrodlo zdjecia. Autor: Radoslaw Gasiorek.

Nie uciekalam przed Kaczynskimi, bo jeszcze ich u steru nie bylo, gdy mnie przyszlo tu przyjezdzac. Nie uciekalam przed zakazami aborcji, nienawiscia wobec Zydow, homoseksualistow i cyklistow, bo Zydowka ani lesbijka nie jestem, a na rowerze jezdze rzadko. Nie uciekalam nawet przed bieda, bo moze i zarabialam nedznie, ale zasuwajac na dwa etaty jakos tam wyrabialam, a i tak bylam szczesciara, ze te prace mialam, i ze mialam pomocnych rodzicow. Ja nie uciekalam OD, ale gonilam DO. Do doktoratu, do kraju swoich marzen, do nowosci. Teraz juz malo prawdopodobne, ze wroce, skoro mam szanse na godziwsze zycie tutaj. Poza tym okazuje sie, ze nie tylko swoje plany musze brac pod uwage - i kto wie, gdzie mnie jeszcze poniesie.

Trudno mi jest wiec sobie wyobrazic desperacje, jaka gonila depczac po pietach setki tysiecy moich rodakow, ktorzy uciekali PRZED - przed bieda zazwyczaj. Nikt mi nie wmowi, ze wielu jest takich, co uciekli, 'bo u nas bija pedalow'. Takich jest garstka. Znakomita wiekszosc uciekla przed bieda, przed razacym ponizeniem ludzkiej godnosci w postaci pracy za wartosc dwoch par porzadnych butow miesiecznie. Ta znakomita wiekszosc to zwykli, prosci ludzie, nie rozumiejacy zawilosci ekonomicznych ani mow politykow. Ludzie, dla ktorych ojczyzna to rodzice, kumple z woja, dzioucha najladniejsza z calej wsi, co obiecala poczekac, zapach cyganskiej czosnkowej kielbasy, smak ogorkow kiszonych i kufel Tyskiego. I tak znakomita wiekszosc uciekla i nadal ucieka z mysla, ze zarobia na dom/wesele/samochod/ lokate, i wroca. Tymczasem wracac sie coraz mniej oplaca, bo a to podatki kaza placic takie, ze nic z zarobku nie zostanie, a to od nieudacznikow zwymyslaja, a to banki obnizyly oprocentowanie, a to czynsze urosly, samochod zdaje sie taniej kupic tutaj, ino kierownice ma nie po tej stronie... I tak kielbasy, piwo i dziewczyny, wyniuchawszy skad i dokad wieja wiatry, zamiast czekac, pojechaly na Wyspy, razem wszyscy tworzac mala namiastke ojczyzny w calkowicie obcym kulturowo srodowisku. Powyrywani ze swojej codziennosci, teskniacy, ale i rozzaleni. Oni nie maja tej dogodnosci, jaka ciesza sie wyksztalciuchy - internacjonalnego kodu komunikacyjnego, tym szerszego, im lepsze otrzymalo sie wyksztalcenie. Oni czuja sie obco - z biegiem lat i pokolen zapewne wszyscy wrosniemy w lokalny krajobraz etniczno-kulturowy jako staly jego element - ale teraz Polacy choruja z tesknoty, a zarazem nienawisci, majac wrazenie, ze instytucja panstwa polskiego wydarla im to, co bylo dla nich ojczyzna. Mowia z gorycza, niechecia i drwina o Polsce, bo wierza, ze to wina panstwa, ze nie moga tam byc. Mowia tez z gorycza, niechecia i drwina o Wyspach, bo nie moga sie tu do konca odnalezc.

A czyja to naprawde wina, ze wyjezdzaja? Nie wiem. Raczej nie Kaczynskich, jakkolwiek daleka jestem od bronienia obecnych rzadow. Ich wina jest jedynie to, ze nie potrafia zaproponowac nic, co by te sytuacje zmienilo, i ze robia wszystko, by nikomu, kto juz wyjechal, nie chcialo sie wracac. Czego zatem nie wybaczy Polsce ow czlowiek, ktory wysmarowal ten napis na parkanie w Edynburgu? Tego, ze musial wyjechac, tego, ze nie moze wrocic, tego, ze nie moze sie odnalezc? Chcialabym, zeby z czasem jednak wybaczyl. Nie ma sensu pielegnowac zalu i nienawisci. Z Kaczynskich sie posmiejemy, a potem oni sobie pojda. A czosnkowa kielbasa i kufel Tyskiego na zawsze pozostana pokarmem bogow. Amen.


czwartek, 12 kwietnia 2007, j_u

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Globalizacja, czyli co to jest patriotyzm? z Camell
Dziś będzie ciąg dalszy o tym, jakim to ja nieudacznikiem jestem, tudzież zdrajcą, co to Ojczyznę swoją ukochaną opuszcza. Zacząłem się ostatnio zastanawiać, czy ja jestem patriotą. Patrzę sobie na naszych polityków ostatnio ukochanych coraz ... »
Wysłany 2007/04/24 09:34:56
wpis z Aktualnie z pokładu Domani pisane
Za kazdym razem jak trafiam na takie teksty http: ju.blox.pl 2007 04 Nie-wybacze-ci-Polsko.html ListaKomentarzy  to smiac mi sie chce. Po co dorabiac ideologie do tak naturalnego zjawiska jak migracja ze latwiejszym zyciem. A kazdy taki ... »
Wysłany 2007/04/24 13:45:24
8220 Nie wybaczę Ci, Polsko. 8221 z Gravel s Blog
nbsp Dzisiaj na głównej stronie Gazeta.pl znalazłem link opatrzony takim kontrowersyjnym tytułem. Okazało się, że jest to odnośnik do wpisu na blogu niejakiej J_u, którą zainspirował napis na murze w Edynburgu. Zdesperowany Polak napisał... »
Wysłany 2007/04/24 14:37:09
Komentarze
2007/04/12 19:47:24
Amen
-
Gość: -b-, 86.40.148.6*
2007/04/12 20:47:57
Kiedy spojrze wstecz to wlasciwie nie moge sprecyzowac PRZED czym uciekalem. Chyba przed caloksztaltem zjawisk zwanym Polska. Teraz, po tych kilkunastu miesiacach, wiem DO czego ucieklem. Do kraju, gdzie moge normalnie zyc, normalnie pracowac, spelniac swoje zachcianki i jednoczesnie zapewnic mojej malej rodzinie to wszystko, czego potrzebuje.

A Polsce juz wybaczylem, pogodzilem sie. Moze kiedys wroce...
-
2007/04/12 21:03:53
A my cały czas nie wiemy czy wrócimy.
Nie obraziliśmy się na Polskę ani Kaczyńskich, raczej na system, który z roku na rok działa coraj gorzej.
-
j_u
2007/04/12 21:28:07
Ja bym nie miala nic przeciwko mieszkaniu w Polsce, gdyby tylko perspektywy dla mnie mogly byc konkurencyjne wobec tych, ktore mam tutaj. Na to jednak chyba dlugo nie ma co liczyc.
-
2007/04/12 21:41:13
=4h.

I wśród długiej listy rzeczy, które wyrzucam obecnie rządzącej Polską szajce, na pierwszym miejscu jest właśnie to, że - jak kiedyś u siebie pisałem - zamiast autostrady jest Muzeum Męczeństwa Drogowców Polskich, a zamiast sprawnych, prywatnych kolei jest państwowy (ale zlustrowany i zdekomunizowany, jakkolwiek niedorzecznie to w praktyce wygląda) i niewydolny moloch.

Pomijam już takie młodzieńcze fantazje, jak uczciwość, sprawiedliwość, prawdomówność i zwykłą ludzką przyzwoitość, Powiedzmy, że instytucja państwa może bez nich przeżyć, choć z drugiej strony kryminalista w fotelu wicepremiera jest dla mnie osobistą obrazą. Pozostawiając jednak na boku ideały i sentymenty, wciąż mamy wielką nieprzydatność obecnie rządzącej szajki do jakichkolwiek spraw praktycznych. I to wybaczyć będzie trudno. Nie Polsce, do której osobiście mam bardzo dobry stosunek, ale konkretnym ludziom i organizacjom.
-
j_u
2007/04/12 21:48:36
Ach, to zupelnie co innego :-) Mnie sie zdarzylo w zaslepieniu gniewac sie na Polske jako kraj, ale dzis rozumiem, ze to glupota byla. Nie mam jej nic do wybaczania i zapominania. Natomiast konkretnym ludziom nie zapomne nigdy; beda oni dla mnie tematem smieszno-strasznych anegdot po kres zywota mego...
-
2007/04/12 23:54:43
No i obcięło mi pierwszą połowę wypowiedzi :/ Dziadostwo.
-
j_u
2007/04/13 01:28:03
Napisz jeszcze raz :-)
-
2007/04/13 11:03:51
No dobra, choć nie chce mi się o tak nieludzkiej porze bladego świtu ;)

Pisalem, że podczas mojej wielkanocnej gospodarskiej wizyty w Kaczystanie wielu ludzi pytalo mnie, czy zamierzam wracać. Odpowiadalem na to, że bardzo chętnie, gdy tylko między dwoma miastami wojewódzkimi w Polsce (konkretniej Gdańsk i Lublin - na Pomorzu mieszkają moi rodzice, na Lubelszczyźnie przyszli teściowie) będę sobie mógl przejechać trzypasmową autostradą. A jeśli będę mial ochotę wychylić z teściem kielicha, to pociągiem w czasie niedluższym niż 4h. Kiedy w Kaczystanie będzie to możliwe, zacznę poważnie rozważać możliwość powrotu :)

-
j_u
2007/04/13 11:51:11
Ja bym wrocila i bez autostrady. Wrocilabym, gdybym za prace na jeden etat mogla wziac kredyt na dom, kupic samochod i utrzymac rodzine :-)
-
2007/04/13 12:25:43
To się wiąże. Przyklad autostrady byl po prostu taką wizją życia w normalnym, bogatym, cywilizowanym kraju w Europie.
-
2007/04/13 12:57:11
Umówmy sie co do jednego, do kraju wrócą nieliczni. Raczej ci,którzy zostawili tu dzieci, zony, lub mężów. Młodzi nie wrócą, raczej założą emigranckie rodziny TAM. Stąd rosnący problem zapaści demograficznej w Rz-plitej. Czyja to wina? Ano metody! Emigracja Czechów jest znikoma. Węgrów śladowa. A zaczynaliśmy "budowanie kapitalizmu" w tym samym czasie. Tylko tam budując myślano o ludziach. Nie okradziono ich, nie wywołano sztucznie 24% bezrobocia (taki sposób Balcerowicza na potanienie polskiej siły roboczej i uczynienie Polski konkurencyjną dla inwestorów), nie obniżono płac do wartości 250 euro/miesięcznie netto. No i otwarcie rynku pracy na Wyspach zaskutkowało szybko. Lepiej tam żebrać, niż tu pracować. I jest żal do Polski, że pozwoliła na to...
-
j_u
2007/04/13 13:48:52
Ja sie zupelnie nie znam na ekonomii, Ty zas sie znasz, wiec jestem zmuszona Ci wierzyc :-) Cos gdzies musialo sie zle potoczyc w naszym 'budowaniu kapitalizmu', ze tak odstajemy od Czechow i Wegrow, a nawet Slowakow, majac zarazem chyba duzy potencjal. Nie jestem do konca przekonana, ze nalezy wine zwalac na jedna osobe. Ten proces musial byc bardziej zlozony; ja go nie umiem ogarnac ani zrozumiec, i nawet nie probuje. Ale wielu rozzalonych ludzi, nie zastanawiajac sie dokladnie nad przyczynami, znajduja sobie kozly ofiarne - Balcerowicza, Kaczynskich, Zydow, albo - jak ten od powyzszego napisu na murze - obarcza zbiorowa odpowiedzialnoscia caly kraj.
-
2007/04/13 14:47:52
A rzadko kiedy siebie, choć na porządku dziennym jest olewanie wyborów i wszelkich inicjatyw społecznych, że już nie wspomnę o ich tworzeniu. Może nie od rzeczy byłoby jednak nadal zwalić winę na zabory, bo przez lata wykształcona bierność szybko nie przemieni się w społeczeństwo obywatelskie. Poza tym łatwe uleganie propagandzie (przyzwyczajenie?) i mamy co mamy. I pęd do rozliczenia. Nieważne dziś, u nas tylko wczoraj i martyrologia.
-
2007/04/13 15:05:37
Ju: winię osobę, której dano zbyt dużo władzy, która była niedouczonym doktrynerem, była typowym "technikiem ekonomicznym" bez wrażliwości społecznej, która nie chciała przyjąć do wiadomości, że może się mylić. Wraz z tą osobą wprowadzono doktrynę darwinizmu społecznego (najsłabszy niech zdycha pod płotem) i jeszcze ludziom wpierano, że "innego wyjścia nie ma". A jak widać po przykładzie Czech, wyjście było. Mogę winić grupy ludzi, ale te grupy wybrały sobie jedną osobę. Na koniec, żeby było śmiesznie, Kwaśniewski zrobił z niego prezesa NBP. I wtedy koleś dorżnął kraj stopami procentowymi. Gówno zawsze znajdzie sobie miejsce by śmierdzieć.
-
j_u
2007/04/13 18:36:21
Tak, ale tej osobie ktos wladze dal. Ktos z nim wspolpracowal, przed kims on odpowiadal, ktos wypelnial jego polecenia. Skad ja mam wiedziec, czy na owczesna chwile w ogole byl ktos inny, kto bylby w stanie sie podjac zadania transformacji gospodarki? Moze nie bylo innego wyboru? Nie watpie, ze Balcerowicz wierzyl w slusznosc tego, co robi. Nie watpie, ze posiadal wymagane kwalifikacje. Zapewne mimo to duzo winy spoczywa na nim, ale nie wierze, ze mozna go obarczac wina wylaczna.
-
2007/04/14 07:54:59
czasem, gdy wracam z nocnej zmiany (jak w tej chwili), zastanawiam sie "co mnie k***a podkusilo"? zostawilem w polsce calkiem przyjemna i (tzw) rozwojowa prace, swietnych przyjaciol (choc wielu juz do mnie dolaczylo), rewelacyjna rodzinke i w sumie fajne zycie. i ciezko mi odpowedziec na to pytanie. moze kiedy sie wyspie, wymysle cos sensownego. w tej chwili przychodza mi do glowy tylko dwa powody:
pierwszy oczywisty - kasa. tej moze mi nie brakowalo na codzien, ale nie starczalo na realizacje marzen, ktore jakims dziwnym trafem, wymylalem sobie zawsze kosztowne;-)
drugi, to caloksztalt tzw. polskosci - od kato-polactwa i martyrologii, po ten nasz nieokielznany pesymizm.
czy wracam? raczej nie... taki przynajmniej mam plan. jak bog da (a daje rzadko:-), moze bede mial okazje odwiedzac tesciow ju;-) jesli nie... cos sie zawsze wykombinuje.
nie zebym odcinal sie od korzeni. pogodzilem sie juz z faktem, ze jestem polakiem do szpiku kosci (z wszystkimi plusami i minusami genetycznego i historycznego dziedzictwa), ale czy musze byc nim akurat w polsce?
nie mam polsce nic do wybaczania, bo nic mi biedaczka nie zawinila. dziekowac tez chyba nie bede, bo wszystko co mam, zawdzieczam sobie.
i niech tak zostanie...

"...uwazaj o co prosisz, bo jeszcze ci to niebiosa zesla..."
[isabel allende]

pzdr
zwierz
mexican.blox.pl/html
-
j_u
2007/04/14 12:34:28
Mam nadzieje, ze zdaze podszkolic hiszpanski, zanim mnie samej do tesciow jechac przyjdzie - o, i tu wlasnie powazna wada mieszkania w UK. Poza drogimi specjalistycznymi kursami i studiami filologicznymi, nauka jezykow lezy i kwiczy. Na dodatek ogolnodostepne uniwersyteckie zajecia z jezykow trwaja od konca pazdziernika do konca marca. Wiec moj hiszpanski lezy i kwiczy - musze jakos sama siebie i chlopa przymusic, coby usiasc i pouczyc sie troche.
-
Gość: siepacz, nat-dom-1.aster.pl
2007/04/14 12:42:30
Pocieszcie się, wy wszyscy młodzi i wyekspatowani, że równie duże pretensje można mieć nie ruszając się z miejsca, tego TU. Może nawet wzmocnione, bo żyje się wśród tych wszystkich zjawisk, od których wam udało się uciec. Ja osobiście i tak jestem w uprzywilejowanej sytuacji, bo o pokolenie starszy od was, zdążyłem sobie wypracować pozycje może nie komfortową, ale w miarę wygodną i bezpieczną, choć nie wolną od trosk. Państwo, jakkolwiek by nie zostało zepsute, może mi już właściwie skoczyć. Natomiast świetnie rozumiem, skąd się biorą pretensje do Polski jako całości, i to takie, od których nie wyjeżdżając się nie ucieknie żadnym sposobem. Przecież ekipy polityczne, z których każda kolejna okazuje się coraz gorsza i mniej kompetentna, są przez kogoś demokratycznie wybierane, a to świadczy jak najgorzej o kondycji umysłowej i zmyśle społeczno-ekonomicznym ogromnych grup, co składają się na zjawisko zwane Polską. Przecież te ekipy z natury rzeczy nie są niczym innym jak "siłą wyjętą z narodu" (Kościuszko), są przez nie generowane i jakoś nie widać na horyzoncie (w tunelu?), żebyśmy mieli dopracować się lepszych. Ja mogę już sobie pozwolić na luksus dystansu wewnętrznej emigracji, tym bardziej, że "z każdym rokiem mniej mi trzeba" (Miłosz). Ale tacy jak wy? Albo tacy jak autor napisu z Edynburga?
Jedynym pocieszającym elementem jest tu niezwykła trafność i głębia charakteryzująca wpis, który właśnie komentujemy. I choć jest to radość na zupełnie innym poziomie, refleksji nie społecznej a wybitnie osobistej i indywidualnej, nie jest przez to mniejsza. Tylko skąd u tak młodej autorki taka ostrość obserwacji i głębia refleksji? Skąd by się to mogło wziąć? Hę...
-
j_u
2007/04/14 13:34:10
No dobrze, dobrze, w genach to mam ;-)
Caluje Cie mocno i czule :-)
-
j_u
2007/04/14 21:29:51
Bardzo dziekuje serwisowi "Polski Dublin" za zacytowanie mojej notki - czuje sie zaszczycona.

www.polskidublin.com/index.php?option=com_simpleboard&Itemid=92&func=view&catid=2&id=22375

-
2007/04/14 22:36:34
zgadzam się zupełnie z kambuzelą,
nie wiem co takiego jest w Polakach, że zawsze muszą być winni jacyś "oni". Żydzi, komuchy, lewacy, liberałowie, cykliści. Ale jak przychodzi co do czego, na przykład do wyborów to okazuje się, że połowa społeczeństwa ma głęboko w d...e, kto krajem będzie rządził.
I jeszcze to, o czymi pisało kilka innych osób, że zamiast iść na przód, patrzeć w przyszłość, budować nowe, to cała energia i pieniądze zdaje się być trwoniona na lustrację, pomniki i rozgrzebywanie przeszłości.
Przeszłości, która (czy to się komuś podoba czy nie) dla młodego pokolenia jest już raczej fikcją.

Bardzo trafnie moim zdaniem podsumował to film, który niedawno widziałam "Oda do radości". Jego bohaterka jest jedną z tych, która wraca do kraju z zarobioną w Londynie kasą. Przez rok sprzątała i odkładała każdy grosz, by wrócić i zacząć jakiś biznes w kraju. Tymczasem jej ojciec i jego koledzy strajkują i okupują kopalnię, która ma być zamknięta.
Dziewczyna wynajmuje i remontuje mały salon fryzjerski w swoim miasteczku. Niedługo potem jej ojciec stwierdza, że "kiedyś to nie tak się strajkowało" i górnicy wychodzą na ulicę. Dochodzi do starć z policją i zdemolowania miasta, między innymi świeżo odremontowanego salonu naszej bohaterki.
Załamana i rozgoryczona dziewczyna wyrzuca ojcu, że podczas gdy ona szorowała kible w Londynie on i jego koleżkowie siedzieli na tyłkach i czekali aż ktoś im coś znów da pod nos. A potem tak po prostu, w jeden dzień zniszczyli wszystko to, na co ona tak ciężko pracowała.

Ja mieszkam w UK już od kilku lat i po pierwszej fazie zauroczenia daleko mi już do stwierdzeń, że ten kraj jest akurat tak strasznie normalny. Myślę, że jest to po prostu kwestia równowagi plusów i minusów. I tego gdzie w ogólnym bilansie jest nam lepiej.
Po pewnym czasie człowiek zaczyna dostrzegać pewne lokalne bzdury i absurdy. Ale też myślę, że będąc konsekwentnym wobec podjętej decyzji o emigracji łatwiej jest żyć podkreślając plusy nowego kraju i minusy Polski.
-
j_u
2007/04/14 23:22:34
Ciekawe, musze zobaczyc ten film.

-
Gość: , ckm75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/15 14:32:06
Cytując Misia- emo, że chuj.
Jak minęły święta, robaczku?
-
j_u
2007/04/15 15:43:27
Swieta minely rozkosznie. Tobie tez, jak mniemam, mile i intensywnie, bo w ogole Cie nie mozna dopasc :-)
-
Gość: , aatu91.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/16 00:27:42
Dzisiaj jestem juz w Wawie, może prypcia na oku masz?
-
Gość: , mail.141redcell.ie
2007/04/17 18:59:44
MIalem dobre prace, mieszkanie, wynajete, ale duze i tanio.. Nowe auto, z salonu... ale jakos mi w Kraju smierdzialo... Zatem podobnie jak cdlxxvi ucieklem przed smrodem na gorze, balem sie ze przejdzie na mnie... Nie bylo mi zle...wcale... ale... naprawde czasem nie moglem sobie z tym poradzic, co widzialem w TVP, z tym buractwem i klamstwem i gonieniem czarownic na kazdym kroku... Dlaczego?
Dlaczego nie mozna odkreslic wszystkiego, tylko przez prawie 20 lat wciaz obrazac sie ze komuna byla. Ze byli do niej podwiazani ludzie... I co K**** z tego.
Brzydze sie teraz Polskom, polskom polityka...

Teraz mam 4 kanaly i Bertiego co sie przynajmniej ladnie usmiecha i ma studia.

Fi
dublin.blox.pl
-
2007/04/18 19:05:34
Za stara jestem, ale na ucieczkę jednak mam ochotę. Pozdrawiam. Kaczek nie trawię.
-
2007/04/24 02:14:35
Bardzo dobry tekst. Ja nie uciekalem jak inni. Wyjechalem za kims innym. A teraz nie bardzo jest sens wracac, bo nie ma po co i do czego...
-
Gość: KuFeL, coo123.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 09:14:03
smutne, gorzkie, ale jakze prawdziwe... ja tu wciaz jestem w PL, bo trzyma mnie wiele rzeczy...
-
Gość: adams, fw7-http.novartis.com
2007/04/24 09:14:41
Pięknie napisane, święte słowa. Ja jeszcze jestem w Polsce. Napiszę coś od siebie. Jeden z kolegów z mojej firmy, który jest szwajcarem, zapytał mnie kiedyś, dlaczego u nas ludzie nie są pogodni i rzadko się uśmiechają. Powiedziałem mu, że gdybyś ty zarabiał i żył tak jak oni uśmiechałbyś się od nich jeszcze rzadziej i raczej nie powiązałbyś końca z końcem.
-
Gość: TOMEK, smtp1.cor.europa.eu
2007/04/24 09:15:21
Ja wyjechalem za dziewczyna, ktora teraz jest moja zona i urodzi mi dzidziusia.
Caly czas myslimy o powrocie do Polski ale takze caly czas odkladamy do na pozniej ...
-
2007/04/24 09:16:10
Rydyk (Dochnald Ajatollach) powiększy imperium o prywatną plażé i dotacjé unijná?


Bez zbédnych wywodów Unia wolnych narodów.

Skrzy szabla, skrzá na wojów zbrojach luski.
Ty sié nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
Ty sié nie zrywasz kiedy Kraj w nieladzie,
czekamy na owoce, zgnile jablka w sadzie?
Katotaliban hañbi bialoglowy,
Ty sie nie zrywasz, jeszcze nie gotowy?

Skrzy szabla, skrzá na woja zbroi luski.
Ty sié nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
Gdy nie ma pracy, nie ma tez zlomu,
nie wyleczá, niepotrzebny nikomu?
W Twojej kompanii serce swe pokrzepié,
choc skromnie przyszlosc swá ulepié?

Skrzy szabla, skrzá na woja zbroi luski.
Ty sié nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
Trwam na zmywaku tutaj na obczyznie,
choc duchem mloda, to blizna na bliznie.
Piasek Zandvoortu dzis moje poslanie,
kiedy sie zerwiesz, na co to czekanie?

Skrzá szable, skrzá wojow zbroi luski,
wreszcie poprowadz Donaldzie Skrzy Tuski!
Ty sié nie zrywasz, gdy dzielá nas szuje,
Katotaliban garnie i rujnuje?
Ty sié nie zrywasz kiedy przy parafii,
Katotaliban zyje wzorem mafii?

Skrzy szabla, skrzá na woja zbroi luski.
Ty sie nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
Dzwoni dzwon larum przy ksiézym palacu.
Pédzi z falami Rydz Maybachem na kacu.
Katotaliban eksterytorialny?
Wykorzystuje Kraj przyparafialny?

Skrzy szabla, skrzá na woja zbroi luski.
Ty sié nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
Gdy z dzieci, z cudu bozych darow
chcá dla talibow, porobic janczarow?
Ty sié nie zrywasz, gdy giná reformy,
poziom techniki nie osiága normy?

Tnie szabla, z kopytem dzwoniá luski.
Ty sié nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
Katotaliban juz na Jasnej Gorze,
nazwá woja gejem, zatanczy przy rurze?
Jeno religia, koniec filozofii,
uzalezni nas urodzaj kartofli?

Tnie szabla, z kopytem dzwoniá luski.
Ty sié nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
Woju doswiadczony waz czy sié oplaca,
sposrod oszolomow brac znowu pajaca?
Doláczy do nas pospolite ruszenie,
z tego fermentu pozytywne wrzenie?


Gdy po zgielku szabel, luski po nabojach ,
dlaczego kradniesz Dochnaldzie Ajatollach?
-
Gość: , efx254.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 09:16:56
Polska jest super, wiem że kiedys było ciezko ale teraz nawet w najmnieszej diurze szuka się rąk do pracy i szanuje godnośc czlowieka wracajcie Teraz to już inny kraj
-
Gość: , gw-www.lublin.enterpol.pl
2007/04/24 09:18:45
no cóż dla takich mam radę - nie wracajcie, spalcie polski paszport, polski dowód. Jak wam się Polska nie podoba to nikt was tu na siłę nie trzyma.
-
Gość: amrik, cpc1-bele4-0-0-cust25.belf.cable.ntl.com
2007/04/24 09:19:00
witam w belfascie ja tez ucieklem z podobnych przyczyn, chociaz juz ponad 8 lat temu do stanow, teraz jestem tutaj, ale moge tylko zacytywac boya: "sa dwa powody dla ktorych polska mi obrzydla: za duzo swieconej wody, za malo zwykleo mydla". pozdrawiam i trzymaj sie!
-
Gość: , c-71-231-231-141.hsd1.or.comcast.net
2007/04/24 09:19:37
pierdolisz dziewojo z doktoratem, nastepna menda ktora nie widzi winy kaczynskich ani calego scierwa przy korycie i ich rozlicznych pociotkow, czy ty zarozumiala mendo myslisz ze doktorat jest wymaganu do normalnego zycia i nie szukania winnych? tez bylas w partii pizdo i do szczescia brakowalo ci doktoratu z czegos tam? ona wyjechala do bnie od, co za pokmretna bladz, spieprzaj druciaro! i nie obrazaj polakow!
-
Gość: ?!?, anin-czd.jjs.pl
2007/04/24 09:19:44
a mi by bardzo brakowało śniegu, polskich lasów, pól, fantastycznej przyrody jaką w UK zlikwidowano 200 lat temu i dlatego nie lubię wyjeżdżać dłużej niż na miesiąc. W porównaniu z latami 80-tymi sytuacja jest wręcz niesamowicie komfortowa. Kaczki gniją coraz mocniej i już za chwilę ich nie będzie. Wbrew pozorom, można zarobić tu przyzwoicie i to bez zaPiSywania się do Partii.
-
2007/04/24 09:20:39
Pięknie i prawdziwie napisane :)
-
2007/04/24 09:23:46
Szanowni czytelnicy.
Wasz żale są infantylne.
Polska ma co najmniej 80 lat w plecy w stosunku do rozwiniętych krajów europejskich.
Żaden rząd na tej planecie, nie jest w stanie w ciągu kilku lat, zniwelować tej różnicy 80 lat. Tym bardziej, ze kraje mocno rozwinięte, rozwijają się nadal.
Wasze wybaczanie również jest infantylne.
Bo wybaczać należy z głową, tzn. najpierw trzeba winnego ukarać, a dopiero później mu wybaczyć.
Bezkarność jest demoralizująca.
-
2007/04/24 09:24:10
Witam.
Mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że możesz wracać śmiało i zbijać majątek na czytaniu w ludzkich myślach (wróżbiarstwo jakieś, czy cholera wie ;) ).
Od kilku tygodni jawi się przede mną wizja wyjazdu poparta koniecznością i oczywiście miało to znaleźć odzwierciedlenie na moim blogu. I pewnie znajdzie, bo właśnie chcę napisać o tym, przed czym ucieknę, choć może ucieczka to nie najtrafniejsze określenie. A może trafne, tylko nie mam odwagi przyznać się do tego, że to ucieczka.
W każdyma razie dziś, z okazji wolnego dnia (u obecnego jeszcze-pracodawcy) postanowiłem wpis zrealizować, a tu proszę - wpis już jest :) Bardzo dobry zresztą. Tym niemniej nie zrezygnuję ze swojego, ale jeśli nie masz nic przeciwko temu - zalinkuję do Ciebie. I kto wie, czy nie wysmaruję podobnego tekstu na murze, kilkadziesiąt kilometrów na południe od Ciebie...
Pozdrawiam i życzę powodzenia. Tobie i sobie...
Vincent.
-
Gość: , buy254.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 09:25:26
poszliscie wszyscy nałatwizne... ech... typowi polacy....
-
2007/04/24 09:26:20
A ja chetnie wroce do Polski, jak najszybciej jak bedzie to mozliwe bo najlepiej sie tam czuje. Powierzchowne zycie na zachodzie tylko mnie dobija
-
2007/04/24 09:26:28
Pomoc bezrobotnym w Słupsku.

Kurs - elektromechanik samochodowy (05_03_2007 - 20_04_2007) zorganizowany przez UP w Słupsku

Zajęcia w części teoretycznej odbyły się wzorcowo. Wykładowcy podeszli do tematu profesjonalnie.
Natomiast część praktyczna odbywająca się w firmie KAPENA Słupsk okazała się farsą.
Instruktaż BHP, był jedyną częścią szkolenia, która zasługuje na pozytywną ocenę.
Poza tym żadnego przygotowania zakładu do praktycznego przyuczenia nie było. Brak harmonogramu zajęć praktycznych, brak instruktorów prowadzących, brak jakichkolwiek szkoleń doprowadził do sytuacji, że nasze wspólne pieniądze, które były przeznaczone na przekwalifikowanie bezrobotnych poszły na marne. Przy każdej okazji sugerowano nam, że lepszym rozwiązaniem byłoby podjęcie przez nas pracy w firmie SCANIA – SŁUPSK. Przy każdej okazji utrudniano nam dostęp do wiadomości, nie pozwolono nam wziąć udziału w szkoleniu (IVECO) – prowadzone przez przedstawiciela IVECO, które w czasie trwania naszego kursu odbywało się na terenie firmy. Dopiero przy pożegnaniu przedstawiciel zakładu zapytał nas; „który z panów jest elektrykiem?”. Żadnego egzaminu sprawdzającego nabytej przez nas wiedzy. Ocena końcowa umieszczona na zaświadczeniach wszystkich uczestników kursu – „ukończył kurs ELEKTROMECHANIK SAMOCHODOWY w dniu 24_04_2007 z wynikiem pozytywnym”. Oczywiście wybrano kolegów, którzy z zawodem elektryka mieli najmniej do czynienia (niektórzy z nich nawet nie uczestniczyli w większości zajęć) chyba tylko po to by po okresie próbnym zasilić nimi ponownie rzesze bezrobotnych….. To, wielkie przedsięwzięcie miało być deską ratunkową dla ludzi, którzy z różnych przyczyn znaleźli się w sytuacji wymagającej pomocy ze strony państwa. Mam nadzieję, że odpowiedzialni za pomoc bezrobotnym w ich trudnej sytuacji nie tylko przeczytają moje spostrzeżenia i w przyszłości będą nadzorować celowość wydawanych środków na te cele.
-bezrobotny
-
Gość: budzik, dsl-62-3-66-94.zen.co.uk
2007/04/24 09:28:59
Ja juz chce wrocic, tylko przesuwam ta date co roku. moze i cos sie zmieni? nie wiem, ale to droga do nikad.
-
2007/04/24 09:30:31
Nie,ja nie uciekam,ani przed Braćmi ani przed rzeczywistością,ktos przeciez musi zostać i zamykac drzwi i gasic światło.Tu jest mój dom,moja rodzina i mój KRAJ.Słucham kłótni polityków,chamstwa w autobusach i na dworcach PKP- bo taka jest POLSKAa w niej groby moich najblizszych i miejsce dla mnie i mojej rodziny.Nie głoduje nie marzne- po prostu TRWAM choc bez Rydzyka.Tu jest moje miejsce a Bracia tak jak inni odejdą ze sceny tak jak kazdy klaun,satyryk schodzi gdy widzi że sie śmiejemy.
-
Gość: kuba, cjt11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 09:30:59
kto napisał 'amen', niech to cofnie.

'amen' znaczy: 'niech tak będzie' :/
-
Gość: krakowianka_jedna, chello089079112194.chello.pl
2007/04/24 09:31:38
odpowiedź DLA:
Gość: , c-71-231-231-141.hsd1.or.comcast.net
2007/04/24 09:19:37

Wiec 'prawdziwi Polacy' umieja tylko przeklinac i obrazac drugich?!... to ja dziekuje za przynaleznosc do TAKIEGO narodu!!!
Odczep sie od Autorki tego blogu!!! i od innych, ktorzy maja wiecej kultury od ciebie - ba! po prostu MAJA KULTURE!!!
-
Gość: krakowianka_jedna, chello089079112194.chello.pl
2007/04/24 09:33:15
I jeszcze jedno! Mozna by cie podac do sadu za zniewazenie! na miejscu zniewazonej osoby zrobilabym to zaraz!!!
-
Gość: Dideq, staticline25105.toya.net.pl
2007/04/24 09:34:47
Zarobić można więcej tu i teraz czyli w Polsce. Ale jeszcze zachce sie Wam, moi drodzy wracać. Tylko nie zdziwcie się że kiedyś to Polska się wypnie na uciekinierów. :P Oczywiście tego Wam NIE życzę bo rodakom nie będę źle życzył... Pozdrowienia Polacy. :]
-
Gość: , gpo74.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 09:34:53
Mieszkalem w Anglii w 2003 ale nie mogelm tam zostac. Caly czas tesknie za usmiechnietymi zyczliwymi ludzmi , klubami :) , i generalnie prostym bezstresowym zyciem . Niestety to nie wszystko jesli nie widzicie tego ze nie jestescie "u siebie" to troche to smutne. Wiem ze tu moze sie udac bo mi sie udalo ze mozna jezdzic na wakacje do Mexyku i robic tu w Polsce cos ciekawego. To ze sa otwarte granice to fantastyczna sprawa . W zyciu roznie bywa i zawsze moze to byc jakis "plan awaryjny" ale teraz taki wyjazd to by byla dla mnie najwieksza zyciowa porazka
-
Gość: , 213.175.45.*
2007/04/24 09:35:11
a ja wrocilem ze stanow po 6ciu latach i mi sie odoba to inna polska jak kiedys.... a w stanach czy gdzie indziej gruszi na wierzbach nie rosna.... u nas mozna miec to samo co tam , aole fakt doswiadczenie wlasnie z kraju raju robi swoje i jest dobrze widziane jak i znajomosc angielskiego...wiec nauczcie sie ile mozecie i wracjacie , bo nie ma lepszego kraju jak nasza POlska.... mieszkalem w wielu krajach i w wielu pracowalem ale juz czas na polske , potem bedzie tloczno....
bieniek
-
Gość: , ehw94.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 09:37:43
witam
jak widze gdy ktos na balcerowicza wszystko zrzuca i jeszcze zaczyna gadac ze jest żydem i w ogole nas zydzi okradli, a reszta tutaj z komentatorów w to zaczyna wierzyc to sie nie dziwie ze polska podupada. jakis idiota cos debilnego powie i wszyscy w to wierza.

kapitalizm nie jest idealnym systemem (przynajmniej nie klamie ze ma byc tak jak komunizm), ale lepszego systemu nie ma, balcerowicz co zrobil to musial zrobic, brozek co zrobil to musial zrobic, tylko czemu w czechach, na slowacji, w slowenii, na wegrzech ci ludzie uchodza za guru ekonomii, tylko w polsce sie ich uwaza za tepaków?

polacy sie sami po prostu nie potrafia rzadzic, zawsze beda narzekac nawet jak są przodującym krajem w regionie
jeszcze te porownywanie sie do czech, jakby tam bylo 38mln ludzi
idzcie tam zapytac ile rzeczy zle zrobili a na nas patrza z podziwem (lub ostatnio ze smiechem jak widza kurdupli)
-
Gość: deszcz, cable19315177-109.astral.lodz.pl
2007/04/24 09:38:14
Mocny tekst kolejnej polskiej emigracji. Szkoda że z Polski ludzie wyjeżdźają zamiast się tu osiedlać. To państwo ma jakiś genetyczny błąd, który nie pozwala żyć tutaj.
-
Gość: Adam, proxy.koba.pl
2007/04/24 09:39:19
Hmmm... czy z Kaczyńskich jest sens się śmiać - nie sądzę.
W końcu 115 lat do takiego "dobrobytu" doprowadzili Tłuk, MIllerek i inne Kwachy ... a czy będzie lepiej ... może ...
-
Gość: , doq101.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 09:39:31
A ja teraz znowu zastanawiam sie czy nie wyjechac z tego kraju, ktorego premier w niedziele powiedzial ze jestem wrogiem Polski.
-
Gość: Robcio, acce1c12.ipt.aol.com
2007/04/24 09:40:58
Czytam i nie wiem ,czy wspolczuc, czy krytykowac.Obrazeni na Polske??Za co ,za darmowa edukacje?za darmowa sluzbe zdrowia?Bo mniemam ze wiekszosc piszacych jest po trzydziestce.Komunizm -ok,stalo sie i teraz bedziecie nad nim plakac ,a kazdy wiele oczekuje ,niewiele dajac od siebie.Specjalisci od polityki ,pewnie przytocza czechy ,wegry -to male kraje i ich sytuacji i problemow nijak nie mozna przyrownac do polskich problemow.Wiekszosc Polakow ktorych spotkalem w UK to po prostu nieszczescia zyciowe potrafiace tylko narzekac i leciec po najmniejszej linii oporu.Dziwia sie dlaczego w kraju nie moga znalesc pracy,to nie przez kaczynskich,to przez brak wyksztalcenia,brak znajomosci jezykow i pomyslu na siebie.Pakowac toboly scisnac sie za jadra lub za inna czesc ciala ,przestac sie uzalac i wracac Polske budowac!!!
-
Gość: wave08, gate2.streamcn.pl
2007/04/24 09:42:00
Opamiętaj się !!!
sztuką jest sobie poradzić w trudnych warunkach a nie w inkubatorku. gdzie wszystko jest cacy. A KTOś MUSI TEN KRAJ ODBUDOWAć, a wy jesteście typowymi pasożytami - wrócicie do Polski jak wszystko będzie ok, jak już tacy ludzie jak ja pracą włąsnych rąk zrobią z tego styranego historią kraju kawałek normalnego świata, wtedy wrócicie i będziecie opowiadać jak to wam ciężko było i musieliście emigrować. ale teraz wracacie do ukochanego kraju. - brzydze sie Tobą. I nie pisz że nienawidzisz Polski bo tutaj wrócisz - już o tym myślisz aby wrócić.
-
2007/04/24 09:42:28
Co ma Kaczyński z tym wspólnego?

Żałosne próby zrzucenia winy na innych przez tych co po Marketingu i Zarządzaniu wylądowali na zmywaku. Przecież emigracja rozpoczęła się znacznie wcześniej i ma podłoże sięgające jeszcze pewnie X wieku, no ale zawsze lepiej znaleźć kozła ofiarnego i przerzucić na niego całą odpowiedzalność. Tak ten okrutny satrapa kijem wypędza z kraju całą śmietankę. Inne wytłumaczenie to takie, że chciałaś się znaleźć na pierwszej stronie Wyborczej.

Oczywiście nie mogło zabraknąć antysemityzmu. Przecież od dawna wiadomo, że wysysamy je z mlekiem matki
-
2007/04/24 09:43:09
O co chodzi w tym wszystkim tutaj?
Kto chce wyjechać - wyjeżdza, kto chce zostać - zostaje. A kto wyjechał i mu się nie układa - wraca. Wszystko jest w waszych (naszych) rękach. Te teksty "nie wybaczę ci, Polsko" są dowodem histerii i zarażenia złymi wzorcami literackimi.

A tak w ogóle, to każdy jest kowalem swego losu, natomiast ten cały blog wygląda, jakby Gazeta Wyborcza go wykreowała:)
-
2007/04/24 09:44:11
Mnie państwo polskie kazało się pocałować w dupę kiedy chciałem uczciwie zarabiać. Bo jestem uczciwym facetem. Kazało płacić obce długi, których nie zaciągnąłem.
Więc teraz niech państwo polskie pocałuje w dupę mnie. Przy pierwszej okazji jaka się nadarzy.
-
2007/04/24 09:45:44
Ja chyba jestem jednym z tych, co to nie uciekali przed bieda, lecz chyba wlasnie przed polska... Czy wroce? Nie, raczej nie. Czasem, na weekend polece do Warszawy, popatrze, pogadam z ludzmi i zaczynam tesknic za spokojem, za powietrzem, za zielenia pieknego Hertfordshire. Mam tu wlasna malenka firme, zdobylem sobie szacunek mieszkancow (nie polakow, jestem jedynym polakiem w tej miejscowosci, pytalem na poczcie, potwierdzili). Nie utrzymuje kontaktu z polakami juz od 2 lat. Czasem natkne sie na kogos, pogadamy lecz nie widze zebny specjalnie tesknili. Ci co tesknia, dlugo tutaj nie pobeda. Wczesniej znalem kilku takich, sa juz w polsce. Pozdrawiam wszystkich na Wyspach. Vortex21
-
Gość: pingwin, abjd150.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 09:46:39
najłatwiej uciekać i narzekać... jak wszyscy tak zrobią to kto tu zostanie to zmienić...? samo nic się nie dzieje...
-
2007/04/24 09:48:04
A ja bym wrocil jesli przestana mnie nazywac morderca i wyksztalciuchem i jesli zaczne zarabiac wiecej od sekretarki w moim szpitalu.
-
Gość: świrgoń, poczta.nti.net.pl
2007/04/24 09:48:05
W ubiegłym roku skończyłem studia (dzienne dobra uczelnia), w czerwcu skończe kolejne (dzienne-ta sama uczelnia), moja dziewczyna w ubiegłym roku skończyła studia (dzienne-ta sama uczelnia), zamieszkaliśmy razem, podjęlismy pracę ona 2000,-/mc ja obecnie 2500,-/mc (brutto), wynajmujemy mieszkanie, nie zamierzamy kupic (bo i po co, wynajmujemy bardzo tanio), oboje angielski bardzo dobry + niemiecki, wielkich marzeń nie mamy, zjeść razem obiad, pójść wieczorem na spacer, na miasto, odłozyć na fajne wakacje (bo troszkę oszczędzamy). Z kaczorków się śmiejemy ale wiadomości nie oglądamy (na gazety tez nas stać), wyjeżdzających rozumiemy ale sami sie nie wybieramy...Zostaniemy w Polsce, razem nam się uda, nauczymy się więcej to i pieniążki przyjdą większe, będzie stać na założenie rodziny i chociaż ja nie będę jeździł nowym Bentleyem a ona nie będzie latała samolotem po nowe sukienki myślę że będziemy szczęsliwi. Bez szarpaniny, zacietrzewienia, spokojnie i razem. Pozdrawiam
-
Gość: Ten_co_trwa, 87-205-199-4.adsl.inetia.pl
2007/04/24 09:48:11
p.mandel napisal Wam tylko czesc prawdy.
Prawda niestety jest taka jak wasze wypowiedzi, glupia i banalna, zamiast zmieniac, woleliscie uciec i obwiniac wszystkich o wszystko......
Tylko Wy jestescie krysztalowi, wspaniali i niewinni - zenujace
-
Gość: Me, pc183-4.ghnet.pl
2007/04/24 09:48:21
Kocham Polskę i przykro mi słyszeć takie pesymistyczne głosy. Jeżeli wyjadę z Polski to tylko na wakacje.
-
Gość: Marf, bvy226.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 09:48:24
Śmieszne są te Wasze żale i tłumaczenie... Wyjechaliście bo jesteście słabi, nie potraficie walczyć o siebie - zawsze lepiej iść na łatwiznę. Powinniście tam zostać ...
-
Gość: bartek, 81.15.226.5*
2007/04/24 09:48:31
ja jeszcze z Polski z Domu...wiem, ze zle robie bedac tu jeszcze.
-
2007/04/24 09:48:32
Czołem emigrantom! Szanuję i podziwiam Wasze decyzje.Sam jestem już za stary na tak radykalne zmiany.Z Polski chcę potwierdzić,że większość Waszych poglądów na temat ojczyzny nie traci,a raczej zyskuje na aktualności codziennie - pewnie macie dostęp do mediów to wiecie o wszystkim.Do typowego polskiego bajzlu dojdzie teraz extra bajzel związany z EURO2012,będzie tradycyjnie że Polak potrafi i takie tam, a skończy się pilnym przenoszeniem niektórych meczów do Słowacji,żeby nie było za daleko na Ukrainę.
Nadal więc nie ma po co i do czego wracać - w razie by kogoś kiedyś napadł taki pomysł,służę obiektywną opinią :)
-
Gość: Polak, w3cache.run.pl
2007/04/24 09:52:47
Dobrze ze cie tu juz nie ma! Im mniej takich jak ty tym lepiej! Zostana ci dla ktorych Polska to cos wiecej niz slowo i chca zrobic cos dobrego dla tego kraju zamiasc szukac gdzies raju! Nie wracaj!
-
Gość: majkelos, 87-205-34-20.adsl.inetia.pl
2007/04/24 09:53:22
cieniasy wyjeżdżają, bo tam maja wszystko na tacy podane. tam wystarczy wejśc jako zwykły robol (nawet w białej koszuli-wszystko jedno) w tryby i to wszystko, nie trzeba się wysilać. Tutaj w PL pomimo braku autostrad tez da sie życ, i to znacznie lepiej niż w irlandii czy innym syfie. Tylko trzeba miec odwagę i konformizm i wszelkie wygody na kołek odwiesić
-
Gość: naga, 57.66.65.*
2007/04/24 09:54:22
problem w tym, że zajmowanie się żydami, masonami, cyklistkami i lesbami przez nasz (ich?) rząd oznacza, że ów rząd nie zajmuje się tym, o czym piszesz - bytem, który określa świadomość. a polska świadomość narodowa, miast leczyć się z kompleksu polskości, jeszcze go rozwija, nadal popierając tych, którzy niby walcząc o pozycję Polski w świecie, tak naprawdę właśnie te nasze kompleksy umacniają.

tracimy przez brak świadomości ekonomicznej w narodzie (kto przy zdrowych zmysłach ekonomicznych właśnie popierałby rząd, który zupełnie nic nie robi, poza wydawaniem naszych (już nie moich:) podatków?) na tym braku żeruje nasza (ich) koalicja, co chwila podsuwając problemy zastępcze i żonglując marketingiem politycznym. chcę wierzyć, że to ma krótkie nogi. chciałabym wrócić do ojczyzny. ale coraz mniej mnie tam ciągnie, coraz więcej tu. praca w wielkiej, dobrej firmie, studia, świadomość przebywania w społeczeństwie otwartym, dumnym z różnorodności. i to na koniec - jeśli wrócę, to tylko do kraju, który rozumie, jaka w różnorodności jest siła. na razie szans na to nie widzę.
-
Gość: senomusa, 85-18-254-235.ip.fastwebnet.it
2007/04/24 09:54:58
Bardzo ciekawy blog, niestety nie mam czasu zeby czytac wszystkie wypowiedzi. chce jedynie poprzec glowna idee artykulu Ju. Ja tez wyjechalam jeszcze przed Kaczynskimi i nie dlatego ze jestem lesbijka, a dlatego, ze zdobylam wyksztalcenie i ambicje ktore godnie moge skonsumowac jedynie za granica. Gdy rozpoczynalam studia doktoranckie na zagranicznej uczelni czulam sie znowu jak 18 lat temu, gdy po raz pierwszy weszlam do supermarketu w Berlinie Zach. Bylam w szoku, nie moglam uwierzyc, ze z biblioteki moge naraz wypozyczac 40 ksiazek a nie 5, ze moge sprowadzac ksiazki z calego niemalze swiata, ze moge jezdzic na miedzynarodowe konferencje, itp., itd., i ze sa ludzie ktorym naprawde zalezy na moim rozwoju i nikt mi nie robi laski. przez rok, pracujac dodatkowo, udalo mi sie tez kupic pierwszy w zyciu samochod. i wszystko to jest tu zupelnie normalne. dla ludzi. rozumiem ze w polsce sytuacja jest bardzej skomplikowana, ale transformacja naprawde trwa juz 18 lat i przez te 18 lat nie rzady kaczynskich ale przede wszystkim ich poprzednikow nie mogly doprowadzic chociazby do tego, zeby te glupie autostrady nie tylko byly wygodniejsze w uzyciu, ale zeby nie sprawialy tez zagrozenia dla zycia. to tylko taki przyklad. nie mysle o tym czy polsce wybacze czy nie, raczej coraz mniej mnie ona interesuje. ale oczywiscie za ogorkami i sledziem zawsze bede tesknic.
-
2007/04/24 09:55:16
Uleciała w dal serdeczność,zrozumienie,wesołość,poszanowanie
a przybyło nmam cwaniaczków od przekrętów i łatwego zarobku na czarnym RYNKU z którym się nie mogę pogodzića który się powiękrza-BANKRUT!!!
-
Gość: czarny_kot, 87-192-234-17-cust.irishbroadband.ie
2007/04/24 09:56:41
Strasznie egzaltowany tekst. Dziwie sie ze red.Michnik wypycha cos takiego na pierwsza strone. Coz z Koszerna chyba slabo ciagnie :(

A tak powaznie - zgodze sie z teza tego felietonu, ze nasza "wasata" emigracja wyjechala po prostu za latwym zarobkiem i duza kasa, ma w nosie integracje z krajowcami i tylko pracuje dla mamony. Po co ta cala wielka ideologia - Nie wybacze ci Polsko itp???
Nie wiem tylko czemu ci ludzie nie maja w koncu wrocic do Polski?? Bo tak naprawde to teraz Polska zaczyna swoja faze "Slowianskiego Tygrysa" a duzi, irlandzcy pracodawcy przenosza swoje fabryki do naszej Ojczyzny ;)))) Co zrobi nasza "wasata" emigracja jesli w Irlandii zacznie sie bessa?
-
Gość: , c147-186.icpnet.pl
2007/04/24 09:58:47
Mieszkałam w Londynie 3 lata. MIalam tam wszystko-dyplom tlumacza, bo zdalam panstwowy egzamin, faceta, znajomych, prace, pieniadze. Uwielbiam Londyn i uwazam to miasto za swoje miejsce na ziemi... Ale wrocilam (Choc jestem mloda) W dniu wybuchow w Londynie-zeby bylo ciekawiej :) Wrocilam, choc oprocz rodzicow nie mialam tu nic. Zaczelam wszystko od poczatku i jestem z siebie dumna. Znalazlam prace,bo jest jej mnostwo i to dobrze platnej, zakochalam sie po uszy i za 6 tygodni wychodze za maz. Mam obok siebie tych, ktorych kocham najbardziej- Rodzicow. I jest mi dobrze. Owszem, tesknie za tamtym zyciem, ale jestem szczesliwa i to jest najwazniejsze...
-
Gość: Ten_co_trwa, 87-205-199-4.adsl.inetia.pl
2007/04/24 09:59:40
Brawo świrgoń .... cale sedno, wlasny kraj, rodzina i odrobina cierpliwosci = szczescie. Kto z was emigranci moze tak z glebi serca powiedziec ze jest szczesliwy?
I tak zawsze bedziecie obywatelami II kategori w kraju wielkiej szczesliwosci, obojetnie jak by sie on nie nazywal....
-
2007/04/24 10:00:14
j_u: jestes na pierwszej stronie!
nie wiem, czy gratulowac czy wprost przeciwnie
;-)
-
2007/04/24 10:00:15
j_u: jestes na pierwszej stronie!
nie wiem, czy gratulowac czy wprost przeciwnie
;-)
-
Gość: Tukan, gts14-227.rybnet.pl
2007/04/24 10:00:25
Nigdy nie wyjade z Polski, bo jest tu po prostu ciekawie. Bylem w Anglii i w Irlandii odwiedzic znajomych - mozna umrzec z nudow. Na naszych oczach dzieje sie historia, transformacja po 50 latach niewolnictwa. Dorobic takze sie da i to bardziej niz na Wyspach, bo rynek jest nienasycony. Wystarczy dobry pomysl. No i jeszcze jedno - komfort nie jest celem zycia Polakow decydujacych sie zostac. Wyjezdzajacych pozdrawiam i namawiam na powrot, chocby za 20 lat ;-)
-
2007/04/24 10:02:02
Gdyby moj maz nie mial dobrej pracy, wyjechalibysmy STAD. Zostalismy, udalo mi sie wspiac na jakis szczebelek kariery w duzej firmie. I chyba bedziemy zyc TUTAJ dopoki bedzie nam tak jak teraz. Ale ile jest takich osob jak my?... Co mnie przygnebia w emigracji Polakow? Ze wyjezdzaja mlodzi, zdolni ludzie. Moj znajomy mlody lekarz, absolwentka pedagogiki, absolwent studiow ekonomicznych etc... Zostala TU garstka znajomych. A co bedzie za dwa lata, gdy przyjda wybory? Kto pojdzie zaglosowac, skoro tyle osob planuje opuscic to miejsce?... Boje sie tego. Ze mi i mojej rodzinie przyjdzie zyc w moherlandii. Co robic? Przeciez systemu i glupoty politykow sie nie przeskoczy. Tesknimy z mezem za spokojem, normalnoscia - ktorych TUTAJ nie ma.
-
Gość: bono, plus-96-100.polkomtel.com.pl
2007/04/24 10:02:46
Do gościa, kultury kolego to ty z domu nie wyniosłeś, hehe ale twoja sprawa. Kaczki robią w kraju porządek, sprzątają po 16 latach bałaganu, zmieniają prawo na bardziej życiowe, Polska nigdy jeszcze nie była tak demokratyczna jak teraz, prokuratura już nie działa na zamówienie baronów z sld, kończa się układy i dostawanie pracy przez znajomości. Gdyby otworzyli granice 10 lat temu to też byście wyjechali i nie gadajcie teraz na Kaczyńskich bo chyba słuchacie głupiej propagandy Polsatowsko - TVNowskiej(wiadomo kto i przy czyjej pomocy założył te media) wystarczy troche pomyśleć. Kaczki nie są idealne, muszą trzymać koalicję z SO i LPR bo inaczej wygrałoby PO i byłby sojusz z SLD a wtedy z dekomunizacji lipa. Dla was to moze bez znaczenia ale bez rozliczenia z przeszłością nie ma przyszłości, tylko pogłębianie patologii(tej która zmusiła was do wyjechania). Nie wiem skąd się biorą jakieś głupie pomysły że w polsce komuna będzie? rozkwita demokracja, każdy moze mówić co mu się podoba, mamy swoje wady ale 50 lat niewoli zniszczyło ducha narodowego, kiedyś polacy byli dumni ze swojej narodowości, byli honorowi i odważni, Bóg , Honor, Ojczyzna, tacy byliśmy ale pod butem, wujka Stalina troszkę nas zmienili(wybili inteligencję) i tłamsili. Ja jestem dumny z tego że jestem polakiem i z naszej historii, nie obchodzi mnie co mówią o nas Niemcy i Izraelczycy, którzy prowadzą ruch roszczeniowy żeby jeszcze płacić im odszkodowanie za II WŚ hahahahahahahahahahah, a takiego, niech lepiej oni nam zapłacą( niemcy i rosjanie). buziki pozdrawiam, jak tęsknicie to wracajcie, Polska to wasz dom.
-
Gość: Baterby, 195.171.25.20*
2007/04/24 10:03:34
Tez wyjechalem... bardziej z ciekawosci, jako swiezo upieczony student z checia zawojowania swiata...
I moze sie lepiej zarabia, ale co z tego...
jak na ulicach patrza na Ciebie jak na intruza...
jak sie krzywia, kiedy slysza polski...
jak zazdroszcza urody Pieknym Polkom...
jak wypominaja, ze zabieramy im prace...

Ja mam dosc, choc jestem tu dopiero rok. Polska jest Polska, a ja do nie naleze... i nie chce uciekac z tonacego okretu, tylko lapie za wiadro i wylewam z niego wode... bo zrozumialem, ze latwo jest wyjechac, zostawic wszystko i zaczac od poczatku, bo latwiej. Ale ja nie chce, zeby bylo latwiej, ja chce, zeby bylo po polsku...
Pod gore, po grudzie, z potem na czole, jak przez wieki, tak i teraz...
Nie krytykuje nikogo za jego czyny, ja po prostu nie mam juz sily i ochoty byc z dala od Mojej Ojczyzny!!!

baterby@o2.pl
-
Gość: mamut, router.insurance.waw.pl
2007/04/24 10:04:26
Do Robcia! Jesteś przykładem typowej polskiej głupoty. Z trudem przychodzi mi komentowanie takich głupot ale nie mogę się powstrzymać. Co masz na myśli mówiąc "bezpłatna edukacja", bezpłatna służba zdrowia" itd? Dla Twojej wiadomości: połowę tego co zarobisz oddajesz Państwu w postaci wszelkiego rodzaju podatków. Niezależnie od tego ogromna część pieniędzy jaki wydajesz na zakupy to pieniądze, które dajesz Państwu w postaci podatków pośrednich. Podam przykład, bo pewnie nie rozumiesz: Kupujesz benzynę za 3 zł, to w rzeczywistości 2 zł podatku, 1 zł za benzynę. Dodatkowo 1 zł za benzynę zawiera podatki, które opłacili dostawcy benzyny. Kwota jaką w ciągu roku oddajemy Państwu jest jedna z najwyższych jeśli nie najwyższą w Europie i na świecie. Więc pytam jeszcze raz: "co masz na myśli mówiąc bezpłatna służba zdrowia, bezpłatna edukacja"?
-
Gość: tze, chello087207192229.chello.pl
2007/04/24 10:06:56
ben-ani: pseudomagu ekonomiczny, doucz sie chlopaku i nie wciskaj ludziom kitu
-
2007/04/24 10:07:09
Święte słowa. Ja co prawda nie wyjechałem, ale biłem się z myślami. Teraz o tym nie myślę.

Walczę w tym chorym kraju o odrobinę normalności. Walczę np. o dobrowolność ubezpieczeń.
Moim manifestem jest strona www.zlikwidujzus.com

Wszystkiego dobrego Wam, którzy pracujecie i żyjecie w oddaleniu!
-
2007/04/24 10:07:44
NA WYBACZONYM

ja kłamię,
więc nie wierz mi, gdy mówię
nigdy

wybaczę
zawsze za wszystko zawżdy azaliż
za nie doniebazstąpienie
za breakfast bez chleba z rąk twoich
już nigdy jeszcze

wybaczę, popamiętasz
byś wybaczyć mi mogła moje popamiętanie
kiedyśtam na pewno
-
2007/04/24 10:09:28
Ucieklem z Polski przed beznadzieja i po trosze bieda.To bylo dawno,dawno temu,bo 24 lata temu.Ucieklem,bo przypadkowo,w 1983 roku trafilem na "zachod" i popracowalem 10 miesiecy.Zarobilem tyle co w kraju przez 10 lat,bez wyrywania sobie rekawa.Wrocilem na kilka miesiecy i juz tylko myslalem jakby tu...
Nadarzyla sie okazja,moj byly szef zadzwonil,tak jak obiecywal a w co nie wierzylem,znajac zycie.Wyslal "zaproszenie".Mlodsi nie wiedza co to jest,ale starsi wiedza,ze to bylo marzenie wielu ludzi w tamtych czasach.Ruszylem w podroz w jedna strone,bo dostalem paszport na 3 miesiace(wiza wyjazdowa,byl taki dziwolag).Pojechalem i zostalem,bo wiedzialem,ze druga taka okazja juz mi sie w zyciu nie trafi.
Powoli ulozylem sobie zycie w nowym kraju.Kilka lat walczylem o legalizacje,to bylo b.trudne.Przydala sie znajomosc dialektyki socjalistycznej czyli polskie cwaniactwo.Osiadlem na stale,wtopilem sie w srodowisko,stalem sie niezalezny od nikogo.Zdobylem "panstwowa" posade.To byl duzy sukces dla imigranta.Oni potrafili docenic moja wiedze,dwa fakultety,dali mi szanse.
Po 20 latach przeszedlem na emeryture i moglem robic co mi sie zywnie podoba.Postanowilem zyc w rozkroku,troche tam troche tu i dobrze mi z tym.Zaspokajam swoja "tesknote" za krajem a potem po jakims czasie swoja "tesknote" za swoim gniazdem tam.
To co dzieje sie w naszym kraju troche mnie niepokoi.Polska rzadza ludzie,ktorzy nie wytkneli nosa poza granice swojego miasta.Nie wiedza,ze swiat jest inny,ze nikt nie przejmuje sie wydumanymi "wartosciami",nikt nie lustruje nikogo,wszyscy zajmuja sie swoimi sprawami i nie wtracaja sie innym do lozek.Dopoki to sie nie zmieni to w Polsce niewiele sie poprawi.
Spedzanie wakacji w Meksyku to jeszcze nie wszystko,to juz dla mnie nudne.Wole zwiedzac Polske,ale to jest b.trudne.Ludzie pytaja "co on tu robi?" To jest podejzane.Trzeba go zlustrowac,zajrzec w jego przeszlosc.I wtedy uciekam za ocean.
-
Gość: lupus, bzs36.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 10:09:33
Cieszę się że młodzi ludzie wyjeżdżają zkraju, i to właśnie w tym kierunku, a nie np do Niemiec! Pewnie wielu z nich wróci do Polski, ale już troszkę innych, zmienionych wewnętrznie. Mam nadzieję! Ja mam w Polsce wszystko co sobie wymarzyłem, większość tych rzeczy dla których inni czasem zabijają. Żeby utrzymać ten standard muszę zbyt wiele czasu poświęcić na dokarmianie całej masy przedmiotów.Zamiast czytać dobre książki, spędzić czas z przyjaciółmi, dziećmi, cieszyć się wiosną, ja karmię gadżety. Byłem niedawno na długim samotnym spacerze po bezdrożach Ameryki Południowej, i spotkałem ludzi szczęśliwych! Czasem ciężko pracujących.Bardzo biednych jak na nasze standarty. I oni właśnie potrafili śmiać się szczerze, szanowali się nawzajem. To była wielka nauczka, że gdzieś gubimy prawdziwe wartości na rzecz poszukiwania ułudy. Może tak jest łatwiej, bo zaglądanie w głąb swojej duszy bywa czasem niebezpieczne, ale naprawdę warto. Pilnujmy aby nie odebrano nam paszportów i nie zaglądano do łóżka, to są wartości o które warto kruszyć kopie. Wyjeżdzającym za granicę życzę aby mając już trochę kasy zadali sobie parę trudnych pytań, warto!I nie ważne jest czy wrócicie do Polski, jeżeli wierzycie, to wypełniając życie treścią, jesteście mili Bogu, jeśli nie (jak ja) to naprawdę warto poszukać tego co w życiu sprawi wam autentyczną radość, i mogę się założyć że nie będą to pieniądze Parę fotek z podróży
picasaweb.google.pl/lupus60
-
Gość: kubass, 193-111-133-122.rferl.org
2007/04/24 10:09:34
w irlandii brakowalo mi bardzo naszych polskich lasow - po ktorych moge spacerowac godzinami, raz gnany takim pragnieniem wyszedlem poza miasto aby sie zrelaksowac na lonie natury, ide droga ide - a tu wszystko prywatne, zero lasow, w oddali jakies lesne zagajniki, kepki drzew - tez prywatne, poza tym same laki i pastiwska, szedlem 2 godziny, potem wrocilem...
-
Gość: Sober, n01.satfilm.pl
2007/04/24 10:09:37
Tak, Kaczyńscy sobie pójdą, ale to co nawyprawiają odciśnie kolejny ślad w naszym społeczeństwie, w gospodarce, a już w szczególności w polityce. I zapewne następny rząd nic nie zmieni, w najlepszym przypadku nie spieprzą niczego dodatkowo, bo już chyba więcej to nie da się zepsuć w tym kraju.

Robcio wspomniał o darmowej edukacji, no niby jest darmowa, choć podręczniki są tak cholernie drogie, że wielu uczniów ich po prostu nie ma, ale pal licho. Wiadomo, że książki muszą kosztować. I wiadomo dlaczego co roku są to inne zestawy, ktoś musi zarobić, a tak by brali od starszych kolegów. Ale olejmy i to. Powiedzmy, że nam Rydzyk sponsoruje i nie musimy się o to martwić za co kupimy książki i przybory szkolne. Tylko, co potem? Większość młodych ludzi straciła młodość wkuwając mnóstwo przeróżnych rzeczy, bo w naszym systemie trzeba być człowiekiem renesansu, musimy wiedzieć wszystko. Potem idziemy na studia, i tak w cholerę to zapominamy, co nie jest nam potrzebne. Ale co się człowiek napocił, to jego. Ale pal licho! Po raz wtóry, nauka jeszcze chyba nikomu nie zaszkodziła (choć mogę się mylić). Kończymy edukację. I co dalej? Odpowiedź jedna mi się ciśnie na usta; w większości przypadków jest to po prostu g***o, które czeka na nas po skończeniu studiów. Ale zaraz, zaraz! Praca jest! Tak, pewnie, że jest. Za maks 1000 zł, i fajnie, póki siedzę na karku rodzicom, to mogę zaiwaniać za tysiaka pławiąc się w monotonii kolejnych dni. Ale jak mam zacząć żyć samodzielnie? Kiedy nie jestem w stanie na to zapracować, bo znalezienie pracy o godziwej stawce graniczy z cudem?

Już nie wiem, czy jest sens rozpisywać się o służbie zdrowia.

Włocławek, wiocha, typowe polskie średnie miasto pozbawione praktycznie jakiejkolwiek kultury, poza subkulturą dresiarską - żeby nie było!

Przychodnia, idę z moją dziewczyną na pobranie krwi. 150-tys. miasto, jeden gabinecik, czynny od 7:30 do 11:00, po raz kolejny nie zdążyliśmy, mimo tego, że przyszliśmy o 8:00.

Ale to jeszcze nic, przecież to nasza codzienność. Mojej dziewczynie nic z tego powodu nie grozi, że nie zdążyliśmy. Gorzej mają Ci, co czekają na zabiegi, przeszczepy i inne operacje. Smutna prawda jest taka, że wielu z nich nie doczeka.

Polskę budować? Co chcesz zbudować na bagnach? Nikt takich rzeczy nie robi, bo musiałby je wpierw osuszać. A po co to robić, jeśli można wybrać stabilny grunt?

Ja też nie wybaczę Polsce, nie wybaczę jej nietolerancji, antysemityzmu, złodziejstwa, obłudy, kłamstwa i nie wybaczę jej tej wszechogarniającej beznadziei, a przede wszystkim nie wybaczę jej głupoty.
-
Gość: , byi202.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 10:09:39
I krzyż na droge, nie potrzeba nam w Polsce takich jak Ty. Po co piszesz w polskim jezyku, skoro mieszkasz w swoim kraju marzen. Powinnas pisac po angielsku, jeszcze lepiej jak bedziesz pisac w jezyku irlandzkim
-
2007/04/24 10:10:07
Ja tez wyjechalam, gdy do Kaczynskich bylo jeszcze daleko, a Irlandia byla tylko marzeniem. Nie uciekalam. Za to normalne dla mnie bylo, ze doktorat nalezy zrobic tam, skad widac wiecej swiata, a nie tylko okoliczne mury. Dzis sie ciesze. Nie dlatego, ze ucieklam od zakazow aborcji i tym podobnych (w sumie martwi mnie lekkie podejscie do tego tematu). Ciesze sie ze typowo polski marazm, mankoltectwo i obwinianie wszystkich o wszystko zostawilam za soba. Czy zycie za granica jest lepsze? Czy ja wiem? Jest inne, ma swoje problemy, swoje bzdury prawne. Poziomu moich rodzicow i takiego, jaki miala bym gdybym poszla w ich slady pewnie nie osiagne, choc bez tego da sie normalnie zyc. Znajomi, ktorzy zostali tez jakos sobie radza.
Irlanczycy przeciez kilka lat temu tez jezdzili: zbierali w Holandi cebulki tulipanow, pracowali na budowach w Niemczech. Tylko, ze tak starsznie nie marudzili.
Czy wroce? Nie wiem. Ale wydaje mi sie ze normalne dzisiaj ze czlowiek sie przemieszcza za praca i mozliwosciami. Szczegolnie jesli sie ma doktorat ;)
-
2007/04/24 10:10:11
Ja tez lubie gonic, zdobywac i wyjechalam i sie rozczarowalam, w Polsce musisz zdobywac a tu masz wszystko podane. Ci ludzie nie maja zadnego wyobrazenia o prawdziwym zyciu, ze swoimi problemami sa plytcy.
Chce wrocic do Polski
-
Gość: agata, dtr140.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 10:10:32
Skonczylam studia na UW, robie drugi kierunek podyplomowo na PW. Nie moge znalezc takiej pracy, ktora dawalaby mi satysfakcje i godziwe zarobki. Moglabym oczywiscie ukladac ciuchy na polkach w sklepie, ale chyba nie po to konczylam prestizowe studia. Frustracja sklania mnie do mysli o ucieczce z kraju. W koncu inni wyjechali i jest im lepiej. A dlaczego jeszcze tego nie zrobilam? Nie, nie jestem patriotka. Po prostu sie boje...
-
Gość: , 83-131-152-5.adsl.net.t-com.hr
2007/04/24 10:11:08
Chcialbym tylko dodac, ze ogromnie niszczacy wplyw na dyisiejsza Polske ma kosciol katolicki, ktory to obecna wladze wspiera, a ona zas daje kosciolowi mozliwosci okradania panstwa polskiego w niewyobrazalnych rozmiarach. Zachodnie panstwa bronia sie przed Watykanem jak tylko moga, bo wiedza czym Watykan jest. Juz Slowacki pisal, "(...) Polsko, zguba twa w Watykanie lezy(...)" i trafil w 10-tke. Hiszpanie po tylu latach poszli po rozum do glowy i zerwali konkordat. A kiedy Polska...? Uh...

Przykro sie robi, jak sie widzi, ze to Polak Polaka tak oszukal i okradl i okrada...
-
Gość: flo, 88-105-217-162.dynamic.dsl.as9105.com
2007/04/24 10:12:05
Pozdrawiam serdecznie. Gdybys miala czas poczytac o mojej frustracji:> zapraszam forgettoworry.fotolog.pl/
-
Gość: oska, cerber.ftj.agh.edu.pl
2007/04/24 10:12:11
A ja nie wyjadę. Jestem z mężem z tych, co maja dobrą pracę. Ale i tak Polska przestała być "moja". W kraju, w którym o opinie pyta sie nijakiego Rydzyka zamiast ekonomistów, ocena z religii ma mieć rangę oceneny z matematyki, a o sprawach kobiet decydują podstarzali zblazowani panowie nie czuję się już swojsko. Ale tu czas pomaga - za trzy lata Ich już nie będzie! Tylko Was proszę - poświęćcie jeden dzien i kilkadziesiąt euro na podróż i pomóżcie nam wygrać następne wybory! Tu zostały moherowe Panie i Jędrkowe przygłupy. Obiecajcie, że zrobicie to dla nas, nie dla Polski, dla tych, co chcą coś zmienić, którym na razie dzięki pracy się udaje, którzy tu sie rozmanżają i tu żyją. Jeden dzień dla Współbraci, za 3 lata?
-
Gość: Olgierd, out4.bph.pl
2007/04/24 10:12:29
Ja zostalem w kraju, jestem z tych intelektualistow, dobrze wyedukowany, majacy dobra prace i wysokie wynagrodzenie. Pomijajac jednak pewein cynizm wypowiedzi, moge smialo napisac, ze tez nie rozumie tego co mowia politycy, co pisze prasa ekonomiczna i to co belkocza specjalisci bankowi.
-
2007/04/24 10:13:30
Zle sie dzieje w kraju... ale nie wyjade. Ktos tu musi zostac i zmieniac to na co innym juz nie straczylo sily i ochoty zabraklo...
-
Gość: Tadeusz, 62.233.181.19*
2007/04/24 10:14:04
Wcale się nie dziwię tym którzy nie chcą wracać . Po prostu są to w większości ludzie młodzi i wielu z nich jest wykształconych . Co ich czeka w Polsce ? Nic . Marazm i mamienie przez zmieniające się co cztery lata ekip niby-rządzące . Ile w tym kraju nad Wisłą jest absurdów . Jakieś wolne strefy dla tych co mają pieniądze i działalność gospodarcza dławiona od samego początku ( nie wiesz wogóle czy zarobisz a już jesteś ZUSowi "krewny" 700 zeta ) . Poza tym Polski już nie ma . Przecież nie chodzi tu o budynki , ulice czy pola . Gdzie spojrzysz tam stoi f-ka szwaba , angola , włocha czy sklepy portugala . Oni dostali wakacje podatkowe , Polacy NIE !!! Teraz nie daj Bóg ( raczej daj ) zarobisz parę groszy więcej od Polaka patrioty ( to ten co nie wyjechał ) i wrócisz samochodem , wyremontujesz mieszkanie i zmienisz meble a tu niespodzianka , smutni panowie w czarnych gajerkach zareagowali na donosik od Polaka patrioty . Ręce opadają . Jeśli ktoś nie musi niech nie wraca !!! Pozdrawiam wszystkich którzy mieli odwagę i wyjechali i jakoś tam się urządzili. "Jakoś" po angielsku dla Polaka w kraju , znaczy nieżle .
-
Gość: Neticus, aaip246.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 10:14:33
Popieram poprzednika Robcia!
Postawę Ju rozumiem i szanuję, ale takich jak Ona jest garstka.
Nie mogę natomiast pozostawić bez komentarza kilka typowych nonsensów, które często spotyka się w odpowiedziach.

Nonsens typowy nr 1:
Balcerowicz sztucznie wywołał 25% bezrobocie, żeby przymilić się Zachodowi.
Odpowiedź: takie bzdury może pisać tylko ekonomiczny analfabeta, a może i troglodyta. Na dodatek - to dzięki zmianom Balcerowicza mogliście sobie dziś wyjechać do UK, gdyby nie On, nadal nie mielibyście paszportów, byłyby wizy do UK a gospodarka na poziomie Białorusi.

Nonsens typowy nr 2:
W Polsce nic się nie zmienia i nie zmieni, nie warto tu żyć.
Odpowiedź: wrócicie (może) za parę lat i większość z Was będzie gorzko żałować wyjazdu z Polski, niestety dobre posady będą już ponownie obsadzone i zostanie Wam powrót do UK, do zajęć popłatnych może w miarę, ale z pewnością mało rozwojowych.

Nonsens (bezczelność) typowy nr 3:
Wrócę, kiedy będzie autostrada z miasta A do miasta B, to, tamto i siamto. Inaczej mówiąc, wrócę, kiedy to Wy posprzątacie Polskę, bo mnie się tym zajmować nie chce!
Odpowiedź: nie wracaj, takich ludzi nam tu nie trzeba, tu potrzeba ludzi, w których pozostało choć trochę szacunku dla swojej Ojczyzny.

Nonsens typowy nr 4:
Kaczystan jest straszny i tłamsi moją (bogatą zapewne) osobowość.
Odpowiedź: Kaczystan jest debilny ale i z nim sobie poradzimy, tylko trzeba chodzić na wybory, a nie tak jak obawiam się większość ekspatów mieć je głęboko gdzieś.

PS. Nie opływam w Polsce w dostatki, ale ciężką harówką i niechęcią do narzekania zapewniam sobie jako taki byt. Czasami mam wrażenie, że jestem jakiś taki okropnie staroświecki, bo nie umiem pluć na własny kraj. A propos ... czy Angole plują chętnie na swój kraj ? Jakoś sobie tego nie przypominam, choć nie jest to kraina mlekiem i miodem płynąca, ot chociażby służba zdrowia - wiem, że wracacie się leczyć w Polsce, no to może więcej konsekwencji - leczta się tylko w UK ;-)
-
Gość: , 15.238-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be
2007/04/24 10:15:42
Ja też chcę już wrócić. Jednak Polska to nie tylko praca, mieszkanie i pieniądze, ale też rodzina, przyjeciele i piękne góry i lasy. Za granica można się dowiedzieć co to tęsknota.
-
Gość: Liberał - wykształciuch, filws114.filg.uj.edu.pl
2007/04/24 10:16:24
Rozumiem doskonale akt frustracji, który skłania ludzi do wyrzutów wobec własnego kraju, ale może zamiast rozliczać się kto bardziej odpowiedzialny za niepowodzenia Polski, pomyśleć co można wspólnie zrobić, aby Polacy z Anglii mogli spokojnie przyjeżdżać do kraju, a Polacy z Polski zarabiali tyle, aby oprócz tyskiego stać ich było na wizytę na Wyspach?!
Kaczyścy? Ten napis przecież, przy całym zrozumieniu dla emocji, jakie kierowały jego autorem stanowi, element frustracji, którą grają obecnie bliźniacy. Nie wybaczy Polsce czyli... mnie i wszystkim innym, którzy tu mieszkają! Nie ma bezosobowego państwa. Może więc lepiej zastanowić się jak sobie wybaczyć? Przecież, gdybym spotkał osobę, która zrobiła to graffiti nie odwróciłbym się na pięcie, ale poszedł na tyskie (bo angielskie piwa jakoś mi nie smakują) i normalnie porozmawiał. A pewnie ta druga osoba też nie widziałaby we mnie sprawcy swoich rozczarowań Polską.
Ktoś na tym forum pisał, że ludzie w Anglii się uśmiechają i są wyluzowani. Jeśli już więc z siebie wyrzucimy emocje, to może spróbujemy wzorem Anglosasów uśmiechnąć się do siebie niezależnie od tego czy lubimy braci, cenimy balcerowicza czy głosujemy na millera. Z nimi kiełbaski czosnkowej raczej nie popróbujemy, a razem, kto wie może się kiedyś przytrafi.
-
2007/04/24 10:19:34
Polska ..to trudny temat.....na wszelki wypadek kupiłem sobie hektar ziemii pod Wilnem...Kaczyńscy nie mają na szczęście Żeligowskiego ( swoją drogą pogląd na tę akcję wśród obecnej inteligencji Litewskie ulega zmianie w kierunku: ocaliło to nas na lat 20 przed bolszewią..
andrzej
ps..wiele podobnych myśli na temat tego kraju miałem jak w latach 70 ych i 80 tych zapieprzałem na polach Holandii i Niemiec....no ale wtedy kraj "wolny" nie był...
-
Gość: kolukasz, proxy12.leeds.ac.uk
2007/04/24 10:21:58
Bardzo Cie rozumiem - bo ja tez ucieklem do kraju gdzie robiac doktorat nie musze ciagnac drugiego etatu aby m,oc zapalcic za mieszkanie w duzym miescie. Wracac DO? to jest pytanie. Wysypy czasem odbijaja mi sie czkawka ktora przechodzi jak po lyzce cukru kiedy otrzymujesz payslip - i wtedy pojawia sie pytanie czy dobra egzystencja to ta gdzie stac cie jedynie na marzenia czy ta gdzie stac cie na deszczowe marzenia i pare dobrych butow?
-
Gość: , chello087206075193.chello.pl
2007/04/24 10:23:02
Pani doktor stanęła w miejscu.Historii się nie nauczyła w Polsce i nie uczy na Wyspach.Emigracja ekonomiczna to nie jest polski wynalazek, a napisy identyczne juz w Bostonie wyblakły (te napisane przez irlandczyków).Czy temu winna władza?
Dziś mamy kolejną szansę jak Portugalia całkiem niedawno.
Pani wini władzę za brak propozycji????
Przecież to nieprawda.
Twierdzi Pani że "Jasiek z Józkiem" nie moga wrócić? Też nieprawda.
W Polsce bardzo poważnie rozważa się udogodnienia dla emigrantów chętnych do pracy np z Chin
Przyjadą i budować i po doktoraty.
-
2007/04/24 10:23:13
myślę ze ludzie będą krążyć, tak jak cala afryka .
-
Gość: potatos, 83.16.31.5*
2007/04/24 10:24:37
mogę dodac : nie wybaczę CI POLSKO ,ze wygnalas moje dzieci!!!! a teraz wyciagasz pazerne , chciwe lapska po ciezko zarobione sieroce pieniadze.DOSC PASIENIA 460 PATENTOWANYCH LENII, ktorzy sami dla siebie w nocy uchwalaja ustawy aby wiecej jeszcze wiecej sie spaść (vide maksymiuk i młoda dziewka Lewandowska) .OJCZYZNA JEST TAM ,GDZIE MAM PRACE I CHLEB!!!!!!!
-
Gość: , 203-217-39-22.dyn.iinet.net.au
2007/04/24 10:28:01
Nie wybacze Polsce ,25 lat wspanialych spedzilem w Australi, ale o tych szlabanach na paszportach siostry i dziewczyny w 81 nigdy nie zapomne.Macie to w genach umiejetnosc gnebienia innych. A obietnice o poprawie slyszalem od 1970.Tam sie nigdy nic nie zmieni taki typ ludzi i kultury.
-
Gość: bono, plus-96-100.polkomtel.com.pl
2007/04/24 10:29:37
do gościa z 10:11 co ty za głupoty opowiadasz, nie oczerniaj kościoła, czy ksiądz ci coś kiedyś ukradł? Kościół nie jest doskonały ale chodzę do kościoła nie dla księdza tylko dla Boga, pozatym w moim kościele są bardzo wartościowi księża. Obecna władza jest najlepsa od 17 lat dla polski, wymieńcie mi moze co takiego zrobiła, czy moze przebiła aferami SLD, pijaństwo Kwacha na grobach polskich oficerów mordowanych w Katyniu, jakos afery nie było, uniewinnianie Przestępców pod koniec kadencji? co pamięć taka krótka? ludzie nie dajcie sobą manipulować, nie czytajcie GW tylko zacznijcie sami myśleć, nie obwiniajcie za swoje niepowodzenia kościoła. Chyba że macie w tym jakiś cel(syjonistyczny haha)
-
Gość: Baterby, 195.171.25.20*
2007/04/24 10:32:06
Nie wybacze Ci Polsko... ludzi, ktorych zrodzilas, a ktorzy pisza takie brednie na blogach...:/
-
2007/04/24 10:32:16
A ja cały czas tu jestem. Wyjezdzam,zwiedzam ...i wracam.Wiem,że nie mogłabym żyć z dala od Polski,Polaków i tego wszystkiego co
nas niekiedy boli,śmieszy,'wkurza'.
Stale mam nadzieję,że bedzie lepiej:)))
-
2007/04/24 10:33:20
Piszesz bardzo ładnie i masz rację, ale... za to jak teraz jest w Polsce odpowiada PRL, Związek Radziecki, Marks, Lenin, Jaruzelski itd. Napis powinien więc brzmieć: Nie wybaczę ci Rosjo Radziecka.
-
2007/04/24 10:33:45
Widze, ze znow kilku "specjalistow" opluwa Balcerowicza - "doktrynera" i "doktora Mengele gospodarki" LOL.

Z tego co sie orientuje na Wegrzech jemu podobny rzadzil dluzej i postawil gospodarke na nogi. Dopiero lewica rzadzaca "dla ludu" doprowadzila kraj na skraj zalamania.

Slowacja ma 10% wzrost, po wprowadzeniu podatku liniowego (Balcerowicz proponowal to 8 lat temu).



-
2007/04/24 10:34:23
zenujący jest ten wpis - żenujący jest napis "nie wybazcę ci polsko" oraz linia gazety która pro[paguje tego typu postawy. co ma nie wybaczyć? ta emigracja to nic wiecej jak zwykła ucieczka, ucieczka ludzi kórzy nie mają odwagi i siły by coś w tym krauj robic, potem zza zimnej wody sie skarżą. typowa postawa roszczeniowa. jesteś zadowlona/-y na wyspach? to sobie tam siedz i podaruj te wpisy i komentarze. co ma z tym wszystkim początek o kaczyńskich? nie wim. przecież sama piszesz że wyjechałaś jak jesczze ich nei było. tak. za "złotej dekady" kwaśnieqwskiego i millera. tak naprawdę przykro mi to pisać, ale nie masz nic do powiedzenia, tanim sentymentalnym biadoleniem, próbujesz wytłumaczyc swój wyjazd, brak odwagi i odpowiedzialnoscvi za kraj. pozostaje ci jedynie blog na zupełnei skompromitowanej wybiórczej. Jeszt mi przykro z tego powodu. ja też kiedyś wyjechałem - byełm ponad pół roku w Anglii - wróciłem - skończyłem studia, mam dobrą pracę i widzę prespektywy dla siebie w tym kraju. mieskzam w pięknym mieście - Wrocław - piękniejszym niż wiele brytyjskich miast. jest mi dobrze w moim kraju, do niczego nie tęsknie, do nikogo nie mam pretensji.
-
Gość: walijczyk, cpc2-cdif4-0-0-cust610.cdif.cable.ntl.com
2007/04/24 10:35:28
Do wszystkich tych, którym sie w Polsce udało.Bardzo dobrze, ze tak jest, doceniam to, Ja i pewnie ta reszta, która opuściła ten kraj.Tylko wezmy pod uwage jedno, nie generalizując, że wiekszośc tych postaci sukcesu, eksploatuje swych podwładnych maksymalnie(płace, czas, praca na czarno, itd.)To teraz dopiero po tak masowym eksodusie, zaczynacie odczuwać brak rąk do pracy,wymagania tych co pozostali tez wzrosly, bo maja inna opcje(wyjazdu) i placicie, owszem wieksze pieniadze, ale powodem tego nie jest zrozumienie przez was,polscy pracodawcy, ze czlowiek ma prawo do godnego zycia i wynagrodzenia za swoja prace, tylko szara rzeczywistosc rynkowa(prawo podazy i popytu). Wiec nie pieprzcie szanowni o nas, emigrantach, ze zle nam czasem na obczyznie, ze czasem postekamy,pozalimy sie.Taka juz nasza,polska natura.
Ale to my ciezko pracujemy min na wasz sukces, bo nasze pieniadze ida do Polski w ramach rożnych zobowiazan, i min słuza do nabycia produktów czy usług ,które oferujecie, wy. A jak k nie ma siły nabywczej to wszystko kuleje, konsumpcja spada.
Konczac, to chcialbym was zobaczyc w tej transparentnej rzeczywistosci obcej ziemi, gdzie urzednik nie bierze,gdzie przetarg nie odbywa sie pod stolem, gdzie US ci nie dokopie w ramach "rutynowej kontroli"np. z podszeptu konkurencji. Gdzie US zapyta sie skad to Pan posiada takiego Merca, i dwa domy, a panska firma ciagle jest na minusie , albo jest Pan bezrobotny.
Aha, czego Polsce nie wybacze? Tolerowania i flirtowania z cwaniactwem i zlodziejstwem i pogardy państwa dla uczciwego czlowieka.
To kraj jak Lodz z Ziemi obiecanej Wajdy.......
-
Gość: łowca trolli, cxq82.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 10:39:07
doskonale cię rozumiem, chociaż jestem chyba nieco starszy...Mnie też boli to że mamy taką szansę na skok do przodu a babrzemy sie w przeszłosci i to zamierzchlej. Wiem co to praca na dwoch etetech a czasami na trzech. Wiem jak sie pracuje w soboty i niedziele tylko po to aby syn mogl studiowac i aby mozna bylo tylko odrobine lepiej zyc. Gdybym byl mlodszy to chyba bym wyjechal a tkwie tu tylko dlatego ze znam tylko rosyjski a angielski bardzo slabo /takie pokolenie/ale jedno mnie rozni od ciebie...wyjechalbym PRZED Kaczynskimi. Jestem nauczycielem zarabiam polowe sredniej krajowej szarpie sie na kilku etatach a rzad obiecuje podwyzki. W czesci wojewodztw juz wyplacili...1 zl miesiecznie btutto. Dzis przeczytalem w Internecie ze fiskus bedzie sie bacznie przygladac tym co wracaja z pieniedzmi do kraju. Poczekajcie jeszcze troche to musi sie zmienic i wtwdy bedzie warto wrocic. Kielbasa i tyskie jest w dalszym ciagu takie jak bylo...
-
Gość: Mika, 213.52.211.14*
2007/04/24 10:41:25
4 lata na wyspach i ani mysle o powrocie. Nie widze powodu. Spotkac sie ze znajomymi?- 4,5 godzin i pije juz u nich kawe i nie wypruwam sobie zyl dla kupienia biletu. Poza tym wiekszosc z nich ma juz dzieci mniejsze, wieksze i malo czasu na swobodne spotykanie sie. Praca - nie, tam nie dostane takiej pracy (koneksje wygasly) i za pieniadze ktore pozwola godnie zyc. No i moj styl zycia nie jest do konca politycznie poprawny. Tu bylo ciezko ale wyksztalcenie moje i mojej partnerki pozwala isc do przodu, marzyc i spelniac marzenia.
-
Gość: Baterby, 195.171.25.20*
2007/04/24 10:41:30
Przepraszam bardzo Walijczyku... nie mysl sobie, ze bede Ci wdzieczny, czy ze Ci cos zawdzieczam... sam zapracowalem na wszystko co mam i nikt mi nie bedzie wpieral, ze wyjezdzajac chce pomoc tym, co zostali poprzez napedzanie gosodarki obca waluta. To tylko kropla w morzu pieniadza toczacego sie przez nasz kraj, wiec prosze Cie... bez cynizmu i zbednej euforii... nic Ci nie zawdzieczam, powtarzam!!!
-
Gość: , 84.201.215.13*
2007/04/24 10:42:01
Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba....
Tęskno mi, Panie...

*
Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...

*
Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
"Bądź pochwalony!"
Tęskno mi, Panie...

*
Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...

*
Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...

*
Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojĂŠj...
Tęskno mi, Panie..
-
Gość: , nat14.mnc.pl
2007/04/24 10:43:15
No to żebrajcie tam, ja byłem 8 miesięcy i wróciłem wolę zarabiać mniej i być u siebie, złośliwi mowią, że wyjechali nieudacznicy więć tak jestem złośliwy zostańcie tam z takimi ludźmi ja Wy nie można zbudować niczego dobrego w tym kraju. Tylko jak już będzie lepiej to nie wracajcie zróbcie to dla tych którzy zostali zacisneli zęby i postanowili coś zmienić. Chwała wytrwałym.
-
Gość: neticus, aaip246.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 10:46:02
Do WALIJCZYKA ...

Dawno mnie nikt tak nie rozbawił ..
To Wy ciężko pracujecie na nasz sukces ...

HAHAHAHAHAHA

Dzięki ! Mam humor na cały dzień !

Czytaj, myśl, ucz się, może kiedyś zrozumiesz cały bezsens swojej wypowiedzi.
-
Gość: fotoman, eoi146.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 10:47:30
Jaqk łatwo jest piszać: to nasza wina, bo nie głosujemy. Ja głosuję. I co z tego. Od wielu lat wybór jest między złym, a jeszcze gorszym. Nie głosowałem na PiS. Wiedziałem, czym to pachnie. Rozumiem, że koalicja PiS-PO była nierealna. Ale wiem też, po prawie dwu latach od wyborów, że ani PO , ani żadna inna ze startujących w wyborach partii to też nie byłby dobry wybór. Ciut inny program, ale ta sama czołobitność wobec kleru, ta sama chęć przypodobania się tłumowi. Jednocześnie przekonanie, że w sprawach moralności można narzucać narodowi swoje własne poglądy. Zero refleksji, że może te sprawy warto zostawic naszym sumieniom. Dzięki innym wyborom może być inaczej, ale nie widać metody, aby wybrać tych, którzy doprowadziliby Polske do normalności. Też bym wyjechał, ale, dla mnie ciut za późno. Do tego miałem trochę szczęścia (a może i rozumu) i dam sobie radę. Swoim dzieciom współczuję. Widzę, że nie mają perspektyw. Wykształcenie, chęci - owszem, ale bez układów szans na godne życie w Polsce nie mają. Z układami też by nie miały, mogłyby dobrze żyć, ale godność i korzystanie z układów i znajomości w parze nie chodzi.
-
2007/04/24 10:50:27
Za granica jestem bardzo dlugo. A dlaczego nie wracam i pewnie nie wroce? Nie ze wzgledu na system ale ze wzgledu na ludzi. W Polsce po prostu jest zla mentalnosc ludzka, czlowiek nawet kiedy niby jest u siebie czuje sie obco. Na zachodzie ludzie sa jacys bardziej otwarci, ciepli. A w Polsce dominuje znieczulica i wyscig szczurow. Nie liczy sie czlowiek, licza sie pozory.
-
Gość: , 195.217.52.13*
2007/04/24 10:54:45
prawie sie poplakalem, bo napisalas wiele slow moich, tylko ze nawet o tym nie wiedzialas. ja tez zostaje, tyle ze ja na razie w Londynie, ale bardziej mnie kusi surfing w Hiszpanii, a to juz nie Kaczorow wina, ze w Polsce nie ma nawet takich fal:(
amen
m.
-
Gość: , 8.0-24.40.84.195.host.songnetworks.se
2007/04/24 10:54:56
Ja boje sie ze nie wytrzymam tesknoty za krajem, tesknie za rzeczami i miejscami o ktorych nigdy w zyciu nie myslalam ze bede pamietac. myslam zeby sie przekwalifikowac i zaczac budowac stadiony. Ale chyba za pozno.
Momment przyznania nam Euro i radosc w Poznaniu odworzylam 20 razy i zawsze mialam lzy w oczach.
-
2007/04/24 10:56:27
też myślałem aby uciekać z Polski, w prima aprillis wysłałem do znajomych esemesa, że wybyłem razem z żoną i z psem. uwierzyli prawie wszyscy, to mnie przeraziło, że uwierzyli.

ja za bardzo kocham wrocław. WROC.LOVE.
mimi to cały czas myślę by uciekać, nie być ostatnim. mierzi mnie polityka, te puste słowa, ta retoryka. fuj.

zazdroszczę ci JU, że nie musisz tego słuchać. pozdrawiam. trzymaj się.
-
Gość: pihh, proxy1.anon-online.org
2007/04/24 10:57:36
Witam, mieszkam ladnych pare lat w Niemczech. Wyjechalem szukajac wyznan, przygody i ciesze sie ze tu zostalem. Niektorzy z Was pisze, ze wyjechali nieudacznicy, tchorze, ja mysle ze wyjechali ludzie, polscy obywatele. Przyczyny emigracji sa rozne i nie mozna ich zamknac w jednym garnuszku. Ogromna szkoda dla Polski to emigracja inteligencji. Ktos pisze ze polska dala Wam bezplatna edukacje. Prawda, ale czy potrafi wyciagnac z tego korzysci - NIE. Ja pracuje jako informatyk, mam rodzine, zona, dwoje dzieci. Kupilismy dom, slowem mamy wszystko czego dusza zapragnie. Co jest dla mnie takze wazne, mamy milych sasiadow - ktorzy nijak nie odpowiadaja stereotypowi typowego Niemca. Tego wszystkiego wlasnie nie mialem w Polsce - nic mnie wiec nie powstrzymalo od wyjazdu. Teraz wiem, ze to byla dobra decyzja. Czy zrobilbym ten krok raz jeszcze, z pewnoscia TAK i nie zalowalbym. Pozdrawiam wszystkich "wytrwalych" (wytrwalych w czym??) Piotr
-
Gość: P. (doktorat, Holandia), dyn-193217.nbw.tue.nl
2007/04/24 10:58:16
Czesc,

Ja czesciowo ucieklem przed systemem. Czesciowo, bo chyba rownie wazne bylo dla mnie sprobowanie czegos nowego. Nie mowie ze nie wroce, ale tez nie ustalam daty powrotu.

Mialem wybor: zostac z etatem jako nauczyciel fizyki i rownoczesnie ciagnac doktorat albo wyjechac i kompletnie oddac sie doktoratowi. Wedlug mnie w praktyce niemozliwe jest oddanie sie pracy naukowej i do tego pracowanie na drugim innym etacie. To sa w sumie dwa etaty, a do pracy naukowej, niestety, swiezy i wypoczety umysl to absolutne minimum (do pracy nauczyciela z reszta tez). Do tego sposrod 30 osob, ktore zaczely doktorat na mojej uczelni w Polsce zaledwie 3 dostaly stypendia, ktore byly 2.5 raza mniejsze od sredniej krajowej! Stop. Nie narzekam. Stwierdzam fakt. Ojczyzne nosze w sercu. L. Pasteur, kiedys powiedzial: "Nauka nie ma ojczyzny, jedynie naukowiec ja posiada". Jednak jako szanujacy siebie czlowiek mam prawo do walki o lepszy byt. Nie chodzi o plawienie sie w luksusach, chodzi o spelnienie, jakkolwiek ktokolwiek to chce interpretowac. Dla mnie jest to spokojny sen, ze mam pieniadze na rachunki, ze jako 26-latek jestem w stanie sam sie utrzymac, ze moge odkladac z mysla o przyszlosci, ze moge poswiecic sie jednej pracy i zyciu prywatnemu.

Nie zgadzam sie z wpisem BATERBY. Dlaczego mam utrudniac sobie zycie? Rozumiem zycie dla idei jaka jest ojczyzna, ale jesli np. ta ojczyzna zamiast zywic Ciebie, zywi nowopowstale instytucje w imie "taniego panstwa", a Tobie nie potrafi zapewnic np. chociazby stypendium rownego sredniej krajowej?
Dlaczego mam tam byc skoro ojczyzna mi nic nie daje, a ciagle wymaga: wyzsze podatki aby podolac emeryturom albo solidarnosc z "jedna wlasciwa" opcja polityczna w imie "demokracji"? I tu moznaby wyliczac i wyliczac. Nie mam nic przeciwko placeniu wysokich podatkow, jesli w zamian za to dostane czyste i rowne drogi, dobrze wyposazone szpitale itd. Nie mam nic przeciwko wiekszosciom parlamentarnym, jesli nie przejawiaja zapedow totalitarnych.

Czesc z Was oceni mnie pewnie teraz jako zadufanego w sobie "dorobkiewicza", ktory, jak BATERBY zapewne okresliby, opuszcza tonacy okret. Ja jestem przecietnym szarakiem, nie zyjemy w czasach wyniszczajacej wojny, w ktorej kazde rece sa potrzebne do odbudowy panstwa. Wiec dlaczego mam na swoje barki brac odpowiedzialnosc za niska frekwencje w wyborach, ktore spowodowaly, ze jedna opcja polityczna opanowala kazda wladze w Polsce. Lwia czesc uprawnionych do glosowania nie podjela wyzwania. Narod nie glosowal w przewazajacej wiekszosci, glosowaly mniejszosci. W tym najwazniejszym zrywie wyborczym nie stac nas bylo na solidarne, wiekszosciowe przeciwstawienie sie tej "jednej wlasciwej" opcji politycznej. Nasz marazm nas ukaral. Stalo sie.

BATERBY, jesli porownujac juz sytuacje do wspomnianego okretu, jestesmy w takim momencie, w ktorym zaledwie paru jeszcze naiwnie macha wiaderkami (wybacz za okreslenie) nie widzac ze zza plecow nadchodzi wielkie tsunami. Systemu nie pokona nikt. System musi sie sam rozpasc we wlasnych meandrach, wtedy jest szansa na nowa sile, ktora moze przyjsc i cos odbudowac.

Pozdrawiam
P.
-
Gość: roberz.z, proxy.gsf.de
2007/04/24 10:59:02
Jak czytam komentarze cwaniakow, ktorzy wycieraja sobie buty tymi, ktorzy chca godziwie zyc, to mam ochote uzbierac troche kasy i podeslac im tarantulle do lozka. Bo to z nich wlasnie wychodzi cala polskosc, nie daja rady zrozumiec, ze niektorzy chca godziwego zycia. Taki majkelos, 87-205-34-20.adsl.inetia.pl cwaniakuje, ze mozna w polsce pracowac - tak, ale jemu widac sie udalo od reki znalezc robote. A coniektorym sie nie udaje, niestety, pomimo, ze maja 20 lat pracy jako stolarz, tokarz, spawacz. Dopiero niedawno gazety zaczely szum, ze brakuje wykwalifikowanych robotnikow. Tak, bo komus nie oplacalo sie ich ksztalcic, a dlaczego - bo nie rozumieli, ze ta inwestycja da zysk w postaci podatkow, tylko trzeba ludziom zaplacic za prace. Obecnie jestem w monachium na stypendium i zarabiam 8000 zl/miesiac, a w polsce jako "nukowiec" az 1200 zl. Gdzie logika? Przeciez dbajac o czystosc wody powinniem byc cholubiony, zwlaszcza, ze tej wody brakuje, a scieki wylewa sie do wisly. Ale przeciez lepiej zrobic przetarg i zaplacic milion firmie brata, niz dac sto tysiecy za ten sam projekt instytutowi, ktory jedzie na tym samym wozku (znaczy budzecie panstwa). Dziwne ze w niemczech instytuty to male firmy, majace dobrego managera i robiace tysiace rzeczy, setki analic chemicznych, a nasze instytuty zebrza po kase z KBN i czekaja na cud. A managerem zazwyczaj jest ktos z rodziny szefa i biadoli, ze 5000 zl/miech to za malo, ale zapomina, ze jak znajdzie zlecenie, to dostanie od niego procent. I tu jest pies pogrzebany, tacy kolesie jak Robcio, acce1c12.ipt.aol.com chcieliby, zeby absolwenci uczelni umieli nie wiem co, a wlasnie zapomina, ze na uczelniach uczy sie tez duzo praktyki, ktorej zadne kursy nie zrobia. Kto na kursie uczy obslugi spektrometru masowego lub destylacji?? Ale takim ludziom zawsze bedzie malo - uczta sie jezykow, pytam po co??? jesli jest sie specjalista, to firma daje tlumacza, czyli daje drugi etat pracy specjaliscie od lingwistyki - tacy kolesie zawsze maja kompleks nizszosci i szukaja dziury w calym, bo na cholere mam miec patent zeglarski, znac piec jezykow i komputer, jak spawam zbiorniki na chemie i rurociagi???? Zabieram w ten sposob komus robote, bo jestem uniwersalny, czyli nikt. W polsce nam za zadanie tlumaczyc publikacje, pisac je, szukac sobie zlecen, czytac ksiazki, robic na komputerze i w labaratorium, a i jeszcze zabawiac sie w sekretarke, kserotypiste, tlumacza, itd. A robota kiedy?? Oczywiscie w domu po godzinach, bo taki hjest system pracy. Brak managera, zalatwiajacego zlecenie. Kierownik ma w dupie rozdzial czasu pracy i zadan. Zamiast robic, siedze i szukam w internecie jakiejs dziury w ziemi, gdzie moge wlac znacznik i okreslic, czy woda w rejonie tej dziury nie dostanie sie do rzeki i nie zatruje najblizszego miasta, no i znalezc kogos, kto za to zaplaci. I pic polega na tym, ze maly umiejetnosci (wlasnie nauczone na studiach), ale nie mamy kadry zarzadzajacej, a ta ktora jest to debile (kadra zarzadzajaca niskiego szczebla nie moze byc specjalistyczna w dziedzinie, ktora zarzadza, bo pracownicy sa lepiej motywowani do szybkosci pracy przez dezinformacje i strach przed zwolnieniem - to jeden z punktow kursu na stanowisko kierownika firmy).
-
Gość: Derekpl, dlp113.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 11:00:47
Nie mow - ze jest tak swietnie w polsce, powiec szczeze - czemu wyjechalas - nie bylo w tym ani kropli rozgorycznia, braku perspektyw, wysli - o tym ze wszystko co zrobisz za granica bedzie o wiele bardziej wartosciowe niz to w polsce, i materialnie i mentalnie.
Ludzie w wiekszosci jada dlatego - iz w polsce nigdy nie beda mieli takich mozliwosci jak tam, i finansowych i rozwojowych.
-
Gość: , 80-192-26-123.cable.ubr06.edin.blueyonder.co.uk
2007/04/24 11:01:07
Zdjecie Edinburgh?
-
2007/04/24 11:01:34
Moja corka wyjechala do Norwegii i ma sie bardo dobrze. Syn na razie ma w Polsce prace ale jakby co, to wali do corki. A co mam ja zrobic biedny emeryt? Mam zostac w tym zasr..nym graju sam jam palec w du...pie? Byc moze pojade za moimi dziecmi, bo przeciez najwazniejszajest rodzina. Czy bede sie jednak potrafil odnalezc tam gdzie nawet chleb smakuje inaczej?
Nie wiem co poczne, zal sciska mi gardlo i che sie wyc!!!
-
Gość: robert.z, proxy.gsf.de
2007/04/24 11:04:13
tu dokonczenie, bo sie rozpisalem...

Z kolej ten cwaniak - Ten_co_trwa, 87-205-199-4.adsl.inetia.pl - jest chyba na utrzymaniu kadry rzadzacej, bo nie dociera do niego, ze zeby w firmie kupic litr farby, trzeba wejsc kierownikowi w dupe. A po co farba - po to, zeby budynek firmy nie wygladal jak slums, zeby sie w nim milej pracowalo, bo efektywnosc pracy jest funkcja samopoczucia (to z wykladow o ergonomii pracy na politechnice - to do tych co twierdza, ze studia nic nie daja), a wiec w przytulnym pomieszczeniu pracuje sie lepiej, niz w norze. A wiec inwestycja 100 zl daje zysk 1000 zl/rok w formie wzrostu np. ilosci uszytych zabawek, nawet o 2 na zmiane na szwaczke. Czy ci ekonomisci po prywatnych szkolach mysla teoche??? Dlaczego polskie firmy wygladaja jak baraki, a ich pracownicy sa wsciekli, a dlaczego firmy zachodnie buduja przytulne miejsca i stac ich na podwyzki dla pracownikow - bo stwarzaja ergonomie pracy, intymna atmosfere pracy (zaleznie od firmy), pokoj socjalny dla matki i dziecka, kuchnie, lazienki na europejskim poziomie i przede wszystkim zatrudniaja specjalistow - wlasnie po studiach, bo studia to nie tylko dyplom, ale sto godzin praktyki, obsluga komputera, jezyk obcy, specjalistyczne slownictwo, obowiazkowy kurs ekonomii i ekonomiki przedsiebiorstw, matematyka i logika, no i kursy specjalistyczne - plan, projekt, pomiar i wyniki (spawalnictwo, projektowanie maszyn, laboratoria fizyczne i chemiczne, elektryczne, elektroniczne, optyczne, informatyczne...), tyle, ze polska nauka woli utrzymywac doktorkow i profesorkow z partyjnego nadania, niz wylowic najlepszych (w niemczech w nauce po 5 latach sprawdzaja efekty twojej pracy i albo zostajesz, albo na ulice...tu nie ma umowy o prace do konca zycia) i zatrudnic managera i zaczac zarabiac na projektach (samochodow, mostow, mebli ...i tak dalej), konstruowac prototypy i udostepniac lub sprzedawac je innym firmom lub zarabiac na procentachod wlasnej produkcji.
Jesli sie to nie zmieni, to dalej tak bedzie. A do pesymistow - ludzie przestana sie obrzucac blotem jak dostana godziwa robote i szanse na kredyn na mieszkanie i emeryture. Wtedy politycy sie wsciekna, bo spadnie liczba ich wyborcow i niestety ludzie przestana sie podniecac glupimi pomyslami, a jak na razie o to chodzi, zeby zamiast rozwijac ilosc firm i normalne zycie, odciagac narod i oglupiac go (tak jak dzialaja reklamy slodycza na dzieci - odciagaja ich uwage od rzeczy dla nich waznych i oglupiaja je, lupiac ich rodzicow z kasy).
pozdrawiam, tych ktorzy chca normalnie spedzic reszte zycia i zycze tym, ktorzy ich nie rozumieja, zeby nie narzucali tym pierwszym swojego zdania, bo tak wlasnie wyglada polska, ze glupek wymusza na madrym posluszenstwo
-
Gość: inwestor, gate65.echo.com.pl
2007/04/24 11:06:59
Polska bogaci się bardzo szybko i jest u nas dużo lepiej niż się wydaje, niż to przedstawiają media. Pieniądze lubią ciszę, ci co się bogacą nie krzyczą, jak ci, którym jest gorzej. Rynek wszystko wyreguluje i emigracja powróci po to, żeby kłaść kafelki tym, co zostali. To jest bardzo duże uproszczenie, ale tak to z grubsza będzie.

Jestem ponad trzy lata po studiach. Na początku było cieżko, pracowałem w Krakowie w jednej z firm outsourcingowych. Odrobiłem swoją pańszczyznę, męczyłem się, nie było mnie stać na nic poza mieszkaniem i jedzeniem i teraz pracuję w prestiżowej organizacji finansowej. Kiedy ja zaczynałem pracę, wielu wyjeżdżało, narzekali, że nie ma perspektyw. Teraz zarabiam więcej niż oni za granicą i będę zarabiał coraz więcej.

Szkoda, że Wyborcza nie promuje bardzo banalnej i oczywistej racji: Polska nie jest rajem, ale rozwija się bardzo, bardzo szybko. Ci, co teraz tutaj siedzą i się często męczą, mało zarabiając, odbiorą to sobie z nawiązką w swoim czasie. Bycie w Polsce może być inwestycją, jeśli tylko jest się pracowitym, zdolnym i ma się trochę szczęścia, któremu umie się pomoć.

A Kaczyńscy nie mają z tym nic wspólnego, nic a nic. Po co w ogóle o nich tutaj gadać?
-
Gość: Brtk, abnh101.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 11:08:07
Do tych ktorzy wyjechali, mimo ze nie jedli tynku ze scian:

Sluchajcie, nie wyjezdzajcie wszyscy, ktos musi ten kraj do porzadku doprowadzic. Skoro mieliscie na tyle inwencji zeby pojechac i zaczac "od nowa", to dlaczego nie macie jej na tyle zeby walczyc tu "o nowe". Ja jeszcze wierze ze sie da, ale jak wszyscy poloza na to lache to faktycznie tam gdzie mialo byc san francisco to zostanie obsrane sciernisko w srodku Europy. Jak przestane wierzyc, to zglosze sie po namiary na wyjazdowki.

Badzicie dzielni. Wiem, kazdy z nas jest wygodny.
-
Gość: Baterby, 195.171.25.20*
2007/04/24 11:09:31
Drogi P.
Ja nie chce nikogo urazac... nikomu nie wypominam... ja mowie tylko i wylacznie o sobie... mam dosc zycia w nieswoim kraju, bo to nigdy nie bedzie moj kraj, nigdy nie bede sie w nim czul komfortowo i nie sadze, zeby pieniadze byly w stanie mi to wynagrodzic...
A przeraza mnie jeszcze jedna rzecz... ze moje dzieci... nie beda traktowaly Polski, jak ojczyzny, tylko jako kraj, gdzie kiedys tata mieszkal...
dlatego wracam dolaczyc do tych, co naiwnie machaja wiaderkiem... bo choc tsunami sie zbliza, ja umiem plywac...
Pozdrawiam
-
Gość: wykształciuch, is114.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 11:09:45
Jestem tym "młodym wykształciuchem" - koszmarem PiSu (taki odrzutek, co zna języki, komputer i nie popiera "partii i rządu"). Coraz bardziej mam ochotę uciec z Polski. Przez internet rozmawiam z ludźmi z UK. Wołają mnie: "przyjedź, w Polsce nic na ciebie nie czeka". Wracam do pracy, na biurku idiotyczne wytyczne Ministra Finansów. Nakazują mi być donosicielem - składać raporty na innych obywateli, że uiścili opłatę skarbową w wysokości 15 a nie 17 złotych (była podwyżka, o której ludzie nie wiedzą, bo prawo jest tak rozległe i chaotyczne, że już nie da się znać).

Jescze trzyma mnie nadzieja, że Kaczyńscy odejdą i będzie normalny rząd. Jakiś patriotyzm lokalny ... wszak jestem wykształciuchem. Ale to wszystko coraz słabsze. Coraz bardziej czuję, że górę bierze głupota. Czytam to w każdym następnym Dzienniku Ustaw - ustaw coraz słabszych, głupszych i mniej czytelnie napisanych (a przecież włada Polską partia mieniąca się "Prawem").

Powiedzcie mi... Czemu mam nie wyjechać? Bo mam coraz mniej sił tu żyć...
-
Gość: Mika, 213.52.211.14*
2007/04/24 11:11:35
Podobno mamy demokracje w Polsce, wolnosc slowa i wyznania, wiec uwazam ze bez wzgledu na to jaka ekipa u sterow kasa bierze gore i czy to beda Kaczory, czy Olek czy Donald czy ktos inny nie ma znaczenia. Obywatele sa pionkami w grze oplacajacymi posiedzenia na Wiejskiej. Nie wierze w politykow. Nie wierze w to ze w Polsce bedzie dobrze. Nie potrafimy sie rzadzic dopoki nie ma wojny czy zaboru. Spojrzcie na historie.
I nie widze powodu dla ktorego nalezy obrazac tych, ktorzy wyjechali. Zgoda - otrzymalismy wyksztalcenie w kraju, niektorzy za darmo, niektorzy odplatnie ale nikt nas nie ksztalacil w zawodzie magika zebysmy teraz mogli przetrwac godnie bez kombinowania, bez wyrabiania sobie ukladow i innych metod. Robi mi sie niedobrze na mysl o tym. Mialam dobra prace, dobre zarobki i co z tego? Planowalam kupic mieszkanie i w ostatniej chwili wycofalam sie. Doszla do mnie swiadomosc ze pracownik splacajacy kredyt to marionetka dla firmy. Strach ze stracisz prace i gdzie znajdziesz nastepna pozwalajaca utrzymac splate kredytu w terminie + zycie.
O zyciu prywatnym nie wspomne. Wyjechalismy bo mozliwosci okazaly sie nie do wykorzystania na miejscu.

Wolnosc slowa i pogladow z poszanowaniem godnosci blizniego.
-
Gość: , 212.2.101.2*
2007/04/24 11:12:15
No, Kochana - jesteś sławna! :) Moje gratulacje!!! ;)Aż mi niezręcznie napisać na Twoim blogu zwyczajne "Cześć" - tak tu się teraz doktorsko i poważnie zrobiło :))))) Nawet nie wiesz jakie to miłe uczucie -odpalić gazetę i zobaczyć Ju ;)
-
2007/04/24 11:13:32
To mówiłam ja - Smag :)
-
Gość: Gość, pat.trefl.com.pl
2007/04/24 11:14:29
To kto pomoże naprawić nasz kraj, jak cała zdesperowana "Inteligencja" uciekła?
Już to kiedyś mieliśmy. Rząd w Londynie pierdział w stołki a chłopaki w Poznaniu, Radomiu, Gdańsku itd... nadstawiali dupy żeby było lepiej.
Ech, najlepiej z tonącego okrętu uciec, zamiast go załatać....
Czego nie wybaczy Polsce "POLAK" z Edynburga? Odpowiedzcie sobie sami...
-
Gość: robert.z, proxy.gsf.de
2007/04/24 11:14:35
Wyjechalem, bo mam stypendium naukowe z IAEA (miedzynarodowej agencji energii atomowej). Nie docieralo do mnie, ze moja firma jest "laskawa", bo jak napisalem mam pare zawodow na raz, ale daje przanajmniej rozwoj, samoksztalcenie i jakies perspektywy. Mam kredyt hipoteczny, dzieki umowie na czas nieokreslony (lacznie z zarobkami zony na umowe, bo inaczej nie byloby o czym gadac). Przed ta praca sie wqrwialem na rzad i dalej to robie, ale nie ma to jak usiasc z lutownica i zorobic cos, wyluzowac, a potem "uszczesliwic" kogos ty czyms, nawet jak by to mial byc pluszowy mis z migajacymi oczkami i bateria w srodku.
Bede za granica 5 miesiecy, rok temu tez bylem (ale z innego ramienia - ze stypendium Marie Curie dla mlodych naukowcow), ale dopiero tera widze, ze lac na nerwy i robic swoje. Zawsze przeciez moge pokazac efekty mojej pracy przyszlemu pracodawcy, jesli bedzie taka potrzeba. Najgorzej to nic nie robic. A zarabialem w polsce roznie, czasem na korepetycjach, czasem przepisujac komputerowo i obrabiajac grafike, czasem naprawiajac elektronike, a jak trafila sie budowa i betoniarka bylem w niebie. Teraz na jakis czas mam szanse na normalne zycie bez skubania sie skad wziac na wode, czy prad, ale internetu w domu nie mam, samochodu tez nie, kredyt jeden, a sprzet szanuje, zeby na dlugo wystarczyl. I w ten sposob zawsze mam zapas przynajmniej 500 zl w banku, na jakies leki lub lekarza. Oczywiscie mysle o sposobie poprawienia sytuacji w kraju, ale bez wpierdol dla prezydenta sie nie da, a nie stac mnie na wynajecie braci z rusi.

tym slowem oddalam sie do zajec sluzbowych
podzrawiam
-
Gość: Wit_Wa-wa, warszawa.rmf.pl
2007/04/24 11:15:04
Czytam ten tekst z prawdziwym bolem i zazenowaniem. Przykro mi i smutno, ze tak pisza Polacy. Ja myśle tak: zawsze mamy tendencje do cierpienia. Prawda? To takie polskie. Zawsze dla nas jest wszedzie lepiej niz u siebie. "O tam na zachodzie to maja domy, prace, samochody..." Ale tez zawsze, kiedy mamy mozliwosc decydowania o naszej rzeczywistosci tu na miejscu, nie korzystamy z tego! Nieprawdaz ? Nie chodzimy na wybory (niech inni ida, nikt mi z kandydatow nie odpowiada), nie dopominamy sie swoich praw w urzedzie gminy, w szkole, w pracy itp. Jestesmy tak okrutnie BIERNI! Tak okrutnie BEZNADZIEJNI! Tak do bolu MIERNI! Nie chce nam sie pracowac, wrzucac papaierkow na ulicy do kosza, posiac trawnik kolo obejscia, wplynac na to, zeby pomalowano klatke schodowa.
Ale wystarczy, ze wyjedziemy za granice i tam nawet praca na zmywaku wydaj nam sie "slodka". Tacy biali Murzyni Europy. Wiem co mowie! Jest tam nam super! "Mamy tam u nas w Dublinie, Londynie, Berlinie ... ladne zadbane ulice, super domy a jakie ladne sa trawniki... Smieszy mnie to cierpientnictwo Polakow. Jestesmy tacy zalosni... A przeciez mamy WOLNOSC! W koncu Wolnosc! Po co pracya tylu ludzi, przelana krew w czasie wojny czy w ubeckich wiezieniach...???!!! A przeciez nikt, z matematyczna pewnoscia NIKT, nie moze sprawic ze bedzie nam sie zylo lepiej, jedynie my sami. Powiem wiecej, to nasze LENISTWO i obojetnosc powoduje, ze jest tak szaro i tak beznadziejnie. To nasze lenistwo powoduje, ze nam sie bardziej podoba "tam" niż "tutaj".

Droga JU to jakas, przykro mi ale musze to napisac, bezczelnosc z Twojej strony, ze Ty nie wybaczysz Polsce... ?!!! To Polsce BIADA wybaczyc takiej jak Ty! Lepiej z takim podejsciem to rzeczywistosci nie wracaj, zadan z Ciebie tutaj pozytek! Nikt tu za takimi jak Ty zreszta nie teskni! Na serio! Myli sie ten z Was, kto uwaza, ze tu sie Tobie wspolczuje! Jesli rozczarowalem, przykro mi. No bo jaki byl z Ciebie pozytek? A co Ty takiego zrobilas tu nad Wisla, zeby powiedzieć smialo: zrezygnowalam i mam do tego prawo...?

Lepiej przemysl, zateskniej i wroc, i poproś, MOZE POLSKA JESZCZE TOBIE WYBACZY.....

POWODZENIA!

Witt e-mail gdawpi@poczta.onet.pl
-
Gość: nieska, host86-136-119-97.range86-136.btcentralplus.com
2007/04/24 11:17:23
moje miejsce na ziemi jest tam gdze moje serce.ja przyjechalam na wyspy do narzeczonego.mialam w polsce prace na kierowniczym stanowiski i wspanialych przyjaciul.wiec nie uciakalam od polski.bardzo za nia tesknie i zle mi na wyspach.mam jednak nadzeje,ze nie wazne jest to gdzie sie jest lecz z kim.pozdrawiam i zycze nam wszystkim obtymizmu
-
Gość: androsyl59, xdsl-7449.elblag.dialog.net.pl
2007/04/24 11:18:45
"Tymczasem wracac sie coraz mniej oplaca, bo ..." - pieniądz to nie wszystko, ojczyzna jest jedna a o ideały się walczy na miejscu a nie na "wysługach".
:.. ale teraz Polacy choruja z tesknoty, a zarazem nienawisci, majac wrazenie, ze instytucja panstwa polskiego wydarla im to, co bylo dla nich ojczyzna" - jaką ojczyznę im wydarła Polska, "czerwoną" - tą tak ale jeszcze nie całą ale innej nie.
"Mowia z gorycza, niechecia i drwina o Polsce, bo wierza, ze to wina panstwa, ze nie moga tam byc" - bzdura kompletana a kto im zabrania, chodzi o "dużo kasy i luksusu w jak najszybszym czasie". Państwo to nie twór "wirtualny", emerytów i re4ncistów się nie "uśpi". Zmiany to mozolna, mrówcza i ciężka praca wszystkich polaków ale na rzecz Polski i tylko Polski!!!. Oczywiście nawet na emigracji zarobkowej. Nie dzielisz się z Ojczyzną to "nie becz" i nie wracaj.
"Raczej nie Kaczynskich, jakkolwiek daleka jestem od bronienia obecnych rzadow. Ich wina jest jedynie to, ze nie potrafia zaproponowac nic, co by te sytuacje zmienilo, i ze robia wszystko, by nikomu, kto juz wyjechal, nie chcialo sie wracac" - czyszczenie "bagna" to mało ! Euro 2012 to mało !, niszczenie korupcyjnych układówto mało !, honor dla ojczyzny Polski to mało !, "rozluźnianie" korporacji to mało !, przyjdzie czas i na PO oraz liberalne podejście do gospodarki ale w czytelnych ramach.
-
Gość: Mika, 213.52.211.14*
2007/04/24 11:19:26
Podobno mamy demokracje w Polsce, wolnosc slowa i wyznania, wiec uwazam ze bez wzgledu na to jaka ekipa u sterow kasa bierze gore i czy to beda Kaczory, czy Olek czy Donald czy ktos inny nie ma znaczenia. Obywatele sa pionkami w grze oplacajacymi posiedzenia na Wiejskiej. Nie wierze w politykow. Nie wierze w to ze w Polsce bedzie dobrze. Nie potrafimy sie rzadzic dopoki nie ma wojny czy zaboru. Spojrzcie na historie.
I nie widze powodu dla ktorego nalezy obrazac tych, ktorzy wyjechali. Zgoda - otrzymalismy wyksztalcenie w kraju, niektorzy za darmo, niektorzy odplatnie ale nikt nas nie ksztalacil w zawodzie magika zebysmy teraz mogli przetrwac godnie bez kombinowania, bez wyrabiania sobie ukladow i innych metod. Robi mi sie niedobrze na mysl o tym. Mialam dobra prace, dobre zarobki i co z tego? Planowalam kupic mieszkanie i w ostatniej chwili wycofalam sie. Doszla do mnie swiadomosc ze pracownik splacajacy kredyt to marionetka dla firmy. Strach ze stracisz prace i gdzie znajdziesz nastepna pozwalajaca utrzymac splate kredytu w terminie + zycie.
O zyciu prywatnym nie wspomne. Wyjechalismy bo mozliwosci okazaly sie nie do wykorzystania na miejscu.

Wolnosc slowa i pogladow z poszanowaniem godnosci blizniego.
-
Gość: , 83.168.106.2*
2007/04/24 11:21:27
DO WSZYSTKICH narzekających na Polskę (państwo polskie).
Wracać i głosować na UPR. Ale to już!
UPR ma prostą receptę na niemal wszystkie nasze bolączki.
-
2007/04/24 11:23:13
nie byłem w Irlandii ale ze zdjęć wydaje mi się paskudnym krajem. Czy warto dla tych paru euro żyć w takiej krainie? W Polsce może biedniej ale przyjemniej: borowik.blox.pl
-
Gość: glaca, chello087206089027.chello.pl
2007/04/24 11:26:09
Ludzie przetrwali PRL przetrwamy i teraz... chyba
-
2007/04/24 11:28:30
Od lat mieszkam poza krajem. Wyjechalam tylko na rok, a minelo juz ponad 15 lat. W Polsce skonczylam filologie, zagranica lingwistyke. Chcialam wrocic do Polski i nadal chce, bo tam sa moje korzenie i rodzina, ale zastanawiam sie do czego. Do mizernych zarobkow nauczycielki w malym miasteczku? Do braku tolerancji? Nie winie Polski, winie ludzi, ktorzy sa u wladzy i zajmuja sie aborcja, a nie staraja sie zagwarantowac godziwej zaplaty za prace, nie staraja sie zlikwidowac roznic miedzy Polska A i B...
-
Gość: Michal Laska, 194.176.105.3*
2007/04/24 11:29:00
Ja akurat nie uciekalem przed czymkolwiek.Raczej do czegos.Tym czyms byl swiety spokoj w pracy, brak niepewnosci, ze juz za 3-4 miesiace nie bedzie sie oplacalo pracowac na umowie z NFZ.Do szacunku dla mojej pracy i dobrych checi.Do porzadnych zarobkow.Do dobrej szkoly dla dziecka.I do uprzejmych ludzi.Oczywiscie, ze Kaczynscy nie maja nic wspolnego z otaczajaca w Polsce bezradnoscia i beznadzieja.Ale nie potrafia tez nic zaproponowac poza fochami z powodu zartow, podnoszeniem podatkow i sciganiem wszystkich , co za komuny umieli juz mowic, a teraz nie naleza do PiS
-
Gość: Janusz, 203-214-59-187.dyn.iinet.net.au
2007/04/24 11:31:07
I ja ucieklem ,wraz z rodzina w 1992 wiec nei od komuny nie od poskopmuny bo ta byla w zalazkach ale od balaganu.Ucieklem od noieznajomosci jutra ,nigdy nei wiedzialem co kolejny poranek przyniecie ,czy firma ktora mnie wynajmowala jako podwykonawce nei zbankrutuje co i ta ksie w koncu stalo .Wiec postanowilem z tym co mi jeszcze pozostalo uciec jak najdalej .Mieszkam od 15 w australii i nie zaluje .w tym roku po raz pierwszy jade odwiedzic nie ojczyzne bo bardziej czuje sie australijczykiem lecz rodzicow i rodzenstwo .
-
Gość: Mika, 213.52.211.14*
2007/04/24 11:31:46
Podobno mamy demokracje w Polsce, wolnosc slowa i wyznania, wiec uwazam ze bez wzgledu na to jaka ekipa u sterow kasa bierze gore i czy to beda Kaczory, czy Olek czy Donald czy ktos inny nie ma znaczenia. Obywatele sa pionkami w grze oplacajacymi posiedzenia na Wiejskiej. Nie wierze w politykow. Nie wierze w to ze w Polsce bedzie dobrze. Nie potrafimy sie rzadzic dopoki nie ma wojny czy zaboru. Spojrzcie na historie.
I nie widze powodu dla ktorego nalezy obrazac tych, ktorzy wyjechali. Zgoda - otrzymalismy wyksztalcenie w kraju, niektorzy za darmo, niektorzy odplatnie ale nikt nas nie ksztalacil w zawodzie magika zebysmy teraz mogli przetrwac godnie bez kombinowania, bez wyrabiania sobie ukladow i innych metod. Robi mi sie niedobrze na mysl o tym. Mialam dobra prace, dobre zarobki i co z tego? Planowalam kupic mieszkanie i w ostatniej chwili wycofalam sie. Doszla do mnie swiadomosc ze pracownik splacajacy kredyt to marionetka dla firmy. Strach ze stracisz prace i gdzie znajdziesz nastepna pozwalajaca utrzymac splate kredytu w terminie + zycie.
O zyciu prywatnym nie wspomne. Wyjechalismy bo mozliwosci okazaly sie nie do wykorzystania na miejscu.

Wolnosc slowa i pogladow z poszanowaniem godnosci blizniego.
-
Gość: Mika, 213.52.211.14*
2007/04/24 11:36:42
Podobno mamy demokracje w Polsce, wolnosc slowa i wyznania, wiec uwazam ze bez wzgledu na to jaka ekipa u sterow kasa bierze gore i czy to beda Kaczory, czy Olek czy Donald czy ktos inny nie ma znaczenia. Obywatele sa pionkami w grze oplacajacymi posiedzenia na Wiejskiej. Nie wierze w politykow. Nie wierze w to ze w Polsce bedzie dobrze. Nie potrafimy sie rzadzic dopoki nie ma wojny czy zaboru. Spojrzcie na historie.
I nie widze powodu dla ktorego nalezy obrazac tych, ktorzy wyjechali. Zgoda - otrzymalismy wyksztalcenie w kraju, niektorzy za darmo, niektorzy odplatnie ale nikt nas nie ksztalacil w zawodzie magika zebysmy teraz mogli przetrwac godnie bez kombinowania, bez wyrabiania sobie ukladow i innych metod. Robi mi sie niedobrze na mysl o tym. Mialam dobra prace, dobre zarobki i co z tego? Planowalam kupic mieszkanie i w ostatniej chwili wycofalam sie. Doszla do mnie swiadomosc ze pracownik splacajacy kredyt to marionetka dla firmy. Strach ze stracisz prace i gdzie znajdziesz nastepna pozwalajaca utrzymac splate kredytu w terminie + zycie.
O zyciu prywatnym nie wspomne. Wyjechalismy bo mozliwosci okazaly sie nie do wykorzystania na miejscu.

Wolnosc slowa i pogladow z poszanowaniem godnosci blizniego.
-
Gość: Emigracja'80, dslb-084-057-083-038.pools.arcor-ip.net
2007/04/24 11:39:39
Wspolczesna emigracja jest latwiejsza. Wspolczesni emigranci maja pewnosc, mozliwosci powrotu. Kiedy ja w na poczatku lat osiemdziesiatych wyjezdzalem, mialem pewnosc, ze juz nigdy nie wroce do kraju. Moze dlatego nigdy nie dopadla mnie nostalgia...
-
Gość: Baterby, 195.171.25.20*
2007/04/24 11:40:33
Janusz... Australijczyku...:/
To moze lepiej nie przyjezdzaj, bo mozesz sie rozczarowac... a swoja droga niewiele Ci bylo potrzebne, zeby zapomniec, gdzie Twoj kraj z dziada pradziada... a zeby Cie kangur w tylek kopnal normalnie;)
Pozdrawiam
-
Gość: wojtek, aafi190.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 11:41:50
pracuję w Polsce, mam tu firmę. żeby była jasność, nie wykorzystuję pracowników - niektórzy zarabiają więcej niż ja (jest tak też w wielu firmach moich znajomych - i to wcale nie z powodu exodusu pracowników, bo tak jest od lat - właściciel może zacisnąć pasa, pracownik nie, bo stanie się nielojalny i nieefektywny).
Sam od lat zastanawiam się nad wyjazdem i "przeniesieniem" swojej firmy np. do Anglii.

Odwiedzam co jakiś czas turystycznie różne kraje UE i zawsze, gdy wracam do Polski, uderza mnie na nowo widok szarych domów, chwiejących się pijaków, dresiarzy rozbijających się absurdalnie drogimi samochodami itp. - nawet w porównaniu z Czechami nasz kraj przegrywa w wielu kwestiach.

Polacy są pracowici - jedni odkrywają to w kraju, inni muszą wyjechać, żeby sytuacja zmusiła ich do działania. Myślę, że ten fakt poczucia po raz pierwszy w życiu, że oddycha się pełną piersią, powoduje u wielu osób automatyczny odruch "tu jest mi dobrze". Ci, którzy poczuli to jeszcze w Polsce, mają problem z decyzją, czy wyjechać - ci, którzy poczuli to w Anglii mają problem z decyzją, czy wrócić (albo go już nie mają, bo wiedzą, że zostają w UK). Gdyby sukces mierzyć pracowitością (albo długością dnia pracy na przykład, czy zdolnością do pracowania kilkanaście godzin dziennie), Polska powinna stać się w parę lat potęgą - ale TAK SIĘ NIE STANIE, bo w tym kraju istnieje potężna, ciągle rosnąca czarna dziura, czarna dziura zasilana mentalnością i/lub sytuacją materialną części społeczeństwa.

W zdrowym systemie wszystkie ogniwa się łączą - producenci, konsumenci, usługodawcy, usługobiorcy etc. Pieniądz krąży, zwiększany wciąż dzięki inwencji i pracowitości mieszkańców. W Polsce niektóre ogniwa łańcucha są przerwane, albo mocno naruszone - można wyliczać wiele czynników, które to tu, to tam "łamią" ten łańcuch: obszary postPGRowskie, skorumpowani urzędnicy, grupy społeczne grzejące się na wcześniejszych emeryturach itd. Są w Polsce miliony pracowitych i pomysłowych osób, dzięki którym niektóre ogniwa "zdrowego systemu" są naprawdę solidne i wytrzymałe - ale łańcuch jest taki silny, jak jego najsłabsze ogniwo - co z tego, że będzie np. 90% pracowitych, jeżeli wśród pozostałych 10% będą zwyczajni złodzieje, oszuści, albo politycy którzy jednym skinieniem pieniądze z podatków wypracowanych przez te 90% przeznaczą na jakiś idiotyczny cel, lub wpompują w jakąś mrzonkę.
-
Gość: topek, 213.164.91.*
2007/04/24 11:42:58
Mam 28 lat. Studiowalem rok w pl (na dziennych panstwowych studiach) a od 7 lat jestem w Monachium i probuje skonczyc studia :) Przeciagajace sie studia sa tylko i wylacznie moja wina choc sa okolicznosci ktore nei pomagaja w studiowaniu( w Niemczech sie imo o wiele trudniej studiuje niz w PL, nie ze wzgledu na material, ktorego jest w PL wiecej, ale ze wzgledu na Studienordnung) ale ja nie o tym chcialem. Od 7 lat, jak juz pisalem mieszkam w Monachium. Studiuje dziennie, pracuje. No moze nie do konca studiuje i nie do konca pracuje ale nie dramatyzuje i zyje w miare spokojnie. Z mojej maturalnej klasy w ktorej bylo 33 osoby,wiem o 15 osobach ktore wyjechaly (glownie na wyspy) a z paroma w ogole nie mam kontaktu. Porazajaca liczba. Co by sobie "zyczliwi" nie napisali, wszyscy ci ludzie skonczyli dzienne panstwowe, swietne uczelnie. Moim zdaniem doskonaly material na klase srednia, tyle ze w tej chwili za granica. Czy wroca oni, czy wroce ja? Nie wiem. Moze.
Irytuje mnie spot ktory swego czasu lecial w polskiej TV (mam wszystkie 3 polskie platformy cyfrowe :) w ktorej jakis zdolny mlody chlopak, informatyk opowiada o swoich sukcesach (wygranych konkursach i olimpiadach, o tym ze w wieku 13 lat zaczal programowac itd) i po tym wszystkim mowi, ze on nie wyjezdza. Jasne ze nie wyjezdza. Najlepsi (geniusze?) beda dobrze zyli w kazdym kraju. Nawet w Somalii. Ale co ma zrobic szary przecietny obywatel, ktory nie jest specjalnie lotny, ani tez glupi (jak nie przymierzajac ja sam)? Sa tu wpisy, ze w Polsce tez mozna zarobic, tylko trzeba byc zaradnym (po polsku to niestety czesto oznacza cwanym i bezwzglednym) i ja sie z tym zgadzam. Ale jednak wiekszosc jest szarych zwyklych ludzi. I ta masa zwyklych szarych ludzi, tylko dlatego ze nie dostali od boga jakiejs iskry maja zapieprzac za 750zl netto? Wyjazd pozwala takiej klasie sredniej zyc godnie. Za jeden etat utrzymac dom, samochod i splacic mieszkanie. A w PL bez znajomosci lub naprawde geniuszu (jak wspominal ten chlopak) niestety wiekszosc skazana jest na zdziadowanie. Reasumujac moim zdaniem emigracje wybiera w miare rozgarnieta klasa srednia, ktora w PL byla zmuszona do dziadowania a zycie na zachodzie pozawala im zyc godnie. Tylko i az tyle. Jesli to poprawia humor rodakom na miejscu w PL to moga miec mnie za nieudacznika i loosera. Nie kazdy ma ochote i jest stworzony do codziennej walki, wk**wiania sie na beznadziejne drogi, niekompetetnych urzednikow i czesto ograniczonych wspolobywateli (mohery!). Mialem wczoraj przyklad z zalatwieniem legitymacji ubezpieczenia zdrowotnego obowiazujacego na terenie UE (takie szaro niebieskie) gdyz 1 maja lece do Szkocji turystycznie na 5 dni.
-
2007/04/24 11:43:24
W gwoli wyjaśnienia: Zdjęcie pochodzi z Serwisu Edinburgh.com.pl. Autorem zdjęcia jest Radosław Gąsiorek. Artykuł: www.edinburgh.com.pl/content/view/73/116/

Galeria autora: www.edinburgh.com.pl/component/option,com_comprofiler/task,userProfile/user,63/

Z góry dziękuję autorce Bloga za podpis zdjęcia i podanie źródła.
-
Gość: topek, 213.164.91.*
2007/04/24 11:45:27
Moja narzeczona zalatwiala to sobie w PL. Jestem z Belchatowa wiec musielismy kopnac sie do Piotrkowa do NFZtu z zaswiadczeniami od pracodawcy mojej narzeczonej i wypelnic wniosek. Potem kazano nam najpierw czekac 3h po czym, proszac grzecznie, zostalo to skrocone do 1h, potem sie trzeba bylo podpisac. Tak to wygladalo w PL. Wczoraj zalatwialem to sobie w Monachium w AOK (Krankenkasse). Zadzwonilem do pani, pani spojazala w kompa i powiedziala: Herr XYZ, chce pan to poczta do domu, faxem czy sam odbierze? Po pracy osobiscie odebralem. I tyle. I to jest ta roznica w jakosci zycia (Lebensqualität jak to bracia germanie okreslaja). Ta sama sprawa a jak inaczej to sie zalatwia. Drugim takim przykladem bylo zalatwianie kredytu (w polsce w EUro RTV AGD) w Monachium w saturnie. W PL byla kupowana pralka (przez ojca mojej narzeczonej), w de laptop na raty (przeze mnie, studenta zaznaczam!). W niemeczech wygaldalo to tak. Dalem paszport, podalem gdzie pracuje, ile zarabiam, adres (nikt tego nie sprawdzal, zrobila to SCHUFA), po 2 minutach przyszla pozytywna odpowiedz z banku i tyle. Wszystko trwalo jakies 5 minut (pan mial tylko problemy z wklepaniem mojego imienia i nazwiska :) A jak bralem pralke dla rodzicow mojej narzeczonej w euro rtv agd na ojca mojej dziewczyny (bo ja w PL nie istenieje w zadnym systemie i nie jestem wiarygodnym kredytobioraca). Cala operacja trwala z godzine, przyszly tesc byl przepytywany jak przez CIA: ile pokoi ma mieszkanie, ile m2 ile m2 przypada na jednego mieszkanca itd. Masakra, a najsmiesniejsze jest to, ze przyszly tesc bral juz tam wczesniej 2 inne rzeczy na raty i grzecznie wszystko splacil. Itd itp. Dodam jeszcze ze jako student mam linie kredytowa na koncie 1500 Euro i karte kredytowa ktora moge przeciagnac na 1000 Euro. A jak jestem w PL i probuje w PKO BP wplacic pieniadze na inteligo to mi rura mieknie od kolejek i klimatow w niej... Przyklady by mozna bylo mnozyc... To chyba tyle. Juz nie zanudzam
-
Gość: Jacek Kustra, 217.153.26.7*
2007/04/24 11:47:16
Dziwi mnie to co tu się pisze.
Dziwi mnie też większość Polaków, którzy wyjechali.
Dziwi mnie, że w Polsce większości nie chce się pracować, a gdy tylko pojadą na zachód to śpią po 2 godziny i odkładają każdy grosz.
Oczywiście nie wszyscy są tacy.
Ale większość moich znajomych, którzy wyjechali tak właśnie zapieprzają, pracując na zmywakach czy na budowach. Wspaniałe perspektywy. Najlepsze jest to, jak niektórych spotkam i słysze - "przyjeżdzam tu tylko po to aby starej przyjemność zrobić", "przyjeżdzam, aby się najeść polskiego żarcia" itp itd.
To jest to wspaniałe życie? To jest udawanie, a nie życie.
Dziwie się niektórym, bo w Polsce praca jest, tylko należy się wziąc do roboty a nie w kółko narzekać. Gdyby każdy z tych wyjeżdżających w Polsce zapieprzał po 16 godzin to nie miałby godziwej pensji? Miałby, zapewniam - ale w Polsce pracować to wstyd, a na zachodzie babrać sie w syfie już wstydem nie jest prawda?
Więc możecie sobie wyobrazic, że ja nie wyjechałem. Zostałem w kraju świadomie, pomimo tego, że znajomych, którzy zostali moge policzyć na palcach jednej ręki.
Jestem tutaj, jest mi dobrze. Mam rodzinę, mam pieniądze na życie. Nie martwie się o pracę - chociaz mam tylko wykształcenie średnie, ale chciałem, do wszystkiego co mam doszedłem sam. Zarabiam, mysle porownywalnie do zarobkow zachodnich.

I co? Mozna? Można, ale po co skoro można także wyjechać i tylko narzekać na to co się dzieje dookoła.
-
Gość: topek, 213.164.91.*
2007/04/24 11:48:38
Moja narzeczona zalatwiala to sobie w PL. Jestem z Belchatowa wiec musielismy kopnac sie do Piotrkowa do NFZtu z zaswiadczeniami od pracodawcy mojej narzeczonej i wypelnic wniosek. Potem kazano nam najpierw czekac 3h po czym, proszac grzecznie, zostalo to skrocone do 1h, potem sie trzeba bylo podpisac. Tak to wygladalo w PL. Wczoraj zalatwialem to sobie w Monachium w AOK (Krankenkasse). Zadzwonilem do pani, pani spojazala w kompa i powiedziala: Herr XYZ, chce pan to poczta do domu, faxem czy sam odbierze? Po pracy osobiscie odebralem. I tyle. I to jest ta roznica w jakosci zycia (Lebensqualität jak to bracia germanie okreslaja). Ta sama sprawa a jak inaczej to sie zalatwia. Drugim takim przykladem bylo zalatwianie kredytu (w polsce w EUro RTV AGD) w Monachium w saturnie. W PL byla kupowana pralka (przez ojca mojej narzeczonej), w de laptop na raty (przeze mnie, studenta zaznaczam!). W niemeczech wygaldalo to tak. Dalem paszport, podalem gdzie pracuje, ile zarabiam, adres (nikt tego nie sprawdzal, zrobila to SCHUFA), po 2 minutach przyszla pozytywna odpowiedz z banku i tyle. Wszystko trwalo jakies 5 minut (pan mial tylko problemy z wklepaniem mojego imienia i nazwiska :) A jak bralem pralke dla rodzicow mojej narzeczonej w euro rtv agd na ojca mojej dziewczyny (bo ja w PL nie istenieje w zadnym systemie i nie jestem wiarygodnym kredytobioraca). Cala operacja trwala z godzine, przyszly tesc byl przepytywany jak przez CIA: ile pokoi ma mieszkanie, ile m2 ile m2 przypada na jednego mieszkanca itd. Masakra, a najsmiesniejsze jest to, ze przyszly tesc bral juz tam wczesniej 2 inne rzeczy na raty i grzecznie wszystko splacil. Itd itp. Dodam jeszcze ze jako student mam linie kredytowa na koncie 1500 Euro i karte kredytowa ktora moge przeciagnac na 1000 Euro. A jak jestem w PL i probuje w PKO BP wplacic pieniadze na inteligo to mi rura mieknie od kolejek i klimatow w niej... Przyklady by mozna bylo mnozyc... To chyba tyle. Juz nie zanudzam
-
2007/04/24 11:49:33
Ciekawie poczytać Wasze komentarze i zestawić je z tym, co mówi kilku moich uczniów, zdających w tym roku maturę i zamierzających wyjechać. I zdeterminowanych nie wracać.
-
Gość: topek2, 213.164.91.*
2007/04/24 11:51:41
Moja narzeczona zalatwiala to sobie w PL. Jestem z Belchatowa wiec musielismy kopnac sie do Piotrkowa do NFZtu z zaswiadczeniami od pracodawcy mojej narzeczonej i wypelnic wniosek. Potem kazano nam najpierw czekac 3h po czym, proszac grzecznie, zostalo to skrocone do 1h, potem sie trzeba bylo podpisac. Tak to wygladalo w PL. Wczoraj zalatwialem to sobie w Monachium w AOK (Krankenkasse). Zadzwonilem do pani, pani spojazala w kompa i powiedziala: Herr XYZ, chce pan to poczta do domu, faxem czy sam odbierze? Po pracy osobiscie odebralem. I tyle. I to jest ta roznica w jakosci zycia (Lebensqualität jak to bracia germanie okreslaja). Ta sama sprawa a jak inaczej to sie zalatwia. Drugim takim przykladem bylo zalatwianie kredytu (w polsce w EUro RTV AGD) w Monachium w saturnie. W PL byla kupowana pralka (przez ojca mojej narzeczonej), w de laptop na raty (przeze mnie, studenta zaznaczam!). W niemeczech wygaldalo to tak. Dalem paszport, podalem gdzie pracuje, ile zarabiam, adres (nikt tego nie sprawdzal, zrobila to SCHUFA), po 2 minutach przyszla pozytywna odpowiedz z banku i tyle. Wszystko trwalo jakies 5 minut (pan mial tylko problemy z wklepaniem mojego imienia i nazwiska :) A jak bralem pralke dla rodzicow mojej narzeczonej w euro rtv agd na ojca mojej dziewczyny (bo ja w PL nie istenieje w zadnym systemie i nie jestem wiarygodnym kredytobioraca). Cala operacja trwala z godzine, przyszly tesc byl przepytywany jak przez CIA: ile pokoi ma mieszkanie, ile m2 ile m2 przypada na jednego mieszkanca itd. Masakra, a najsmiesniejsze jest to, ze przyszly tesc bral juz tam wczesniej 2 inne rzeczy na raty i grzecznie wszystko splacil. Itd itp. Dodam jeszcze ze jako student mam linie kredytowa na koncie 1500 Euro i karte kredytowa ktora moge przeciagnac na 1000 Euro. A jak jestem w PL i probuje w PKO BP wplacic pieniadze na inteligo to mi rura mieknie od kolejek i klimatow w niej... Przyklady by mozna bylo mnozyc... To chyba tyle. Juz nie zanudzam
-
Gość: Zofia, nat-18.ghnet.pl
2007/04/24 11:52:21
Mieszkam w Krakowie. Dobrze mi tutaj. Trochę finansowo nieco utykam, ale mam jeszcze wiele pomysłów z których część już zrealizowana i mam dobre myśli co do przyszłości, pewne plany krok po kroku doprowadzam do zakończenia. Robię doktorat, uczę studentów, pracuję twórczo projektując graficznie, czasem współtworzę wystawy. Lubię moją pracę. Jestem z przyjaciólmi, coś tworzymy razem. Trochę widzę wokół osób które cierpią z różnych powodów: i praca i frustracje i różne problemy w relacjach z bliskimi - więc jeszcze się też szkolę, żeby móc bardziej profesjonalnie pomagać, wspierać, pomagać w rozwoju. Widzę tutaj i możliwość realizowania siebie i czuję dobre klimaty, choć wiele też oporu, różnych przeszkód, potrzeba wiele wysiłku. Nie mam telewizora, czytam wiadomości w internecie. Nie myślę zbyt wiele na codzień o rządzie i politcznych przepychankach. czasem sprawdzam spadki i wzrost indeksów :-). Sporo już przeszłam - także doświadczyłam wielu trudności, też pewnych depresyjnych sytuacji, ale dąże do przodu. Nie chcę wyjeżdzać stąd. A jeśli wyjazd to tylko/aż by więcej poznać, zobaczyć, spotkać się z innością, poszerzać horyzont wyobraźni, inspirować się. Nie idealizuję tego miejsca, trochę, w porywach wiele, spraw mnie drażni, nie myślę w kategoriach "o Polsko, Ojczyzno". Żyję w małej ojczyźnie relacji z ludźmi, staram się budować społeczenstwo obywatelskie w kręgach gdzie jestem, pomagać, być wrażliwą, reagować na pewne społeczne potrzeby. Do tego typu świadomości wciąż dojrzewam, bo mechanizmy mentalne trudno zmieniać. Mam przekonanie, że wiele tutaj zależy ode mnie/od nas, od tych którzy tutaj żyją, ktorzy zostali, ale też od tych którzy wyjechali. Życzę każdemu kto wyjechał, żeby mu się powiodło, jeśli część wroci i zacznie tutaj robić coś ciekawego, rozwojowego - to świetnie, jeśli część zostanie gdzie wyjechała - też nie będzie źle - nie życzę tylko nikomu frustracji i poczucia klęski, ani tutaj ani tam. Wiele zależy ode mnie, także to jak się czuję z taką ilością pieniędzy jaką mam. Gospodaruję tym co mam i szukam sposobu by zarabiać więcej, stopniowo tak się dzieje. Chyba więcej myślę o relacjach z ludźmi bliskimi, o przyjaźni, o budowaniu pewnych grup i podejmowaniu inicjatyw i na to się nastawiam - w zasadzie przez całe dotychczasowe życie. Nie czuję się zawiedziona, czuję że spełnienie zależy ode mnie. Trochę tęsknię za przyjacółmi, ktorzy wyjechali i cieszę się że mają tam lepszą pracę niż tutaj, ale też niektorzy nie mogą tam jej znaleźć i trochę wegetują w Anglii. Ja jestem tutaj generalnie szczęśliwa. Lubię tutaj żyć. Lubię żyć.
-
Gość: Smutna, cpc2-watf1-0-0-cust824.watf.cable.ntl.com
2007/04/24 11:52:45
Nie nie jestem po 30, jak ktos napisal. Wyjechalam najszybciej jak moglam, mialam 19 lat. Chcialam sie uczyc, ale wybralam nauke tam. Ciezko pracowalam na skonczenie studiow, za 2 miesiace odbieram dyplom. W miedzy czasie zmieniala sie u nas wladza. Wyjechalam by uniknac zaklamanego pseudokatolickiego spoleczenstwa. By nie musiec pracowac w supermarkecie znajac 3 jezyki. I by sie ciagle nie wstydzic za moj kraj ogladajac BBC lub CNN. Ten kraj dostal piekna szanse, Balcerowicz pomogl jak mogl. Ja sie na ekonomii nie znam, ale golym okiem widac, ze jest lepiej. Radze sobie za graniaca. Gdy wyjechalam postanowilam dac sobie 2 lata i zdecydowac co dalej. Mijaja 3 i decyzje podjelam, nie wracam. Robi mi sie slabo jak czytam o pseudolustracji i dekomunizacji, pseudo martylogii sprzed wiekow. Nasza martyrologia dzieje sie na co dzien w domach gdzie 4 osoby zyja za 600 zl. A najstraszniejsze jest to, ze tak wielu z nas rozklada rece, czeka by im dano na tacy. Radzic sobie moza w Polsce lub za graniaca, wybor indywidualny i zadna decyzja nie czyni nas lepszym lub gorszym polakiem. Ale robic cos trzeba. Tymczasem ulice Londynu zaplenily sie tymi, ktorzy mysla ze za darmo dzadza im w UK. Nie zrozumcie mnie zle, wielu z nas haruje jak woly na wyspach, ale niestety pijace lenie psuja nam opinie. Psuja nam opinie ci, ktorzy pracuja tu nielegalnie, ponizej pensji minimalnej. Cencie siebie ludzie, wyzbyjcie sie kompleksu polaka. Na wyspach czy w polsce miejmy troche dumy, bo stac nas na bohaterstwo. To nie polska gnije, to my rozbijamy ja od srodka. pesymizmem, apatia, brakiem wiary....
-
Gość: sawas, ffg90.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 11:53:19
Pff, koleżanko - nie wszyscy mają takie zdanie o Polsce jak Ty i tych paru od komentarzy !!

Sami wybieraliście rząd, sami jesteście sobie winni !!

Ja mam 18 lat i ja jestem przyszłością Polski !!
-
Gość: slash02, agv198.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 11:54:51
Witam

Wam sie juz w glowach powalilo, praca jest w polsce tylko nie taka jaka wam odpowiada, za 1000 zl to juz wy przeciez nie bedziecie pracowac. Dla mnie jestescie tchórzami, uciekliscie poszliscie na latwizne. Trzeba robic wszystko, aby nasze dzieci mialy lepiej a nie spier... Jestescie dezerterami uciekajac z wojny zwanej Polska
-
Gość: , gbt218.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 11:56:26
moja mama miała w Polsce (jeszcze ludowej) 25$ wypłaty miesięcznie.i została. i ma się dobrze. najlepiej iść na łatwiznę.( wtedy też była migracja - do niemiec,usa,australii)i co.?
-
2007/04/24 12:02:04
nice experiment. how to become an author of a hot topic.
one was right -if it's unlikely to forgive -change the language as I did. Don't use free health care in Poland, pay 100% for tickets. Behave like U were a tourist coz basically, my dear fellow living and working in Blighty, U r a tourist in Poland. No matter how much money U bring over. U r a tourist.
-
Gość: Cromwell, gilgal.media4.pl
2007/04/24 12:02:26
Mam 30 na karku. Jakieś perspektywy w Polsce. Ale nie dziwię się, że liczna rzesza Polaków wyniosła się stąd w poszukiwaniu lepszego życia. W tym też moich znajomych (z paczki 16 osób ostało się jedynie 3 osoby w Polsce w tym ja). Nie zazdroszczę im tęsknoty za rodzinami, krajem, który nie jest w stanie zagwarantować lepszego jutra. Przynajmniej wszystkim. Wnerwiają mnie komentarze typu: " wyjechali bo są niezaradni" itp. Przez kogoś żal chyba przemawia, że sam nie ma jaj i nie może podjąć decyzji o wyjeździe. Również myślałem o wyjeździe ale doszedłem do wniosku, że nie ma sensu. Płacą mi nienajgorzej, mam własny kąt, do którego codzień wracam i za który nie muszę spłacać kredytu przez 30 lat.

Chyba mam trochę szczęścia w życiu, przynajmniej jeśli chodzi o byt.

Popieram Was,ze względu na moich znajomych. Zwłaszcza gdy odjeżdżają widzę, że wcale nie ma miodu na obczyźnie. Ich twarze mówią więcej niż ich słowa...

-
Gość: Baterby, 195.171.25.20*
2007/04/24 12:03:59
Nie nalezy przesadzac... w zadna ze stron...
Dlaczego macie pretensje do tych, ktorzy wyjechali?? Przeciez kazdy ma wolny wybor, prawo decydowania o swoim losie... Mnie bardziej denerwuja komentarze w stylu... "wyjechalem/am, bo w Polsce nie ma perspektyw", "tu mi lepiej, lepiej zarabiam, odkladam kase"... Tylko jak widze, odkladaja Ci, ktorzy zyja w ziemiankach po kilku na pokoj, zywia sie puszkami z Tesco i pracuja na dwie zmiany...
Jesli ktos chcial, wyjechal i nie ma zamiaru wrocic, niech nie zali sie, ze panstwo mu nie pozwolilo zostac... Chcicla wyjechac... jest mu lepiej... wiec po co narzekac... cieszyc sie trzeba:)
Nie mam racji??
-
Gość: ppih, proxy1.anon-online.org
2007/04/24 12:04:48
o /slash02/

ten(ta) znow o wojnie - to takie poslkie - i smutne
-
Gość: b, cwu130.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:05:16
Autorka jest kompletną gnorantką.
-
Gość: m, 131.152.213.10*
2007/04/24 12:06:55
Amen
-
Gość: kobold, grewebdproxy7.europe.hp.net
2007/04/24 12:08:19
Byłem w Anglii przez rok. Pracowałem, zwiedzałem, przede wszystkim uczyłem się języka. Po powrocie do Polski znalazłem dobrą pracę, w dobrej firmie, z perspektywami na rozwój etc. Do Anglii jeżdżę teraz służbowo.
I co? I wyczekuję czasu, kiedy moja dziewczyna skonczy studia, i wyjedziemy z kraju. Może znowu na Wyspy, może gdzieś indziej, byle nie zostać tutaj.
Jestem jednym z tych, którzy byli TAM i wrócili... I nie potrafią sie już tu odnaleźć. I nie ma co się oszukiwać – przede wszystkim chodzi o pieniądze. Chodzi o to że w UK, za niemalże minimalną pensję, byłem w stanie utrzymać się, a dodatkowo w ciągu 3 miesięcy odłozyć na stary, ale działajacy samochód. Kiedy tu, za dobrą (podobno) pensję, akurat daję radę przeżyć, bez wielkiego zaciskania pasa... i tyle. Na 2-tygodniowy wypad wakacyjny trzeba odkładać przez rok, nie wspominając już o jakiejś życiowej pasji, czy po prostu planowania przyszłości. Ta wielka różnica w komforcie życia polega na tym, że o pieniądzach możemy nie rozmawiać, gdy je mamy.
Może i marudzę, może i popadam w ten archetyp Polaka narzekającego. I pewnie jeszcze dojdzie do tego zarzut, że się powtarzam. Za to nie mam w zwyczaju oskarżać, stawiać zarzuty, osądzać. A na pewno już nie Polski, toż to obszar administracyjny, niczemu nie winna kraina. Chciałem tylko napisać, jak to widzę i czuję.

pozdrawiam
-
Gość: P. (doktorat, Holandia), dyn-193217.nbw.tue.nl
2007/04/24 12:09:23
Drogi BATERBY,

Dzieki za odp. Pozwole sobie temat pociagnac troche dalej.

Napisales: "Ja nie chce nikogo urazac... nikomu nie wypominam... ja mowie tylko i wylacznie o sobie... mam dosc zycia w nieswoim kraju, bo to nigdy nie bedzie moj kraj, nigdy nie bede sie w nim czul komfortowo i nie sadze, zeby pieniadze byly w stanie mi to wynagrodzic...
A przeraza mnie jeszcze jedna rzecz... ze moje dzieci... nie beda traktowaly Polski, jak ojczyzny, tylko jako kraj, gdzie kiedys tata mieszkal...".

Nie poczulem sie urazony ani tez sam nikogo nie chcialem urazic. W pelni sie z Toba zgadzam. W ten sam sposob tesknie za Polska, bedac juz/zaledwie dwa lata poza nia.

Napisales rowniez: "dlatego wracam dolaczyc do tych, co naiwnie machaja wiaderkiem... bo choc tsunami sie zbliza, ja umiem plywac..."

Wiem, ze zdecydowana wiekszosc z nas oczywiscie lacznie z Toba, poradzilaby sobie, jesli sie juz trzymamym metafor, w "plywaniu". Tylko jaki w tym cel, chcesz poswiecac swoje, zakladam, mlode zycie? Odpowiedzialna za to jest wladza, bo jak widac na razie narod ma malo do gadania, poniewaz parlament wcale nie jest w naszym kraju odzwierciedleniem roznorodnosci racji panujacych w narodzie (za co oczywiscie sami jestesmy sobie winni poprzez niska frekwencje wyborcza, o czym wczesniej pisalem).
Dlaczego, my mlodzi, mamy brac na siebie odpowiedzialnosc za obiektywnie bledne decyzje wladz? Wedlug mnie przeczekanie i zadbanie o wlasny interes przez tych pare chyba najwazniejszych lat w zyciu nie urasta do rangi "opuszczania tonacego okretu". Racja, zalatuje to egoizmem i niepatriotyczna postawa, ale zyjemy w czasach, ktore wymagaja troche wiecej konformizmu - dopasowania sie, znalezienia sobie miejsca w zaistanialych warunkach. Nie mam znowu na mysli chowania glowy w piasek, ucieczki za granice itd. Po prostu przeczekanie.

Nadejdzie czas, gdy tradycyjnie scena polityczna zmieni sie w Polsce o 180 stopni. I wtedy, my madralinscy, bedziemy moze mogli sie wykazac ;)

Czego Tobie, sobie i Wam wszystkim zycze ;)
-
Gość: Arek, aja228.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:10:49
Podróże kształcą. Jak ktoś lubi żyć na dole drabiny społeczne, to standart życia w UK jest nieporównanie wyższy niż w Polsce. Jak masz większe ambicje, to wracaj do kraju. Moje pokolenie podróże rozpoczęło na początku lat 90.
Teraz po prawie 20 latach Ci co mieszkaja w Polsce mają pięc razy więcej od tych co mieszkają w Autralii, w Stanach. Może na początku trochę więcej oszczędzaliśmy i mniej korzystaliśmy z życia. Pozdr dla nowych podróżników.
-
Gość: B.R., cmd98.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:11:37
Fałszywe pieniądze i fałszywa demokracja są przyczyną każdej nędzy.
prosta recepta nic nie zrobi.
-
Gość: , chello087207126159.chello.pl
2007/04/24 12:13:23
Wyjechało kilkaset tysięcy ludzi, za szmalem. To zrozumiałe. Polska dlugo jeszcze nie zapewni plac zachodnich. To elementarz. Ale nie ma żadnego exodusu. Życie, zarabiajcie, rozmnazajcie sie, wracajcie, nie wracajcie, ale przestancie pieprzyc o Polsce, jak kazdy sfrustrowany emogrant.
-
Gość: , 62.87.152.4*
2007/04/24 12:14:01
aa
-
2007/04/24 12:15:09
Polska Młodych
-
Gość: titos, dkr152.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:15:35
Ktoś i tak musi zostac w kraju, żebyście nie zostali nacją bez powrotu...

Bieda tu była od zawsze i chyba na zawsze zostanie. Najgorsze, że jest jakaś swojskość w tej biedzie,przyzwyczajenie do jej wszechobecności i nieusuwalności.
W jakiś magiczny sposób ta nasza Polska bieda i historyczne zawirowania stały się idealnym tłumaczeniem dla wszelkich naszych niepowodzeń i braków odwagi do działania.

Najciekawsze, ze być może to wyśmiewane przez wielu Jewro dwadzat dwienadzat
doda nam skrzydeł i pozwoli znów pokazac, że nie jesteśmy tacy ostatni?

pzodrawiam wszystkich EMIGRUSÓW
-
Gość: slash02, agv198.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:18:11
Przeciez nie odrazu np. W Hiszpani gerecji czy Portugali bylo tak kolorowo, dlugo na to pracowali i teraz zyje im sie lepiej a wy zamiast na polska gospodarke robicie na cudza. Fiskus dopadnie tez was za granica, bo nie bedzie tak ze np. lekarz tu sie ksztalci za darmo a tam zarabia i jest spoko, bo ksztalci sie miedzy innymisie za moje pieniadze. A ja nie mam ochoty zeby lekarz ktory za moje pieniadze sie ksztalcil pracowa i napedzal inna gospodarke.
-
2007/04/24 12:18:13
A ja nie uciekalem, ani OD ani DO, tylko pojechalem na dwa semestry do Niemiec, zeby zobaczyc inny swiat. Spodobalo mi sie, zostalem dluzej, postudiowalem sobie, dostalem prace, wszystko bez jakiegos wyraznego zalozenia. Ale tymczasem ciesze sie, ze nie mieszkam w Polsce, bo mam dziwne wrazenie, ze polskie panstwo w ogole nie troszczy sie o swoich mieszkancow. Kaczynskich nie cierpie, ale inni wcale nie byli lepsi, tylko mieli wieksza wprawe w robieniu dobrej miny do zlej gry.
-
Gość: , gbt218.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:18:35
do Arka

YOU ARE RIGHT
po angielsku też gadam choć miałem ruski w szkole.
-
Gość: , chello087207126159.chello.pl
2007/04/24 12:21:07
Najbardziej wkurzajace sa te wpisy gosci myjacych gary, którzy pieprza o tym, jak to Polska nie zapewnila im raju. I to kretyńskie graffitti - "Polsko nigdy ci nie wybacze". A Co Wam smarkacze Polska zrobiła takiego?
-
Gość: , 62.87.152.4*
2007/04/24 12:22:08
Wcale nie trezba wyjezdzac!! Mam 24 lat i zaczolem pracowac za niajnizsza stawke w firmie produkcyjnej na 100% kontroli.Mialem szanse wyjecha bo mialem juz dosc, pracowalem na 3 zmiany za 800 miesiecznie prze okolo Rok, pozniej awansowalem na lepsze stanwoisko ale kasa nie byla za ciekawa 1000 zl dla mnie liczylo sie osiagniecie czegos w polsce i pracowac na dobrym stanwoisku a nie jechac gdzies za spore pieniadze ja na polske do tam wcale nie ejst lepiej. Zdobylem doswiadczenie po 2 latach i teraz pracuje jako Pelniomocnik Dyrektora ds Systemu Zarzadzania Jakoscia oraz Inzynier jakosci, dodatkowo wdrazam w innych firamch System ISO teraz wiemze jak bym wyjechal to nigdy tym nie osiagnol tego co mam
pienadze mam bardzo duze i jest luzik pracuje max 50 godzin w tygoniu mam cas dla rodziny i znajomy.Zawsze odradzam wyjazdu chyba ze ktos chce cale zycie jechac na zmywaku zal mi takich osob ze nie potwafia odnalesc sie w kraju i dobrze wypromowac na rozmiwie tylko jada gdzies w europe i sa poniewierani.Spia w malych klitkachi ciesza sie zenzrabiaja okolo 10 tys Zlotych w europie takie pieniadze to nicccc. Tu tez mozna tak zarobic i zyc bardzo godnie do czego bardzo zachecam. POZDRAWIAM wszystkich ktorzy podzielaja oje zdanie ale szanuje tych ktorzy wyjezdzaja.
-
Gość: Wałbrzych, bci198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:22:48
ja mam 16 lat tez bym wyjechal
-
Gość: Baterby, 195.171.25.20*
2007/04/24 12:23:22
P.
Jak zwykla mi powtarzac moja Mama... nie warto sie interesowac polityka, jesli nie mamy na nia wiekszego wplywu... sama jest nauczycielka, od ponad 20 lat uwierz i powiem szczerze, ma sie calkiem dobrze. Osiagnela wiekszosc z tego, co chciala, pensja calkowicie ja zadawala, malo tego, potrafila z jednej pensji utrzymac sama dwoje swoich dzieci przez 2 lata na studiach, dopoki nie zaczalem pracowac.
Nie moge narzekac na swoja prace w Anglii, choc jest odtworcza i niestety po paru miesiacach calkowicie mi sie znudzila. Ale pracuje umyslowo, jak to sobie zalozylem, zarobki tez mam calkiem ciekawe, jak na mlodego Polaka, bez doswiadczenia, po studiach w obcym kraju...
Jednak nie da sie nie zauwazyc, ze sytuacja w naszym kraju poprawila sie w takim stopniu, ze jestem w stanie zrzec sie tego wszystkiego i wrocic z zamknietymi oczami.
A polityka... ja tylko czekam, az ten potwor, ten zdeformowany system, ktory trawil i niestety dalej trawi nasz kraj, w koncu wymrze... a to juz na szczescie calkiem niedlugo;) Tylko, zeby sie znowu oszolomy do wladzy nie dorwaly, nie bede nawet wymienial z imienia i nazwiska...
Niech kazdy wiec robi, jak mu najwygodniej... tylko chcialbym, zeby jednak ktos w tej Polsce zostal, bo glupio tak kraj wyglada bez obywateli...
-
2007/04/24 12:24:42
fajni jestescie... 'wroce, jak autostrady wybuduja, jak bedzie normalnie, place przyzwoite...' innymi slowy: przyjedziecie na gotowe, kiedy wszystko bedzie juz tip-top.
-
Gość: topek do slash02, 213.164.91.*
2007/04/24 12:27:04
|. A ja nie mam ochoty zeby lekarz ktory za moje pieniadze sie ksztalcil pracowa i napedzal inna gospodarke.|-> nie ma czegos takiego jak darmowe studia. Na jego studia placili w podatkach jego rodzice. Teraz tez zasila (jak ja) polski budzet przywozac Euro czy Funty a z Polski prawie w ogole nei korzysta tylko przywozi czysta gotowke. Splaca swoje studia. A ty zes o zyczliwosci slyszal czy nie? Chyba nie i miedzy innymi przez takich plackow agresywnych burakow jak ty wyjezdzaja ludzie ktorzy nie maja ochoty sie z takimi ludzmi na codzien zadawac.
-
Gość: Wyksztalciuch, proxy.framestore-cfc.com
2007/04/24 12:28:20
Bardzo fajny tekst. Sporo w nim prawdy. Ja z malzonka wyjechalismy bo mimo tego ze jakos tam zarabialismy, to mielismy dosyc zycia na styk, denerwowania sie coraz to glupszymi pomyslami, ukladami w pracy itd... Teraz obydwoje pracujemy na niezlych stanowiskach, pensje mamy takie ze jedyne o co sie martwimy to czy nam starczy czasu na zobaczenie tego wszystkiego co chcielibysmy zobaczyc :) Co ciekawe ludzie tutaj (Wielka Brytania) sa bardzo przyjazni, co jest tez mila odmiana, od ogladania twarzy wykrzywionych grymasem zlosci (to byl codzienny widok w drodze do pracy w Polsce). Jedno jest pewne, ani ja ani moja malzonka nie zalujemy podjetej decyzji, zyje nam sie tutaj o niebo lepiej, nie trzeba sie tyle denerwowac i zamartwiac. A tesknota do rodziny? Owszem teskni sie, ale na szczescie Wielka Brytania nie jest tak daleko wiec rodzine mozna czesto odwiedzac.
Dodam jeszcze jedno apropo pracy tutaj w UK:
tutaj naprawde licza sie umiejetnosci a nie papierowe dyplomy! Do tego w wiekszosci firm kadra zarzadzajaca jest na duzo wyzszym poziomie niz odpowiednik w PL i lepiej rozumieja potrzeby swoich pracownikow (mowie o powaznych firmach - takich jak te w ktorych pracujemy ja i moja zona).

Podsumowujac,
wyjezdzajac musialem praktycznie przewrocic cale swoje zycie do gory nogami. Ale sie oplacilo, osiagnalem to co zamierzalem: spokojne zycie, bez nerwow, bez szarpania sie ze wszystkim i wszystkimi.

Pozdrawiam,
Wyksztalciuch z wysp :)
-
Gość: , ekr42.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:28:34
Do kraju marzeń. Każdy może mieszkac gdzie chce, to wolna Europa. Jak ktoś marzy o Irlandii to mieszka w Irlandii. O co to hallo? Ja marzę o Alasce, ale żeby zaraz "uciekać"? Pojadę, zwiedzę i wrócę. Bo tu przynajmniej śmieją się z moich dowcipów.
-
Gość: andy, nat-6.autocom.pl
2007/04/24 12:33:33
Uciekliście od Polski jaką kształtował gospodarczo Balcerowicz, jaką prywatyzował Lewandowski i Aferałowie Liberalno-Demokratyczni. Uciekliście od Polski w której system bankowy został przejęty przez wąską nomenklaturę partyjną a następnie sprzedany przez Bufetową. Uciekliście od Polski jaka ideologicznie ukształtował Michnik. Straciliśmy 17 lat. Ale Wyborcza wyjaskrawia na pierwszej stronie tylko jedno nazwisko, rzekomo najbardziej winnych: Kaczyńscy. Nie głosowałem na nich, ale wiem jedno. Dramat zmuszenia do emigracji dwóch milionów ludzi - będący skutkiem polityki III RP ubóstwianej przez środowisko Wyborczej, dziś jest wykorzystwyany by dokopać rywalom politycznym.
-
Gość: P., dyn-193217.nbw.tue.nl
2007/04/24 12:35:35
Czesc BETERBY,

Z praca i zarobkami to mozna postawic sprawe w ten sposob: nie sa najwazniejsze i kazdy moze miec inne potrzeby w zaleznosci od tego w jakiej sytuacji sie znajduje.

Jesli chodzi o polityke, czy tego potwora, ktory nas wyniszcza - masz racje, BATERBY, przeczekajmy do jego zgonu. Wowczas moze nowe sily ktore nadejda, stworza balans polityczny miedzy lewica a prawica, skonczy sie wladza absolutna a zacznie demokracja.

Pozdrawiam BATERBY i reszte
P.
-
Gość: m., 213-157-181-24.cable-modem.hdsnet.hu
2007/04/24 12:36:21
Wegrzy? mieszkam tu od kilku miesiecy, gospodarka im sie wali, nie ma inwestycji ani kasy na najpilniejsze potrzeby, a oni od pazdziernika skupiaja sie na obalaniu rzadu, ktory pewnie i tak nie ustapi...
u nas przynajmniej na razie, mimo ze w polityce jest jak jest, gospodarka pedzi i nie mowcie ze tego nie widac, objechalam polske podczas pobytu na swieta i widze, ze zmienia sie na naszych oczach, od 17 lat. ale od tych 17 lat ciagle spotykam wiecznych malkontentow, ktorym zawsze wszedzie dobrze gdzie ich nie ma. zamiast wierzyc w siebie, wola sie chowac za wielkimi kompleksami wobec bogatego zachodu. bylismy na szarym koncu europy, tego sie nie da nadgonic w jeden dzien.
tez bylam na emigracji, z wyboru, bo chcialam przezyc, ponac kulture, zarobic i nie rozumialam zupelnie czemu tak tesknie, skoro zycie tam o tyle latwiejsze. ale nie rozumialam tez polskiej emigracyjnej pogoni za funciakami odkladanymi na kupke, "jeszcze miesiac, jeszcze pol roku, jeszcez rok i wracam, az bedzie mnie stac na pralke, samochod, mieszkanie..." i tak od 7 lat
to czego sie tam nauczylam, ze nasza najwieksza porazka i tym co nas trzyma z tylu europy jest nasza nie wiara w siebie, nasze mozliwosci, malkontenctwo, pesymizm... nikt nie musi sie z nas smiac, my siebie sami nawzajem najskuteczniej obrazamy i wysmiewamy.
ja zostaje, bo che patrzec na te zmiany i w nich uczestniczyc, bo chce jezdzic dziurawymi drogami i stara koleja, bo to jest czescia mnie i absurdalnie do tego tesknie.
i fajnie by bylo jakbyscie tez wrocili... a jak nie to powodzenia, pokazujcie na zachodzie na co nas, Polakow stac

-
Gość: pako, acim133.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:40:26
Coś poszło nie tak gdy my Polacy zmienialiśmy nasz kraj w 1989. Czegoś nie dopilnowaliśmy. Nie tak miało być.
-
Gość: , host81-154-12-153.range81-154.btcentralplus.com
2007/04/24 12:41:59
Jakze latwo jest tym, zalewanym przez owo slynne "tsunami" obrazac osoby, ktore zdecydowaly sie na wyjazd...
Jakim prawem odbywacie sad m.in. nade mna, ze zdecydowalam sie razem z mezem na wyjazd z Polski?! Kto dal wam prawo nazywania mnie zdrajca?! Jestem Polka i nia pozostane - i na pewno nie bedzie to zalezalo od tych, ktorzy nie uznaja mojego prawa do wyboru swojego miejsca pod sloncem.
-
Gość: eszet, 195.150.233.1*
2007/04/24 12:42:16
"Do kraju marzeń. Każdy może mieszkac gdzie chce, to wolna Europa. Jak ktoś marzy o Irlandii to mieszka w Irlandii. O co to hallo? Ja marzę o Alasce, ale żeby zaraz "uciekać"? Pojadę, zwiedzę i wrócę. Bo tu przynajmniej śmieją się z moich dowcipów."

DObrze powiedziane... sama piszesz ze nie uciekalas OD ale DO wiec o co to halo? Widac sama sobie nie mozesz wybaczyc... a nie Polsce... smieszna jestes... kolejna sfrustrowana zyciem na zachodzie probujaca przez lzy wmowic wszystkim jak jest jej tam dobrze a robi przy tym szumu tyle ze od razu widac ze tesknota zzera od srodka...
-
Gość: A, public-gprs73142.centertel.pl
2007/04/24 12:42:23
Byłem w Irlandii przed "wielką emigracją"
Zakochałem się w w tym kraju ale dziś bał bym się przyjechać do Dublina. Nie chciał bym być jeszcze jednym Polakiem żebrającym o najgorszą pracę. Wkurzają mnie ludzie którzy pojechali na wyspy i kradną tam, piją albo narzekają na nowy kraj.
Mieszkam w Polsce i nigdy nie zamierzam przestać być Polakiem. Wolę tutaj zarabiać grosze niż być w UK obywatelem drugiej kategorii z powodu akcentu i paszportu.
Wielu ludzi dorobiło się na wyspach ale gdyby pracowali równie ciężko w Polsce to też by sobie poradzili.
-
Gość: P., dyn-193217.nbw.tue.nl
2007/04/24 12:42:51
FERRIS.B

Wroce, kiedy bedze mial realna szanse naprawy czegos. Poki co panujaca machina polityczna moze nas latwo wciagnac w nasze tryby i zniszczyc zycie.

Nie bede wracal na gotowe - bo to jest zenujace. Wroce wtedy, gdy juz nic nie bedzie poza kompletnym chaosem, wtedy jest szansa na zbudowanie czegos od podstaw.

Poki co jest chaos, ktorym steruje jedna partia.

Pozdrawiam
-
Gość: PIN, manz-d93302a5.pool.mediaways.net
2007/04/24 12:42:58
Ad pierwszy fragment-Pierdy intelektualistki, która mało o życiu wie.
Fajnie, wszyscy wyjeżdżają DO czegoś lepszego, wybaczają lub nie, pamiętają lub nie.
Dlaczego ty i tobie podobni nie gonicie DO studiów? tam, w tym pięknym kraju? Czyżby dlatego, że na ideały, wolność i godność można sobie pozwolić dopiero z solidnym wykształceniem, które wcale nie łatwo (tanio) TAM jest zdobyć.
Studia sporo kosztują.
Spróbuj zaistnieć tam bez tego, co dał ci kraj, z którego wyjechałaś i do którego nie zamierzasz wrócić. Spróbuj marzyć o doktoracie bez dyplomu z Polski. Sądzę, że pozostałoby to jedynie w sferze marzeń.
Każdy ma prawo układać sobie życie, ale nie zapominajmy, co i komu zawdzięczamy. Wszyscy szukają szczęścia, jedni wolą szacunek inni pieniądze (polscy studenci na zmywaku w Anglii, to dla mnie osobista porażka). Tym, którym udaje się znaleźć pracę w zawodzie i adekwatną do ich wykształcenia jest niewielu, ale cieszy fakt, że tacy są. Oby było ich jak najwięcej.
Pamiętaj o kraju, który dał przyszłość tobie i tobie podobnym. Gdyby nie studia, które skończyłaś tutaj, też by cię zaliczono do grupy, o której piszesz później. Z lekka pogardą i nieco z góry ich traktujesz, a niesłusznie. Społeczeństwo opiera się na hierarchii i klasach, gdyby wszyscy zamierzaliby robić doktoraty, doszłoby do załamania gospodarki.
A sam doktorat, nie oszukujmy się, to praca odtwórcza większości studentów. Realizują oni pomysły promotorów, na które oni sami nie mają czasu, wg ich wskazówek i wytycznych. wkład inwencji własnej jest niewielki.
Mało który magister sam ma pomysł na pracę badawczą.
Obroń się, stwórz własny projekt i spróbuj znaleźć fundusze na realizację kolejnych badań, twoich własnych. Uwierz mi, to wcale nie jest łatwe, dlatego większość takich doktorów wynosi się z uczelni, bo łatwiej zwyczajną pracę znaleźć z literkami przed nazwiskiem.
-
Gość: Baterby, 195.171.25.20*
2007/04/24 12:43:40
Nie da sie osuszyc gabki przesiagnietej komunizmem w jeden dzien... to powoli wycieka, ale potrzeba jeszcze troche... jeszcze troche czasu
-
Gość: Mika, 62.154.152.14*
2007/04/24 12:46:23
Nie ucieklam, wyjechalam bo maz innej narodowosci. Ulozylam sobie zycie, mowie perfekt dwoma jezykami, jestem dumna z siebie. Ale mialam pomoc dobrze zarabiajacego meza, pomoc i wsparcie jego rodziny, pomoc i przyjazne ucho mojej. Raz jeden uslyszalam, cos negatywnego na moj temat, jako Polki. Jestesmy w Europie wiec dlaczego nie czuc sie Europejczykiem. Nie mam polskiej mentalnosci, ale bardzo duzo polskich cech nie jetem Niemka ale o wielu rzeczach mysle innaczej niz Polacy. A co do kielbasy i tej polskiej mam dokladnie tyle ile chce i potrzebuje :)
-
Gość: P., dyn-193217.nbw.tue.nl
2007/04/24 12:47:09
Droga host81-154-12-153.range81-154.btcentralplus.com,

Zgadzam sie. Czesto wydaje mi sie, ze ludzie komentuja pewne sprawy nie znajac rzeczy od kuchni. Nie byli np. pare lat poza granicami ojczyzny a maja czelnosc osadzac ludzi w takich sytuacjach.

Zycze odpornosci

PS.: Moj dom jest tam gdzie ja jestem ;)
-
Gość: wr, ffe131.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:52:43
A ja coraz bardziej chce stad uciec. Pracuje na 2 etaty, zona tez i co z tego? Mamy ~3500 zl i nie ma mowy abysmy kiedys zamieszkali w czyms wiekszym niz obecne m-2. Domu nie zbudujemy, wiekszego mieszkania nie kupimy. Wszystkim sie wydaje, ze pracujac w szkole zlapalismy Pana Boga za nogi. Tak, mamy po 1200 zl i perspektywe podwyzki za 3 lata. Moze gdybym byl w-f'ista, ktory rzuci pilke dzieciom i nic wiecej nie robi, ok, ale teraz kiedy co 2-3 dni dostaje dodatkowa robote charytatywna wymiekam, bo widze kolezanki i kolegow, przed 60 lub udajacych, ze maja 2 lewe rece, ktorzy nic nie robia a dostaja z dodatkami ponad 2000 zl. Polska to nie jest kraj dla ludzi pracowitych. Tu ceni sie leni i obibokow. Im uczciwiej pracujesz tym wiecej na Ciebie spada. Zreszta co to za kraj gdzie nie ma w ogole stabilnosci. Pracujesz uczciwie na srednim stanowisku w administracji az tu nagle przychodzi nowa ekipa i kaze ci podpisac cos co stoi w sprzecznosci z prawem i twoimi przekonaniami. Odmowisz szukasz nowej pracy. Teraz licza sie tu tylko dyspozycyjni. Jeszcze kilka lat temu tak nie bylo natomiast dzis Kaczyzm sie szerzy :(
-
Gość: barello, awk155.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 12:53:33
nigdy nie wyjechałem , i nie wyjadę z myślą zostania gdzieś na stałe.

odkąd pamiętam moi znajomi wyjeżdżali, i zawsze do tego samego , do raju. do autostrad, do hipermarketów, malli i splendoru zachodu. "Cywilizowanego świata"

Uzależnianie powrotu od autostrad, szybkich pociągów etc. to jakaś życiowa pomyłka. Dla mnie to jakis taki najgorszy rodzaj człowieka co wyjeżdża na gotowe i chce wracac jak juz ktos za niego ten kraj odbuduje. Tylko pytanie jest inne, po co wtedy nam będziesz potrzebny ?

Zostajac w kraju decydowałem sie na 600 pln netto za mordercza prace po studiach wyższych i solidnym wykształceniu. decydowałem się na zycie w kraju ułomnym gdzie szefowie dalej byli z innej epoki i nie szanowali nikogo innego niż siebie. Taka była moja świadoma decyzja.

Wynikała z tego, że wychowano mnie w okreslonych standardach moralnych. ( jakże to dziwnie brzmi jak sie napisze to słowo "patriotyzm")

Mojego dziadka maltretowało UB, jego brata zabito za coś w lasach , nie wiadomo nawet gdzie, mój pradziadek zginął w Ostaszkowie , drugi w Katyniu, i tak kazde pokolenie wstecz. W mojej opinii niegodziwym byłoby wyjeżdżanie teraz , kiedy kraj jest wolny i potrzebuje tych wszystkich młodych ludzi. Sory ale dla mnie ten "Hi style of life" nie zastąpi niczego co mam w Polsce.

Ale ok, wasze prawo wyjeżdżac więc wyjeżdżajcie. Jednak za swoje słabości, za brak wiary w sukces, za brak perspektyw nie wińcie kraju , bo kraj to WY a nie ONI.

Żyje tez z pełną świadomością, że pracuję dla własnych dzieci a nie dla mnie, ja jestem juz z pokolenia co łatwego zycia nie zazna.

Jesli zas chodzi o finanse , 5 lat temu po studiach zarabałem tyle co moi koledzy w londynie na garach w dwa dni.

Teraz zarabiamy tyle samo.

pozdrawiam
-
Gość: mad, in169.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 13:03:50
A ja zostaje w kraju bo dobrze mi tu.
-
Gość: maddox, stdbmw.t15.ds.pwr.wroc.pl
2007/04/24 13:07:45
Racje maja ci co pisza, ze wyjechac z Polski to latwizna. Ja tu zostane bo tu jest moj dom... i chociaz nieraz kopnie mnie to panstwo w dupe to i tak tu zostane, zeby zmieniac je od dolu.. jesli kazdy z nas zacznie zmieniac kraj, poprzez zmiane mentalnosci, zwykla rzyczliwosc i usmiech na ulicy, a nie ciagle narzekanie. Jesli kazdy z tych co wyjechali zostalby i walczyl o swoj kraj to byloby duzo lepiej. Balcerowicz zrobil wiele dobrego dla tego kraju, a pracujacy w GB zapominaja ze ten kraj takze zawdziecza swoj wspanialy rozwoj zupelnie "rynkowemu" podejsciu jakie prezentowal Balcerowicz! Swoja droga emigracja wbrew pozorom poprawila stan rzeczy w Polsce, bo jakby nie bylo wiekszosc wyjezdzajacych wraca do kraju przywozac zarobione pieniadze. Nie trzeba byc ekonomistom zeby dostrzec ze to duuuza korzysc dla Polski. Polska sie teraz naprawde rozwija ichociaz faktycznie wiecej w tym szczescia niz zamierzonego dzialania to rozwoj ten jest faktem.. pozdrawiam WSZYSTKICH Polakow :)
-
2007/04/24 13:09:52
Droga Pani,

w trakcie czytania Pani notatek zwrocilem uwage, iz irytuja mnie ponad wszelka miare uzywane co rusz przez Pania ludyczne wtrety; "coby", "yntelektualny" itp.
Czy fakt uzywania tych jezykowych deformacji ma swiadczyc o Pani; (a)demokratyzmie, (b) pogardliwym dystansie do otaczajacego srodowiska, (c) jest spowodowany czyms zupelnie innym?

Czy jako "zdeklarowany" i autoironiczny wyksztalciuch Pani w ogole potrafi inaczej?

Pzdr:
Euromir

PS
Bez ironii... Do gorzkich lez wzruszyla mnie zamieszczona przez Pania fotografia zle ukierunkowanego, polskiego zalu i pretensji do globalnego Boga.
-
Gość: Mar_Kos, 88-109-193-161.dynamic.dsl.as9105.com
2007/04/24 13:13:56
Ja wlasnie sie pakuje, wieczorem firma przewozowa odbierze kartony. Postanowilem wrocic do Polski, czy chce, sam nie wiem... Z jednej strony tak, a z drugiej nie. Wiem, ze jak zostalbym jeszcze rok, juz nigdy bym nie wrocil, tak jak moi znajomi. Z kilkunastu osob wiekszosc juz nie wroci z UK, nawet o tym nie mowia, moze dwie mowia, ze wroca, ale same w to nie wierza, bo po co wracac? ;) Ja jednak czuje sie Polakiem i chce mieszkac w Polsce, poza tym przyjechalem tutaj by podszkolic jezyk. W Polsce zarabialem dosc dobrze, wiem ze to pojecie wzgledne, ale mi po prostu wystarczalo. Z czasem jednak moje podejscie sie zmienilo, dostrzeglem jak wiele w Polsce jest do zrobienia. Nie tylko drogi, administacja (wszystko co musze zalatwic robie przez telefon lub internet, a wczesniej przysylaja mi list z przypomnieniem i informacja, ze sluza pomoca, w Polsce po czasie dostalbym list, ze mam zaplacic kare, bo zapomnialem czegos zaplacic...). Pozostalo mi tylko zlozenie wypowiedzenia i przygotowania sie do nowej pracy... I juz sie nie moge doczekac :-)
-
Gość: zicco, ert59.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 13:16:37
Mam już dość tych utyskiwań i dyskusji - wrócą czy nie? Każdy ma prawo wolnego wyboru i jęsli realizujecie się za granicą ( w co wierzę) to ok. Ale przecież wszyscy nie wyjadą i wielu z nas żyje w Polsce w "tych" warunkach i jakoś musimy żyć, bo nie wszyscy możemy wyjechać albo nie chcemy. Ale już dłuzej nie wypisujcie tych tekstów - "realizuję się na co nie miałam sznsy w Polsce", "za dzienną pensją mogę sobie kupić 2 sweterki", " chodzę na piwo do pubu codziennie". To są realia życia Anglii, Irlandii, Norwegii... Wybraliście tam życie, to tam zyjcie a nie zamęczajcie nas jaikimś "tęsknotami" czy " roszczeniami" czy też " żalami" Zarabiam słabo, nie chodzę do pubów, kupuję na wyprzedażach, spłacam samochód i wydaję "kratywnie" ale nie mogę już słuchać tych wywodów. Ja juz nie wrócę - to jest wasz wybór. A tak ma marginesie po co wracać do państwa po 5 czy 10 latach, gdy ludzie których znaliście wyjechali, umarli, zmienili się. To już nie będzie wasze miejsce, to będzie juz obcy kraj i otoczenie,. Wystarczy że dorosną dzisiejsze dzieci i już w tym państwie się nie odnajdziecie. A co do róznic - życie to nie tylko zakupy w markecie, dodatkowe ciuchy i kosmetyki. Z biegiem czasu to zrozumiecie ... ( I nie chodzi mi tu wcale o jakieś religijne wywody)
-
Gość: wykształciuch, is114.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 13:17:53
Jak chcesz, to wracaj. Tyle, że nic nie zrobisz, bo możliwości podejmowania działań "pro publico bono" zmniejszyły się ostatnio. Teraz promowane jest ponownie hasło "nie wychylaj się".
-
Gość: Polska, mac-fwl0025.bioton.pl
2007/04/24 13:18:33
matka zawsze wybaczy
-
Gość: T_A, host86-131-107-154.range86-131.btcentralplus.com
2007/04/24 13:18:57
A my narazie zostajemy. nie dla siebie, autostrad, benefitów itd. dla dzieci ! By miały lepszy start. By nie mósiały słuchac klótni, że nie ma pieniedzy itd. nie chce mi sie rozmawiac z ludzmi co mi mówią że stchórzyłem .. TAK JA UCIEKLEM od LEPEERA GIERTYCHA KACZYNSKICH IPNu ZUSU i URZEDU SKARBOWEGO .. niekopetecji urzędników, i GADAJĄCYCH GŁÓW,.
ps. tez mamy wyzsze wyksztalecnie . żona ma doktorat ,,
-
2007/04/24 13:21:42
Melodramatyczne wypowiedzi.
Tak wielu Polaków samych siebie skazuje na ukrywanie przed obcymi własnego pochodzenia, ktorego sie wstydzą.
Dlaczego się wstydzą?
Bo w Polsce jest brzydziej i gorzej niż w krajach do ktorych oni wyjechali.
Dlaczego jest brzydziej i gorzej?
Bo znaczna część Polaków w kraju i zagranicą nie przyklada ręki do tego aby w Polsce było ladniej i lepiej.
Wielka ilość Polaków wstydzi sie swoich ubogich, brzydkich, niemodnych rodziców (szczególnie tych ze wsi) i ubóstwa kraju z ktorego pochodzą.
Polak ma kolosalny kompleks niższości i znikomą wolę aby ów kompleks wyleczyć naprawiając własną a nie cudzą ojczyznę.
-
Gość: , 86.41.106.12*
2007/04/24 13:22:51
Tia... A ja wyjechałam właśnie z tej prostej przyczyny jaką jest 'kasa' i wcale sie tego nie wstydzę! W wielkim mieście, w Polsce, zarabiałam 1250 zł brutto, po studiach wyższych, niełatwych, z mnóstwem ukończonych kursów, bez perspektyw na podwyżkę. Cóż... To zawsze lepiej niż w trakcie studiów - 5,5 zł brutto ;) i umowa zlecenie. Teraz mam 400 euro na rękę za tydzień pracy, wprawdzie nie w swoim zawodzie, ale stać mnie na to, by pójść do sklepu i nie żałować sobie na kupno kilograma pomarańczy!!!
Jedyne co mnie tu strasznie męczy, to fakt, iż spotyka się tu mnóstwo ludzi, którzy inteligencją nie grzeszą. Typowe barany, którym kasa rzeczywiście uderza do głowy. Czasami wstyd się przyznać, że jest się Polakiem...Zarobię tu jeszcze trochę, zyskam pewne doświadczenie, podszkolę swój język, pozwiedzam troszkę, zobaczę kawałek świata(co zawsze chciałam zrobić, a nigdy nie było mnie stać) i wrócę... Już mam bilet :)
-
Gość: , 91.102.113.3*
2007/04/24 13:24:00
glowna strona Gazety wyborczej..tez kiedys tego doswiadczylem..ale gratulacje..i dumny jestem z kolezanki

fi_dublinski
dublin.blox.pl
-
Gość: oka, 85.252.65.12*
2007/04/24 13:25:41
Ktoś wyżej napisał, ze "nie trzeba wyjeżdżać (...) jest luzik i pracuje max 50 godzin tygodniowo". O ile wiem, tydzień roboczy w literze prawa trwa 40 godzin...?

tu gdzie teraz jestem, trwa on 36.5 godziny. pensja od polskiej różni się obecnością jednego zera.

nie wyjechałam dlatego, ze jestem niezaradna. Studiowałam na państwowej uczelni, pracowałam w organizacjach pozarządowych, oddawałam się pracy zawodowej po 10-12 godzin na dobę i lubiłam, to co robiłam. Wykształciuch na całego.

Chciałam kilku rzeczy - przyzwoitych pieniędzy, tego żeby nikt mi się prosto z telewizora nie wtryniał do łóżka i żeby moje przyszłe dziecko nie było w szkole pytane, dlaczego nie jest ochrzczone. Ja nie chcę nic od państwa - ale i ono niech się trzyma ode mnie z daleka. Jak tylko da się tak żyć w Polsce - wracam. Ciągle jeszcze kiełbasa i tyskie jest dla mnie pokarmem bogów.
-
Gość: krakus, s52.kur.kolornet.pl
2007/04/24 13:25:47
Jesteś typową głupią idiotką - elektorat PO. Podatków się nie bój, ja byłem rok w UK i mi jeszcze zwracają 600zł z US. Zapłać 30 zł komuś dobremu kto cię rozliczy. A sytuacja polityczno-gospodarcza Polski to efekt i konsekwencja 2WŚ.
-
2007/04/24 13:30:05
Bardzo słusznie to pani opisała, z reguły dąży się __do czegoś__ a nie ucieka __przed czymś__. Wydaje mi się jednak, że w Polsce powoli, ale jednak idzie ku lepszemu. Dużo osób wyjechało, sporo pewnie jeszcze wyjedzie, a Ci którzy zostali są coraz bardziej doceniani przez pracodawców. Obserwując to, co teraz dzieje się na rynku pracy, nie wiem czy warto teraz wyjeżdżać. Osoba z wyższym wykształceniem, a __przede wszystkim__ z doświadczeniem w danym kierunku, nie powinna mieć problemów ze znalezieniem dobrze płatnej pracy. Nie dotyczy to prawdopodobnie wszystkich zawodów, ale te najbardziej popularne na pewno się na to łapią. Co ciekawe coraz bardziej docenia się kierunki techniczne :)) Może być oczywiście tak, że trzeba będzie przeprowadzić się z miasteczka A do miasta B, ale chyba lepsze to niż wyjazd za granicę?
-
Gość: alchemik, tlplon1-adsl.demon.co.uk
2007/04/24 13:30:45
O jak pieknie widac roznice pomiedzy normalnymi uzytkownikami netu a upolitycznionymi czytelnikami 'gazety' - wraz z data 24.04.07 zaczely sie tyrady, wszystko-wiedzacych medrcow, osady z lewa i sprawa. Umiejetnosc czytania ze zrozumieniem wyparly odruche warunkowe zwiazane ze slowami 'kluczami'.
Jak przeciw kaczynskim to nie polak, jak wyjechal to tchorz, jak a to x, jak be to me.

A sprawa jest jak zawsze duzo bardziej zlozona niz wygodne dualizmy pis-po, rydzyk-balcerowicz, solidarnosc-komuna.
Tyle ze zeby to zrozumiec, trzeba samodzielnie myslec, a to juz dosyc trudne.

Autorce tekstu gratuluje stylu i ciekawych spostrzezen.
-
Gość: Roxy, dwe12.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 13:39:35
Jesteście śmieszni! Jeśli macie Polskę za nic to lepiej nie wracajcie, bo nie jesteście Polakami. Niektórzy są zmuszeni wyjechać, ale tęsknią i chcą wrócić. A wy ? ha, no jasne dla was liczy się tylko kasa.Zrozumcie wreszcie , że życie to nie wyścig szczurów. Najłatwiej jest pójść na łatwiznę i zapomnieć , że to ten "beznadziejny kraj" dał wam wykształcenie , które teraz wykorzystujecie za granicą, bo tam więcej płacą. A zrzucanie winny na Kaczyńskich jest żałosne, przecież oni rządzą dopiero 2 lata. Raczcie łaskawie zauważyć, że przede wszystkim to wy jesteście winni. Tylko my możemy coś zmienić , ale ucieczka nic nie da. Jak słyszę hasło " Nie wybaczę ci, Polsko "
to nie wiem, czy się z tego śmiać, czy płakać nad waszą głupotą. A co wy macie do wybaczania????????????????
To raczej Polska wam. Ciągle się tylko użalacie nad sobą. Kiedy sytuacja w Polsce się poprawi, to wrócicie, ale wtedy nie będziecie już prawdziwymi Polakami, tylko zdrajcami, którzy przyjeżdzają na gotowe.
-
Gość: Paulo, eli138.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 13:40:10
Zalosne narzekania nieudacznikow,pogarda dla Polski.Pelne frustracji wywody o Balcerowiczu jako sprawcy wlasnej biedy. Mentalnosc homo sovieticus- nie dali mi,nie pozwolili, wszyscy winni,tylko ja nie. Zalosne jest poczucie sukcesu za 5,50 funta na godzine. Kilka lat mieszkalem za granica,wrocilem do Polski,powodzi mi lepiej niz kiedykolwiek.
-
Gość: , ant226.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 13:40:18
Ciekawe i jakby moje. Też miałem i mam te dylematy. Nie mam już możliwości wyjazdu, choć cały czas o tym myślałem. "Wysłałem karnie" do Londkarodzinę syna z wnuczką, by żyli normalnie i rozwijali się, a nie, jak w tym kraiku "zapomnianym przez Mądrość i Opatrzność".
Mimo doktoratu nie żyję godnie i godziwie. Renta i zarobki żony - nauczycielki "pozwalają" na opłaty i zakupy na mierę biedy naszej.
Życzę Ci Duże, Wielkiej satysfakcji... i nie wracaj do tegó śmiesznego kraiku nad Wisełką i Oderką. Szkoda życia....
-
2007/04/24 13:47:43
Ju, ale Ci się narobiło na blogu. Prywatnie czytam od roku z dużym zaciekawieniem. Widzę, że chmura różnych ludzi tu spadła. Czytałem ten tekst w pierwszy dzień i uważam, że bardzo trafnie ujęłaś temat. Pozdrawiam
-
Gość: , node27.dnw.co.uk
2007/04/24 13:48:40
Podejrzewam, ze wszyscy, którzy wyjechali, ruszyli głównie za kasą, ale ci, którzy zostają dłuźej lub na zawsze w większości zastają bo czują sie lepiej w nowym miejscu, chcą sie odciąć od polskiego marazmu i darować sobie szarpanie się z szarą polską rzeczywistością. To ludzie, którzy nie zgadzają sie na pensje i warunki pracy, jakie mamy w kraju. Oni chyba nie mają wielkiego źalu do Polski. Większość jednak jest tu, bo musi. To ci, którzy są za chlebem- z dala od rodzin, nie odnajdując sie w nowej rzeczywistości. Oni nie bawią sie w analizę sytuacji ekonomicznej, nie znają angielskiego, nie mają tu rodziny, czują sie obco. Oni sie nigdy nie odnajdą, zawsze będą zawieszeni miedzy rodziną i tym, co "dobrze znane" w Polsce, a obcą Anglią czy Irlandią, które jedyne, co mają dla nich do zaoferowania, to pieniądze. I te pieniądze ich trzymają, a wszystkie upokorzenia, poczucie obcości i samotności przemieniają sie w nienawiść- do kraju, który zmusił ich do tego. Podejrzewam, ze oni nie wybaczą nigdy, mimo, ze dla nich czosnkowa kiełbasa i kufel Tyskiego znaczą pewnie jeszcze wiecej niż dla nas.
-
Gość: Baterby, 195.171.25.20*
2007/04/24 13:49:00
ant226.internetdsl.tpnet.pl
Ciekawe gdzie zdobyles ten tytul doktorski... z prezentowanych pogladow, a raczej z ich poziomu mniemam, ze w Rumunii...
-
2007/04/24 13:49:32
mieszczuchy - jedzonko robota spanie ciupcianie - tylko to was interesuje
-
Gość: pehop, firewall.ctxuk.citrix.com
2007/04/24 13:50:30
Kazdy ma swoje powody, zeby wyjechac lub zeby zostac. To co mnie sklonilo do wyjazdu, to brak szacunku do czlowieka i bezsilnosc wobec faktu, ze wiekszosc ma Polske w glebokim powazaniu mimo, ze pieprza na prawo i lewo o swoim rzekomym patriotyzmie. Dolozyla sie do tego frustracja, ze nie mialem czasu dla rodziny, ze moja zona(lekarz) zeby zarobic 1000 PLN musiala 7 lat zapieprzac na najtrudniejszych w Polsce studiach, potem pracowac w warunkach, w ktorych harowka w hipermarkecie (na studiach tam tez pracowalismy) to istna sielanka... Moglbym tak dlugo, ale nie po to tutaj pisze.
W UK pracuje do 5 miesiecy (od 2 miesiecy moja rodzina jest ze mna). Przez pierwsze 3 miesiace co 2 tygodnie na weekend bylem w Polsce i mialem okazje do porownania obu krajow i, pomijajac pieniadze, jest jedna zasadnicza roznica miedzy nimi - w UK kazdy (z kim ja mialem do czynienia) traktuje Cie jak czlowieka, a nie wrzod na dupie, natreta, itp.
Anglicy w takim samym stopniu, a czesto nawet bardziej niz Polacy, sa bezmyslni, leniwi czy glupi, ale kazdy tutaj jest traktowany z godnoscia.
-
2007/04/24 13:51:54
A ja bym na miejscu J_u zrobiła Gazecie psikusa i wprowadziła hasło do bloga :-)

Piszę z Polski, mieszkałam (pracowałam i studiowałam) już za granicą i wiem że raj na ziemi to też nie jest. Aczkolwiek problemy są inne. Ja w pewnym momencie zatęskniłam do tej naszej polskiej "beznadziejności" i wróciłam. Teraz mieszkam w Polsce i "walczę". Czy wyjadę -czasem bardzo tego chcę ale jeszcze nie wiem. Tym bardziej że podobnie jak autorka notatki (j_u) nie tylko swoje plany biorę teraz pod uwagę. Pozdrawiam serdecznie autorkę bloga!
-
2007/04/24 13:51:58
Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach

Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.

Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach

Zgroza zimowa, ciemne konanie.



Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,

Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.

Trochę pochodzą, trochę posiedzą,

I wszystko widmo. I wszystko fantom.



Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,

Krawacik musną, klapy obciągną

I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,

Taką wiadomą, taką okrągłą.



I oto idą, zapięci szczelnie,

Patrzą na prawo, patrzą na lewo.

A patrząc - widzą wszystko oddzielnie

Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...



Jak ciasto biorą gazety w palce

I żują, żują na papkę pulchną,

Aż papierowym wzdęte zakalcem,

Wypchane głowy grubo im puchną.



I znowu mówią, że Ford... że kino...

Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...

Warstwami rośnie brednia potworna,

I w dżungli zdarzeń widmami płyną.



Głowę rozdętą i coraz cięższą

Ku wieczorowi ślepo zwieszają.

Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,

Łbem o nocniki chłodne trącając..



I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,

Spodnie na tyłkach zacerowane,

Własność wielebną, święte nabytki,

Swoje, wyłączne, zapracowane.



Potem się modlą: "od nagłej śmierci...

od wojny... głodu... odpoczywanie"

I zasypiają z mordą na piersi

W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.
-
Gość: Cube, 134-ego-2.acn.waw.pl
2007/04/24 13:56:40
Załamka. Prawda najprawdziwsza. Ja jeszcze żyję nadzieją: Polsko! Pozwól żyć!
-
Gość: Roxy, dwe12.internetdsl.tpnet.pl
2007/04/24 13:57:37
DO Gość: PIN, manz-d93302a5.pool.mediaways.net
Zgadzam się w zupełności.
Pozdrawiam
-
Gość: lukas, accaa7d2.ipt.aol.com
2007/04/24 14:04:14
hehe to zdjecie jest na mojej ulicy :)
pamietam jechalem z nocnej zmainy do domu , jakas 2am i zauwazylem je z busa. az wysiadlem zobaczyc coz to :)
smialem sie do rozpuku, ale potem wsumie mi sie smutno zrobilo....

ja mam 21 lat, siedze tu juz rok, 2 miesiace, 4 dni i ... nie , nie wracam. zobowiazalem sie pomagac rodzince i wysylam wiekszosc z tego co zarobie, ale jeszcze starcza mi zeby normalnie tutaj zyc, wyjsc do klubu, kina, zoo itd.

pracuje za barem , to moja pasja i poki co ciesze sie z zycia. czesto mam dolki i chcialbym byc w polsce z przyjaciolmi ale coz...
-
j_u
2007/04/24 14:08:17
Dziekuje wszystkim za slowa pochwaly. Do niektorych slow nagany sie ustosunkuje, niektore - pozwolicie - pomine, chociaz nie zamierzam nikogo podawac do sadu, wystarczy mi moj wlasny osad niektorych obrazliwych wypowiedzi.

-> p.mandel: kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamien. Ja w naszej polskiej rzeczywistosci politycznej nie widze ludzi, ktorzy maja moralne prawo sadzic i karac innych.

-> zippo30: bardzo dziekuje za link, wrozbiarstwem sie raczej nie zajmuje - po prostu obserwuje ludzi, czytam i slucham ich wypowiedzi, i stad ten opis :-)

-> hagero: dlaczego powierzchowne? Zupelnie nie odczuwam tej powierzchownosci.

-> Dideq: mysle, ze sporej czsci ludzi nie zachce sie wracac, bo tu buduja sobie nowe zycie, zakladaja domy, rodziny, znajduja przyjaciol, powoli jakos aklimatyzuja sie. Paszportow raczej nikt nie chce palic, jak ktos tam wyzej doradzal, pamietamy o ojczystym kraju, obchodzimy po polsku swieta. Ale wracac nie za bardzo jest jak, gdy zycie urzadza sie tutaj.

-> Robcio: rzeczywiscie, ludzie wyjezdzaja do pracy do UK dlatego, ze nie znaja jezykow... Dobry dowcip ;-)

-> estave: gdzie zauwazyles antysemityzm w mojej wypowiedzi, nie do konca rozumiem?

-> government: zapewniam cie, ze blog wykreowalam sama, i poza posiadaniem bloga na serwisie gazety i regularnym czytaniem newsow, nie mam z tym portalem nic wspolnego - niemniej jestem bardzo wdzieczna za umieszczenie linka na stronie glownej.

-> naga: twoja wypowiedz zdala mi sie bardzo rozumna :-)

-> senomusa: mialam dokladnie te same wrazenia, zaczynajac studia tutaj. Mozliwosci i udogodnienia w pracy badawczej, jakie sa tu oferowane, to jak niebo w stosunku do polskiej ziemi, niestety :-(

-> Formo: sama sie o to poprosilam, szczerze mowiac ;-)

-> ferrisfremont: ale tez i o to troche mi chodzilo, zeby podkreslic, ze wina, jakakolwiek by nie byla, jest bardzo zlozona i w zasadzie sama nie wiem, komu nalezaloby wybaczac badz nie wybaczac - ale ludzie zazwyczaj szukaja prostych odpowiedzi i obwinienia kogokolwiek badz.

-> Smag: dzieki :-)

-> Wit_Wa-wa, warszawa.rmf.pl: nie przeczytales tekstu uwaznie. Ja wlasnie przekonuje do tego, zeby jednak wybaczyc!

-> borowik1: wszystko jest kwestia gustu. Ja uwazam, ze Irlandia jest bardzo pieknym krajem.

-> Euromir: 'coby' nie jest deformacja. I tak, potrafie inaczj, ale wcale nie musze.

-> fi_dublinski: dziekuje bardzo :-)

-
Gość: Lysyy, 217.243.220.21*
2007/04/24 14:08:52
Hej, fajny Blog

U mnie w Emslandzie albo pada, wlasnie padalo, albo bedzie padac.

W tym momencie jest: ,,wlasnei padalo''

Ja Polsce nigdy nie wybacze. Zostane Polakiem bo nie mam wyjascia, tos iedzi w glowie, ale nie wroce.

Najlepiej zdany egazamin an medycyne w Polsce, cale studia ciezka praca, a pozniej kolejka w urzedzie pracy zeby zameldowac sie jako bezrobotny (martwy punkt meidzy skonczeniem stazu i uzyskaniem prawa zawodu lekarza), kilka dni pozniej skradli mi kupiony przez moich rodzicow samochod.
Wtedy pomyslalem, brzydze sie Polska, nienawidze jej.

Nigdy w zyciu nie bylem zadowolony jak teraz i wcale nie chodzi tylko o pieniadze, musze leciec na oddzial, papa
-
Gość: luk, accaa7d2.ipt.aol.com
2007/04/24 14:11:29
hehe to zdjecie jest na mojej ulicy :)
pamietam jechalem z nocnej zmainy do domu , jakas 2am i zauwazylem je z busa. az wysiadlem zobaczyc coz to :)
smialem sie do rozpuku, ale potem wsumie mi sie smutno zrobilo....

ja mam 21 lat, siedze tu juz rok, 2 miesiace, 4 dni i ... nie , nie wracam. zobowiazalem sie pomagac rodzince i wysylam wiekszosc z tego co zarobie, ale jeszcze starcza mi zeby normalnie tutaj zyc, wyjsc do klubu, kina, zoo itd.

pracuje za barem , to moja pasja i poki co ciesze sie z zycia. czesto mam dolki i chcialbym byc w polsce z przyjaciolmi ale coz...
-
Gość: luk, accaa7d2.ipt.aol.com
2007/04/24 14:12:20
hehe to zdjecie jest na mojej ulicy :)
pamietam jechalem z nocnej zmainy do domu , jakas 2am i zauwazylem je z busa. az wysiadlem zobaczyc coz to :)
smialem sie do rozpuku, ale potem wsumie mi sie smutno zrobilo....

ja mam 21 lat, siedze tu juz rok, 2 miesiace, 4 dni i ... nie , nie wracam. zobowiazalem sie pomagac rodzince i wysylam wiekszosc z tego co zarobie, ale jeszcze starcza mi zeby normalnie tutaj zyc, wyjsc do klubu, kina, zoo itd.

pracuje za barem , to moja pasja i poki co ciesze sie z zycia. czesto mam dolki i chcialbym byc w polsce z przyjaciolmi ale coz...
-
Gość: , accaa7d2.ipt.aol.com
2007/04/24 14:16:08
hehe to zdjecie jest na mojej ulicy :)
pamietam jechalem z nocnej zmainy do domu , jakas 2am i zauwazylem je z busa. az wysiadlem zobaczyc coz to :)
smialem sie do rozpuku, ale potem wsumie mi sie smutno zrobilo....

ja mam 21 lat, siedze tu juz rok, 2 miesiace, 4 dni i ... nie , nie wracam. zobowiazalem sie pomagac rodzince i wysylam wiekszosc z tego co zarobie, ale jeszcze starcza mi zeby normalnie tutaj zyc, wyjsc do klubu, kina, zoo itd.

pracuje za barem , to moja pasja i poki co ciesze sie z zycia. czesto mam dolki i chcialbym byc w polsce z przyjaciolmi ale coz...
-
2007/04/24 14:18:04
Mozna i tam i tu. Trzeba tylko chciec i miec odwage, byc soba i wokol siebie przychylnych ludzi. Pozdrawiam wszystkich tam i w Polsce. Jestescie dzielni.
-
Gość: robert.z, proxy.gsf.de
2007/04/24 14:18:19
tak na marginesie, to nie marudze, ze w polsce jest zle, a z kraju wyjechalem tylko na krotki czas i potem czek amnie tam egzystencja do mojego konca lub jej. ale zamierzam ja skrocic i dzieki temu co robie zajac sie wreszcie "normalnym" zyciem, tzn. jak w mlodosci jezdzic rowerem po okolicy i dlubac w elektronice, bo wtedy mialem zajacie, moze nie poplatne, ale nie interesowala mnie sytuacja polityczna, ktorej nawet wyborami nie da sie zmienic, bo jakos kandydaci wypadli krowie spod ogona.

ale idzie na lepsze. rzad dostal kopa w kwestii euro 2012 i wreszcie moze zrobi porzadek z najwiekszym burdelem w warszawie i jego zatwardzialymi debilami, wiedzacymi, ze jest zrodlem nielegalnego handlu piracka muzyka i filmami i zabojstwem dla polskich firm odziezowych. z dnia na dzien mija mi sentyment niemiec, jako oazy spokoju i traktuje ten wyjazd jako kolejne studia - bo nauka ksztalci, a jesli ktos uwaza ze studen to dziad, to jest w bledzie. niejeden ma encyklopedie w glowie i najciekawsze, ze umie jej uzyc, tylko nie ma gdzie, ale to juz inna bajka. na szczescie nauczylem sie zyc z debilami (w kwestii urzedow skarbowych, bankow i innych) i robie swoje, a nie patrze w telewizor i kombinuje jak tu isc po zasilek... i nie mysle o 10000 zl/miesiac za sam fakt posiadania dyplomu. w polsce jest tak samo jak w niemczech, tu tez sioe kloca politycy, a komunikacja miejska i ratusz robi swoje i tak trzymac. ciesze sie, ze z okazji mistrzostw wyremontuja wreszcie olewane przez lata okolice serca stolicy. a przy okazji ktos sie nachapie, ale tez ktos bedzie mial prace... i zostanie w swoim domu
-
2007/04/24 14:21:53
o kurcze ju! a co ty robisz na pierwszej stronie???:)

odnosnie pytania: czyja to wina. POLAKOW. sami pozwolili zastraszyc sie do tego stopnia, ze nie walcza juz o swoja godnosc. a ze nie kazdy jest typem poddanczym (ja nie bylam), a w pojedynke walczyc sie nie da - najmadrzej wyjechac. naprawde najmadrzej, bo szkoda zycia na walke o cos, co mozna miec bez walki. i latwiej mi odnalezc sie tutaj wsrod obcobrzmiacych, ale milych slow i obcych, ale zawsze usmiechnietych twarzy. niewymowni cieszy mnie to, ze nikt tu nie interesuje sie polityka. oddycham z ulga, bo nie umialabym wytlumaczyc glupoty swoich rodakow.
-
Gość: , accaa7d2.ipt.aol.com
2007/04/24 14:21:55
przepaszam za te wpisy, ale rozlaczalo mnie ze strony, a wpis sie nie pojawial. probowalem jeszcze raz, a tu taki babol :(
-
Gość: jeszcze-w-polsce, dlm148.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 14:24:53
oh biedny lud polski od macierzystego cyca oderwany. z czego bedzie on doił tyskacza. biedny i głupi lud, co nic nie wyrozumi sie ino na kiełbasie z czosnkiem.
i oto nasz kompleks narodowy. biedny chłop nic-nie-rozumiejący przez zabór uciskany. eh gdzie nam do wielkiego świata gdzie nie ma czosnkowej...
bleeeee
-
Gość: creation barn, mail.dhkn.ie
2007/04/24 14:29:43
A my uciekamy od sluzby wojskowej :)

I od trudnosci, niestety.

Tylko coraz czesciej tesknie. Tesknie do uczucia, ze gdzies przynaleze. Mieszkam tutaj od 3 lat i jest mi dobrze. Mozna nauczyc sie rozumienia dowcipow, picia Guinessa i takich tam. Nie mozna sie nauczyc przynalezyc, niestety.

Pozdrawiam
-
Gość: Jay, 80.51.231.5*
2007/04/24 14:47:12
Doczytałem dyskusję do połowy, i nie mam siły dalej. Cała ta lektura wprawiła mnie w zadumę i.. chyba smutek. Wczoraj sobie myślałem, że ten kraj (Polska) jest dziwny. I nie przez to, że kaczki, czy kwaśniewskie czy inne leppery/giertychy. To przez tych ludzi. Jakiś czas temu poszedłem zapłacić rachunek w energetyce. Odstałem swoje w kolejce, pani z kasy odesłała mnie gdzieś tam i powiedziała, że jak stamtąd wrócę, to mogę bez kolejki podejść, ona da mi pieczątkę i będzie po sprawie. Co też uczyniłem. po powrocie, ludzie mnie mało nie zlinczowali. Jak śmiem podejść bez kolejki (w międzyczasie zrobiła się 2 razy krótsza, ale to inna historia).

To co mnie wkurwia, to ta "nasza" wrodzona nienawiść do siebie samych. Oby tylko komuś bezinteresownie dokopać. W wiadomościach mówią, że ilość donosów w urzędach skarbowych jest astronomiczna. Pięknie sobie nawzajem pomagamy. Inny przykład - z tego bloga - jakiś oszołom wcześniej od ździr wyzywający autorkę. Skąd to się bierze? Najgorsze jest to, że odnoszę wrażenie, że mało kto chce to zmienić. Jedyne, co dobrze wychodzi nam, Polakom, to marudzenie, jaka to władza jest zła, i dokopywanie sobie nawzajem.

Ktoś wcześniej wspomniał o braku wykształcenia ekonomicznego Polaków. Owszem. Tylko że luki są nie tylko w wykształceniu ekonomicznym. Polacy lubą jak ktoś za nich myśli. Jest nagonka na PiS, to Tusk jest ok. Bo opozycja itd. Co to za opozycja, która skupia się jedynie na obrzucaniu błotem z władzą, a w (_|_) ma obywateli? PO nie zrobiło dla mnie nic. W zasadzie nikt nie zrobił da mnie nic. Jeśli chodzi o wybory, to w zasadzie nie ma na kogo głosować. Jeden lepszy od drugiego. To, że kaczuchy wzięły się za dekomunizację - fajnie. Nie podobają mi się tylko trochę metody, ale co tam. Mama mówiła - uważaj na konusów, bo to serce blisko gówna nosi. Jakby miała rację :|.

Poza tym tak ślepo wierzymy w to co widzimy w TV... Pamiętacie powódź w 1997? Zdrojewski tak bardzo pomagał, sam piasek w worki sypał. Szkoda że tylko jak kamera patrzyła (pracuję w zarządzie melioracji, to wiem :))
bono, wypowiedź z 10:29 Świeta racja.

Co trzeba zrobić, żeby było ok? I tylko nie mówcie, że władzę zmienić. Bo tak się składa, że jaki naród, taka władza. Trzeba jakoś zmienić nastawienie narodu. Tylko jak? Ci młodzi, którzy powinni być siłą napędową powyjeżdżali. Nie wypowiadam się czy to bobrze, czy nie. Została ta garstka, która: a) chce coś zmienić, ale czuje się bezsilna b) ma to gdzieś, i żyje z dnia na dzień.

Wg mnie wyjechać - łatwo, miło i przyjemie. Zostać - trudno. Właśnie rodzice mojej żony kupują nam mieszkanie, wskoczyli w dług prawie 400 000. Ja będąc młody, mając potencjał, nie mam zdolności kredytowej - sorry, mam wyższe wykształcenie, więc nie zarabiam 4000 na rękę. Może się przekwalifikuję na murarza, to sobie chatę umebluję.

A tak na poważnie, to nie jest tak źle. W związku z Euro2012 - mamy szansę. O ile tylko kasa na wykonanie dróg nie zostanie przejedzona/rozkradziona. Wtedy - kaplica. Sprzedaję co mam i spadam stąd. Mogę być patriotą, ale tylko wtedy gdy jest o co walczyć. W przeciwnym wypadku - sorry, jest kapitalizm. Każdy dba o siebie.
-
Gość: terencjusz, kesz.uwm.edu.pl
2007/04/24 14:51:10
to nie karnawał
ale tańczyć chcę
i będę tańczył z nią po dzień

to nie zabawa
ale bawię się
bezsenne noce senne dnie

to nie kochanka
ale sypiam z nią
choć śmieją ze mnie się i drwią

taka zmęczona
i pijana wciąż
dlatego nie

NIE PYTAJ WIĘCEJ MNIE

nie pytaj mnie
dlaczego jestem z nią
nie pytaj mnie
dlaczego z inną nie
nie pytaj mnie
dlaczego ciągle chce
zasypiać w niej i budzić się

nie pytaj mnie
co ciągle widzę w niej
nie pytaj mnie dlaczego w innej nie
nie pytaj mnie
dlaczego myślę że...
że nie ma dla mnie innych miejsc

te brudne dworce
gdzie spotykam ją
te tłumy które cicho klną

ten pijak który mruczy coś przez sen
że PÓKI MY ŻYJEMY ona żyje też

NIE PYTAJ MNIE
NIE PYTAJ MNIE
CO WIDZĘ W NIEJ

nie pytaj mnie
co ciągle widzę w niej
nie pytaj mnie dlaczego w innej nie
nie pytaj mnie
dlaczego ciągle chcę
zasypiać w niej i budzić się

nie pytaj mnie
dlaczego jestem z nią
nie pytaj mnie
dlaczego z inną nie
nie pytaj mnie
dlaczego myślę że...
że nie ma dla mnie innych miejsc
-
Gość: , 83.238.145.9*
2007/04/24 14:53:16
Za ponad tydzien zaczna sie moje matury,po nich bede czekala na wynik z niecierpliwoscia...zlozylam podania na studia w anglii.Zrobilam to ze wzgledu na szanse,ktora te studia maja mi dac.Wiekszosc osob mnie straszy,nie chce zebym jechala,a ale ja i tak pojade,wiem ze dzieki temu bede mogla rozwinac skrzydla...
-
Gość: anka, ehq217.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 15:01:13
Ja zdecydowałam się na emigrację z jednego powodu. Prostego. Po opłaceniu przedszkola mojego dziecka i dojazdów do pracy zostałoby mi w portfelu niecałe 200zł. I co z tego, że skończyłam studia, że znam świetnie język angielski i niemiecki, że mam za sobą trochę lat pracy. Ale mam małe dziecko, planuję drugie - lepszej pracy nie dostanę, o ile w ogóle jakąś...
-
Gość: Hombre, 212.183.134.20*
2007/04/24 15:01:39
Polska jest winna ale nie ta obecna ... tylko to co dzialo sie gdy nas na swiecie nie bylo ... nasz los zostal w pewien sposob ustanowiony z gory ... odizolowanie od zachodu ... komunizm ... wszystko to spowodowalo, ze jestesmy do tylu ... tego nie da sie zmienic z dnia na dzien, potrzeba czasu ... time is on my side ... hehe ...
teraz europa sie otworzyla bo nie miala wyjscia, granice, handel, to wszystko kasa, potrzebuja nowych pracownikow,
potrzebuja nowych rynkow wiec mamy euro2012 ... ale tak musialo sie stac bo ... bilans musi wyjsc na zero ...
ja jestem tu ale sam nie wiem czego chce do konca, wiem, ze tu mam lepiej niz w polsce, tam mialem dobra prace a sredia kase, duzo nerwow, tutaj mam odpowiedzialne stanowisko, kase lepsza, mieszkanie, stac mnie by byc w polsce co 5-6tygodni, jak powiedziala mi pani mgr z dwoma fakultetami tu stac cie na wszystko,
ale jednoczenie nie czuje tego miejsca do konca ...
mowi sie, ze kasa to nie wszystko ale jednak lepiej ja miec niz myslec nad kolejnym kredytem ...
-
2007/04/24 15:19:12
No, liczba cytowań rośnie :-)
Gratuluję.

rybitzky.salon24.pl/12563,index.html

Pozdrawiam,
J.
-
Gość: tobi27@op.pl, aua134.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 15:27:54
teraz Was zaskoczę.

Zostałem w Polsce.
Mieszkam tu.
Pracuję, studiuję, używam polskich znaków, a przede wszystkim jestem dumny z mojej Ojczyzny!

Nie jestem bogaty...
Mam co do garnka włożyć, lecz nie mogę pozwolić sobie na dodatkowa parę levisow miesięcznie - nie stać mnie na to. Ale jestem pełen nadziei! Wierzę w swój sukces! Wierzę w sukces Polski! Nie chodzi o system... nie chodzi o Kaczynskich, Leperrow i innych pseudointelektualistów usilujacych zwojować świat naprawianiem historii. Chodzi o młodych ludzi, w których drzemie potencjal, i którzy go wykorzystują! To dzięki nim Polska się rozwija! To dzięki nim Polska staje sie z dnia na dzień lepsza!

Pod koniec lat 80tych w Warszawie miało powstać Muzeum Martyrologii Polskiej. Do dziś największą cechą Słowian jest marudzenie... narzekanie, podgladanie sąsiada.

Czemu nie przestaniemy rozczulać się nad sobą i czemu nie zrobimy czegoś by zmienić nasz kraj, skoro według wielu jest tutaj tak strasznie!?!?

Brawo dla autorki tekstu "Nie wybaczę Ci Polsko" - rewelacyjnie ujęłaś temat!

Pozdrawiam!:)
-
2007/04/24 15:34:53
no no...frontpage JU, to nie laskotki. jak nic pojutrze obwolaja cie glosem pokolenia. ciekawe jak je (nas) nazwa?
rzecz jasna dla czesci bedziesz "menda" "druciara z doktoratem" itp, ale to cena slawy;-)

zreszta... takie glosy, glosy ludzi bez najmniejszego pojecia o tym co sklonilo tak ogromna mase Polakow do emigracji, glosy zasadnicze (oni wiedza lepiej) i jedynie sluszne... utwierdzaja mnie w przekonaniu, ze cos z TAMTYM krajem jest nie tak.

pzdr
zwierz
mexican.blox.pl/html
-
Gość: gosia, host86-147-68-13.range86-147.btcentralplus.com
2007/04/24 15:38:29
nie rozumiem,o co ten szum.jak swiat swiatem,zawsze ludzie przemieszczali sie z jednego miejsca w drugie w poszukiwaniu pracy,nie zawsze z przyczyn ekonomicznych,czasami tez po prostu z ciekawosci swiata i ludzi.to chyba nasze kompleksy,jak jestes Polakiem,to juz tu pracuj i tu siedz.normalne,ze Francuz osiedla sie na Wyspach,Anglik jedzie sobie do Hiszpanii,nikogo to nie dziwi.wlasnie dlatego walczylismy,zeby Polska weszla do Unii,czyz nie?i to nieprawda,ze jak Polak,to tylko na zmywak,mieszkam tu juz dwa lata i na przyklad nie znam zadnego Polaka,ktory pracuje dluzej niz 8 godzin dziennie,a w wolnym czasie nie siedzimy po domach i nie zalewamy sie tanim winem.nikt mi nie daje odczuc,ze jestem gorsza,bom Polka.
-
j_u
2007/04/24 15:50:56
-> Zfiesz: zdawalam sobie sprawe, ze i takie glosy sie pojawia, w zasadzie jestem milo zaskoczona, ze znalazl sie tylko jeden taki wpis, a reszta dyskusji, jakiekolwiek argumenty nie bylyby przywolywane, jest prowadzona w sposob kulturalny :-)

Wszyscy jestesmy glosem swojego pokolenia.

Pozdrawiam rowniez :-)
-
Gość: gosia, host86-147-68-13.range86-147.btcentralplus.com
2007/04/24 16:25:26
a kiedy czytam pelne jadu i nienawisci komentarze na temat tak zwanych 'zdrajcow',co to uciekli z kraju,a to ze nieudacznicy,a to ile Polsce zawdzieczamy,bo darmowe wyksztalcenie,to noz mi sie w kieszeni otwiera.prawie 20 lat pracowalismy z mezem w Polsce,placac comiesieczny haracz w postaci podatkow i tak zwanego ZUSu,gdzie wystarczylo sie spoznic pare dni,a juz komornik pukal do twoich drzwi,co za stres i upokorzenie.mam 48m lat,wiec moj glos jest raczej nitypowy,faktycznie,wyjezdzaja glownie ludzie mlodzi,ale to tez takie polskie gadanie,jak masz troche wiecej niz 30,to juz aut,teraz czuje sie jakbym dostala od zycia druga szanse,nie jestem skazana na siedzenie pod telewizorem,zyciem rodziny Lubiczow czy innego chlamy,moge planowac,mam srodki,aby zwiedzac,popatrzcie na naszych emerytow,co to za zycie,kiedy nawet na leki brakuje.tez powiecie,ze to nieudacznicy?a ogorki kiszone i sledzika moge tutaj kupic nawet w najmniejszym sklepiku osiedlowym.i kupuje.a do Polski pretensji zadnych nie mam,po prostu korzystam z prawa wyboru miejsca,gdzie chce byc i tyle.a ludzi lubie i zal mi ogromnie tych,co tak dramatycznie pluja jade.pozdro,gosia.
-
Gość: Baterby, 195.171.25.20*
2007/04/24 16:36:53
Nie frustruj sie Gosiu... Ludziom buzi nie zamkniesz... kazdy ma prawo wyboru... ja tez wyjechalem, ale wracam, bo doszedlem do wniosku, ze nie dla mnie ta tulaczka. Choc musze przyznac, ze gdybym znalazl kogos, kto chcialby ze mna dzielic trudy zycia na obczyznie... coz, musialbym sie jeszcze raz bardzo powaznie zastanowic, co byloby dla mnie, czy raczej wtedy juz nas, lepsze.
Ja Ci zycze jak najlepiej...
-
Gość: LYSY88, 87.192.21.20*
2007/04/24 17:21:03
WWW.MAJDANSKIEBLOKOWISKA.TOX.PL
-
Gość: lupus, bzs36.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 17:42:21
Gdy wracam z podróży patrzę z miłością na mój zielony, piękny kraj, mam dużo światła w duszy! Po jakimś czasie wracam na stare tory; spotykam ludzi, znajomych, przyjaciół, i trudno mi się jest z nimi dogadać. Jesteśmy z innych światów, innego wymiaru. Moi znajomi mają zazwyczaj sporo pieniążków, dobre zawody, nie muszą wyjeżdżać z kraju w poszukiwaniu szczęścia. Jednak zachowują się jakby byli biedakami, mówią prawie wyłącznie o kasie. Czasem zastanawiam się który kraj dla nich byłby wystarczająco dobry, tak na prawdę niewiele ich już pozostało! Wydaje mi się że jesteśmy narodem malkontentów, nie potrafimy znależć dla siebie czegoś ważnego, wartościowego, jesteśmy egoistami absolutnymi! W czasie moich wędrówek poznałem wielu ludzi, którzy zrezygnowali ze swoich bogactw i pomagają naprawdę potrzebującym, czerpiąc z tego spokój i wewnętrzną równowagę. Czytacie Kapuścińskiego, mówicie genialne, wielki człowiek? Ok, Papież też coś mówił o miłości, super! Jesteśmy naprawdę wolni, żyjmy z kim i gdzie nam się podoba, to nasze prawo, jeśli natomiast chcemy coś zmienić, zróbmy to. Po co tyle goryczy która nas niszczy, odbiera nam najpiękniejsze lata życia. Po jakimś czasie nie mogę wytrzymać kontaktów ze znajomymi, oni też dziwnie na mnie patrzą, chcę wyjechać do biednych krajów, patrzeć patrzeć, rozmawiać uczyć się życia, potem wracam do mojej pięknej zielonej ojczyzny, i już nie wiem....
dziękuję pani Zosi z Krakowa za miły kawałek.
-
Gość: siwy_wysztalciuch, gwmrcg.tor.axxent.ca
2007/04/24 18:57:27
Szanowna Pani,
Dzieli nas roznica, jednego pokolenia.
Gratuluje pogladow na emigracje i na zycie . Emigrantem trzeba sie urodzic, do emigracji bardzo ciezko jest sie przyzwyczaic. Patrzac z perspektywy ponad 30 lat na emigracji moge powidziec, ze w moim przypadku byla to "jedyna sluszna decyzja".
Zycze Pani z calego serca duzo sukcesow i radosc w zyciu, a ze na emigracji to co.....moze i lepiej. Jestem pewny, ze nigdy nie bedzie Pani zalowac decyzji o opuszczeniu redzinnego Kraju.

PS: Przyczytalem z duzym zainteresowaniem kilka wczesniejszych wpisow w Pani dzienniku.......
i mam nadzieje, ze w eksperymentach medycznych nie bierze juz Pani udzialu.
-
j_u
2007/04/24 19:00:20
Nie, zarzucilam eksperymenty calkowicie :-) Bardzo dziekuje za przychylna opinie i serdecznie pozdrawiam!

-
2007/04/24 19:14:32
A wyjezdzajcie sobie i nie wracajcie. Nikt tu po was nie zapłacze. Te wasze wszystkie hipokrytyczne powody wywołują śmiech jedynie, wszyscy pojechali dla pieniędzy i dla pieniędzy tam zostaną. Jeżeli kawałek papieru miałby determinować moją przynależność narodową to nie mógłbym na siebie patrzeć. W Polsce też da się zarobić tylko trzeba chcieć i coś potrafić. I pomyśleć, że gdyby nie tanie linie to dalej nażekalibyście w Polsce jak to źle i nędza aż piszczy.
-
2007/04/24 20:29:03
Gdy "uciekałem" 20 lat temu wiedziałem przed czym - Przed komuna. IIronicznie, zanim zdołałem dotrzeć do kraju przeznaczenia, komuny juz nie było. Poczatkowo uznałem to jako pomyłke historii, zbyt jednak zajęty byłem urzadzaniem sie w nowym miejscu by zbyt dużo o tym myśleć. Gdy w końcy przyszedł czas na refleksje, stwierdziłem, ze nic mnie to juz nei obchodzi.

Dziś premier czy prezydent nawołuje do powrotów, obiecuje pełne prawa wyborcze dla emigrantów. A ja na to: "pocałuj się w de... Nie chcę głosować, nie chce wracac"

Jonasz
-
Gość: , 134.32.84.9*
2007/04/24 20:30:44
A kto wam kazal spieprzac z tego kraju, niczym szczury z tonacego okretu??
Nie win za obecna sytuacje obecnego rzadu ani takze poprzednich. Mozesz winic historie za 140 lat wyzysku i kilkanascie lat wojen.
Bierz sie do roboty i wierz w lepsze jutro, ot co.
-
2007/04/24 20:59:11
Historia i motywacje katdego z emigrantow sa bardzo indywidualne. Nie wszyscy wyjechali za chlebem. Ja np. wyjechalem z ciekawosci swiata. Byl rok 1989, padla komuna, dostalismy paszporty, ja bylem swiezo po maturze. Kierunek ktory chcialem studiowac na uniwersytecie w rodzimym miescie byl na strasznie podlym poziomie, Warszawy wyjatkowo nie lubilem wiec UW tez odpadal...
Zarobilem kilkaset dolarow, wtedy jeszcze byla to w Polsce fortuna i pojechalem (autostopem!) na Zachod w nadzieji ze zalapie sie na studia. Udalo sie. Do tej pory nie wiem jak, ale udalo sie.
Do Polski wracam zawsze z wielka przyjemnoscia, ale poki co, nie wyobrazam sobie powrotu na stale. I to mimo, ze paradoksalnie, pewnie lepiej bym w kraju zarabial. Nie wroce z wielu wzgledow, Kaczynscy i atmosfera u jaka tworza w kraju jest tylko jednym z czynnikow. Ale na pewno nie determinujacym. Przede wszystkim ciagle mam w sobie ta ciekawosc swiata, ktora powoduje ze nie moge usiedziec w jednym miejscu, ze ciagle cos mnie pcha coraz dalej...
-
Gość: , host-85-27-6-161.brutele.be
2007/04/25 08:02:42
masz racje;
-
2007/04/25 08:25:32
Jak czytam niektóre komentarze, to aż chce się zacytować ostatnie zdanie ze słynnego esemesa posła Halbera...
Trzymaj się j_u i nie daj się!
Ciepłe pozdrówka z Gdańska.
-
j_u
2007/04/25 12:27:31
Promis: nie daje sie, czytam z wielka ciekawoscia, acz bez emocjonalnego zaangazowania :-)

-
Gość: terencjusz, 088156033124.ols.vectranet.pl
2007/04/25 12:32:57
Popatrz...
Popatrz dookoła, ile brudu na ulicy
Jacy ludzie są zniszczeni, jacy oni umęczeni
A nocami pod domami stoją brudne prostytutki
Boję chodzić się po nocy, tyle teraz jest przemocy
Te kobiety, co pracują dni i noce po fabrykach
Ci mężczyźni, którzy topią swoją rozpacz w tanich winach
Nie widzący ładnych rzeczy, dla nich nie ma ładnych rzeczy
Popatrz, popatrz dookoła i nie staraj się zaprzeczyć
Te parkingi hotelowe z żebrzącymi dzieciakami
Szczęściem ich jest umyć auto z niemieckimi numerami
Taksówkarze w samochodach grają w karty za pieniądze
Wyczekują całe życie na swojego dobroczyńcę
Te widoki nienormalne dla nas przecież są normalne
Już jesteśmy nienormalni, heheheheheh

Coście skurwysyny uczynili z ta krainą?
Pomieszanie katolika z manią postkomunistyczną
Ci modlący się co rano i chodzący do kościoła
Chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa
Już ruszyły wody z góry do jeziora zatrutego
Do jeziora nienawiści, domu smoka pradawnego
W każdym jednym towarzystwie tylko mowa o pieniądzach
Przedsiębiorcy się bogacą, ale coraz brudniej w kiblach
Na ulicy pod pałacem smród handlarzy się unosi
Piją, plują i rzygają i sprzedają w międzyczasie
Na plandekach i gazetach leży ścierwo zabrudzone
A na stołach czekolada razem z piwem przywieziona
Te kobiety, co pracują aż po dwunastą godzinę
Aby kupić trochę chleba i wyżywić swa rodzinę

To początek końca, heheheheheh
I coście skurwysyny uczynili z ta krainą?
Gdzie te tłumy brudnoszare idą latem, wiosną, zimą
I mijają samochody z wytłuczonymi szybami
I nie patrzą na żebrzących z wyciągniętymi rękami
Te kobiety co wracają po katordze swej do domu
Włosy kurzem posklejane, czeka na nie pani w domu
Hej, to jedzie twój autobus i czerwony jego kolor!
A ty mówisz - był czerwony, teraz tylko smród i odór
Czemu w lecie tutaj w tłumie wszyscy strasznie śmierdzą potem
I nie myśleć chcą samemu, mają już gotowe zwroty
Na ulicy i w mieszkaniach koktajl księdza z przewodnikiem
Kto nie cierpiał za komuny, teraz jest po prostu nikim
O czym chciał powiedzieć pisarz? - pyta pani od polskiego
Chciał pokazać nierówności kapitalizmu wczesnego
To bogaci i biedni, bogaci i biedni, bogaci i biedni

Coście skurwysyny uczynili z tą krainą?
Czas idzie, od wieków płynie i nie zatrzymasz go siłą
Głupia duma narodowa i kompleksy od stuleci
Brudne twarze z wąsikami, ci agresywni frustraci
Te kobiety umęczone, kiedy noc na niebie świeci
Stoją jeszcze na swych nogach, piorą rzeczy swoich dzieci
Starszy człowiek w barze mlecznym je kartofle z ogórkami
Całe życie tyrał w hucie, a do huty dokładali
Cała jego ciężka praca, wszystko było chuja warte
Gdyby leżał całe życie, mniejszą czyniłby on stratę
W starej części tego miasta proszą chorzy o jałmużnę
Gdy już mają ile trzeba, to kupują heroinę
A nocami pod domami okradane samochody
Boję chodzić się po nocy, tyle teraz jest przemocy
To przepowiedziane, przepowiedziane, przepowiedziane

Popatrz dookoła, ile brudu na ulicy
Jacy ludzie są zniszczeni, jacy oni umęczeni
W samochodach przy chodnikach z lustrzanymi okularami
Siedzą groźni i ponurzy z gazowymi naganami
Tu złodzieje okradają wszystkich, którzy się ruszają
I nie myślą o policji, bo ci teraz spowiedź mają
Czasy rodzą się na nowo o pięćdziesiąt lat za późno
Eksperyment wykonany, lecz niestety nie udany
A więc powrót do przeszłości, chwytać to, co już uciekło
I wymyślić sobie niebo, i wymyślić innym piekło

Gwoli wyjaśnienia: piosenka Kazik powstała na poczatku lat dziewiędziesiatych.
Powiem tak w Polsce nie jest różowo ale jest widoczny postęp do tego co było dziesięć i więcej lat temu. Jestem dobrej myśli... będzie lepiej. Nie jest tak dobrze jak być powinno ale nie jest tak źle jak by być mogło! :)
-
Gość: creation barn, mail.dhkn.ie
2007/04/25 18:10:35
Slawna sie Ju zrobilas...

Jest jeszcze jeden powod. Chcialabym miec dzieci i sie nimi cieszyc. Wiem, ze zaraz odezwa sie glosy, ze tylu z nas bylo wychowanych w tej Polsce i na ludzi wyszli. Ale to juz przeciez inny kraj.

Nie mialabym odwagi decydowac sie na dziecko w Polsce. Ze wzgledow finansowych przede wszystkim. Ze wzgledu na tutejsze mozliwosci rozwoju dla niego pozniej. Wiem, ze nie moge teraz zakladac, ze kiedys i w Polsce nie bedzie lepiej, ale tu i teraz rozczarowuje.



-
Gość: , 82-41-193-222.cable.ubr02.livi.blueyonder.co.uk
2007/04/25 21:05:46
Ja i On obydwoje jestesmy dobrze wyksztalcenie (za nauke placilismy wlasnorecznie zarobionymi pieniedzmi), nawet dobrze nam sie zylo (jednak nie bylo mowy o oszczedzaniu). Kupilismy mieszkanie na kredyt (z pomoca rodziny oczywiscie). Nagle jedno z nas zostalo bez pracy... Zadne doswiadczenie, nic nie pomagalo w znalezieniu pracy, zostawaly fabryki za marne grosze.... a jesc trzeba i kredyt na mieszkanie sam sie nie splaci. Nie wyjechalismy dlatego, ze bylismy bezradni, ze nie wiedzielismy co robic.... Wyjechalismy wlasnie dlatego, ze jestesmy zaradni, inaczej poszlibysmy na dno. Polske kocham i kochac zawsze bede, nie mam do nikogo zalu, bo sami ten kraj tworzymy i nim kierujemy, jednak okazalo sie, ze nie ma tam dla mnie miejsca. Jestesmy obecnie na wyspie, nie pracujemy na zmywaku (nasi znajomi zreszta tez nie), obydwoje mamy bardzo dobre zawody i zarabiamy godne pieniadze, ktore wydajemy na dalsze ksztalcenie, dom i dziecko, ktore jest w drodze. My po prostu zyjemy, nie mamy do nikogo zalu i o nic nie obwiniamy. Nikt rowniez nie ma prawa miec do mnie pretensji o to, ze mamytylko jedno zycie i staramy sie z niego korzystac. Niektore osoby strasznie tutaj naobrazaly innych.
-
Gość: , 82-41-193-222.cable.ubr02.livi.blueyonder.co.uk
2007/04/25 21:09:30
Wole kochac Polske na obczyznie niz znienawidzic mieszkajac w niej.
-
2007/04/25 21:25:15
Jeśli coś mnie z Polski wygna - to nie bieda, ale kołtuński katolicyzm. Pojadę do kraju, gdzie nikt nie spyta, dlaczego jestem niewierzący. Do granicy mam kilometr, bo mieszkam w Cieszynie. Czescy lekarze są lepiej traktowani, a tamten kraj (i jego mentalność) jest mi bardzo bliski. Najchętniej wyemigrowałbym do PRL... Nie było wcale tak źle, ale to zrozumiałem ciut za późno...
-
j_u
2007/04/25 21:47:31
A ja bym nie chciala emigrowac do PRL. Nie lubie agresji (patrz: kolejna notka), a za bardzo utkwily mi w mojej dzieciecej przerazonej pamieci obrazki z doroslymi ludzmi bijacymi sie w kolejkach.

-
2007/04/27 01:57:27
wyjechałam z Polski, ponieważ nie było tam dla mnie szans na rozwój.
czy chciałabym wrócić do kraju? tak.
a czy wrócę? raczej nie.
dlaczego?
w mojej ojczyźnie ludzie zarabiają głodowe stawki, pracując naukowo. zostaję tu, nie na Zachodzie, a na Dalekim Wschodzie, gdzie wiedzę się ceni. nikt nie obraża Cię za to, że uprawianie nauki jest Twoim zawodem.
czy kocham swój kraj?
tak.
i ta miłość boli. wybacz mi Polsko, że Cię zostawiam. Nie potrafię Cię naprawić.
-
Gość: kamil, inet20909nb-2.eranet.pl
2007/04/30 01:06:48
Witam,
pisze z PL, zostalem w kraju. Niedawno nawet chcialem wyjechac - bylem nawet w Ladku na rozmowie ale jak pomyslalem sobie o tych lotach do kraju...to juz nie chcialem tam jechac.
Chce powiedziec i pokazac, ze w PL mozna zyc godnie, pracowac i zarabiac godziwe (i nawet wieksze!) pieniadze.
Wczoraj z zona odebralismy klucze do naszego domu (wolnostojacy, ogrodek itp, 10km od centrum) w Wawie, za 2 tygodnie mamy termin narodzin dziecka, za rok odbieramy kolejny lokal, tym razem mieszkanie w centrum...jak widac da sie...fakt, pracuje po 12-14 godzin/dzien. Duzo, wiem. Ale mam dopiero 28 lat wiec na razie trzeba inwestowac w siebie. Do wwa przyjechalem 3,5 roku temu majac 2000 pln w kieszeni i skonczona ekonomie na podrzednym univerku w PL.
Mysle, ze na dobrych pracownikow zawsze byl i zawsze bedzie popyt. Ale tych, ktorych wyjechali rozumiem.
a co do rzadow...mam to gleboko - staram sie minimalizowac ich wplyw na mnie i nie poswiecac temu wiecej uwagi niz potrzeba. I oczywiscie wkurzam sie, ze na PIT place co miesiac wiecej niz wynosi srednia krajowa zarobkow...Coz, tough luck!
Pozdrowienia dla wyjezdzajacych i zostajacych!
kamil
-
Gość: Peter@Dublin, 62.40.38.3*
2007/06/11 18:23:14
Mieszkam i pracuje w Dublinie. Jestem tu od prawie 3 lat. Gdyby nie moja Zona, ktora chce wracac, to bym o tym jeszcze nie wracal. Tutaj przez ten czas osiagnalem wiecej i czuje sie bardziej doceniony niz przez 8 lat w kraju. Mam troszke po 30-stce i tutaj w koncu czuje, ze zyje. Moge sie rozwijac, w pracy mam juz ustabilizowana sytuacje a dodatkowo planuje otworzyc wlasna firme. Mam szanse zapewnic sobie i swoim przyszlym dzieciom przyszlosc, w krotkim czasie. Potem moglbym wracac do Polski majac zasoby, z ktorych mogbym dokladac, ale raczej bym je pomnazal. Polska - niestety nie ma sie najlepiej, nie widze szans na rozwoj i prace w spokojnych warunkach, bez zawisci i tego podkreconego tempa. Bez tego wiecznego cisnienia i stresow. Kase mozna by bylo pewnie zarobic (teraz) ale i tak glownie w Warszawie, w ktorej jednak nie chcialbym mieszkac. Mam kolege tutaj w Dublinie, ktory zarabial kolo 10 tys PLN w Wawie (zona tez dobrze zarabiala), ale mieli dosyc stresu, cisnienia i wiecznych nerwow. Teraz zyja spokojnie i przygotowuja sie do kupna domku pod Dublinem. Spokoj, okreslone godziny pracy, swiadczenia dodatkowe.
Sam mam dosyc, bo przezylem to, zapieprzania po godzinach za glupie dziekuje, bo nadgodzin przeciez nie placa, i kombinowania. Swoje przeszedlem a potem z dobrym angielskim, doswiadczeniem, prawkiem, swoim samochodem nie moglem znalezc pracy gdzie dostalbym tak, aby starczylo na cos wiecej niz utrzymanie... po kilku miesiacach wyjechalem do Irlandii i wszystko sie zaczelo zmieniac. Teraz dostaje zmarszczek bo sie czesto smieje i nie marudze, ze tego czy tamtego nie mam, nie stac mnie itp. Kasa to nie wszystko, wazne sa tez inne rzeczy i to tez mozna tu miec. Jestesmy w UE, wiec... kazdy ma swoj wybor. Za rok wracamy do PL, jak bedzie? Zobaczymy, bedziemy probowac... ale czy warto?
-
Gość: , p57a30eaf.dip0.t-ipconnect.de
2007/06/17 10:44:44
fajne wpisy, trafilem przypadkowo, nawet nie przypuszczalem ze taka skla problemu istnieje. Dla wielu Panstwa ma slowa pocieszenia: Wielu, wielu z was nie wroci-a gdy wroci, do konca zycia bedzie sobie robic wyrzuty, dlaczego to zrobilem, bo czlowiek gdy pozna lepszy swiat, lepsze zycie-cholerie trudno mus ie tego pozbyc.

Dam jestem przeszlo 30 lat poza krajem, na poczatku targaly mna takie same sprzecznosci i tesknoty jak wy, najgorsze co bylo - nacisk "ogona" z Polski i ludzi tu zyjacych, zazdrosc, podkopy jak w kraju. Tak bylo zawsze i bedzie. Kazdy dzien oddala was od Polski, kazdy dzien bez tzw.polskosci - ulatwia wam znalezienie sie w nowej rzeczywistosci, odzyskania zaufania do ludzi, zrozumienia innych ich mentalnosci i kultury. Po poczatkowym tzw. trzymaniu sie w polskiej kupie, dojdziecie szybko do wniosku, ze to jest ostatni balast, ktory nie pozwala spokojnie zyc, ciagly jek polski, ciagle obserwowanie, co tam w kraju - staje sie tortura, kazde oczekiwanie rodziny z Polski, o odniesionym sukcesie - ograniczaniem swojej odzyskanej wolnosci.

Skrzydla do lotu sie rozwina, NAPEWNO, bo czy w Iralndii, cuy innym kraju - sa do tego warunki, zeby wygrac z tesknota i wygrac zycie dlla siebie i swoich przyszlych pokolen - trzeba zerwac te polskie wiezi - nie mozna stac rozkrokiem, jedna noga w kraju - druga w nowej Ojczyznie-taka postawa niszczy zycie i blokuje wlasna energie.

Po 5 -6 latach, bedzie juz lepiej, punktem odniesienia bedzie nowa Ojczyzna, ktora tam jest gdzie chleb i praca -beda domy, samochody, porzadny urlop-bedzie takie zycie, normalne, z przyszloscia i perspektywami. Za 10-20 lat, bedziecie slyszec, z Polski wyjerdza nowa falagospodarczych uchodzcow, jeszcze biedniejszych i jeszcze bardziej zrozpaczonych, ciesz sie ze w srod nich nie bedzie Twoich - czytelniku dzieci.

Pozdrowienia dla irlandzkiej emigracji

Trzymta sie - wygracie!



-
Gość: , p57a30eaf.dip0.t-ipconnect.de
2007/06/17 11:12:29
aha, tak mi siejeszcze przypomnialo, odnosnie powyzszego postu, mala sprawa, a na emigracji duzo znaczy.
Nie popelniajcie tego bledu, ze nagle jestescie na rowni z tubylcami, ze Poska wasze Ojczyzna to smiec, gnoj i nieroby. Nie robcie tego, czlowiek w kraju zachodnim, raczej pogadza tym, kto pluje w miejsce urodzenia, tu musicie uwazac. O to poprostu: Jestem Polakiem, dziekuje wam za przyjecie do waszego kraju, gdzie moge spokojnie zyc, ale i place tu podatki, wiec i nie mam kompleksow, ze jestem gorszy od tubylcow. Znajdz swoje miejsce w szeregu, nie pouczaj, nie krytykuj tubylcow, badz czlowiekiem ufnym,ze ci co tam mieszkaja sa na poczatku Twoimi nauczycielami, a nie odwrotnie. Szukaj z nimi od poczatku kontaktu, znajomosci i przyjazni.
Ciesze sie ze moze swoimi sposrzezeniami, pomoge wam szybko stanac na nogi.

Jeszcze raz pozdrowienia dla wszystkich
-
Gość: dlaStudenta.pl, gsz18.internetdsl.tpnet.pl
2007/07/18 15:54:48
Łukasz Maślanka, z-ca red. naczelnego portalu dlaStudenta.pl. się kłania. Mam pytanie do Autora: czy możemy opublikować ten tekst na naszej stronie? Myślę, że doskonale trafi on w poglądy wielu, bardzo wielu czytelników...

Pozdrawiam serdecznie,

Łukasz Maślanka
-
j_u
2007/07/18 16:36:16
Autorki, jesli juz. Prosze bardzo, nie widze przeciwskazan. Prosze tylko podac link do niniejszego oryginalu, a jesli ma sie pojawic i zdjecie - link do zrodla zdjecia, ktory jest podany w notce.

-
Gość: Łukasz M., gsz18.internetdsl.tpnet.pl
2007/07/19 10:11:55
Przepraszam strasznie, Ju, za moje faux pass z tym autorem... W pośpiechu pisałem ten komentarz, myślałem o autorze innego artykułu i popełniłem gafę. Przyjmij proszę przeprosiny.
Zgodnie z Twoją prośbą, podlinkowaliśmy pod tekstem zdjęcie. Tekst właśnie się ukazał, za moment zostawię link.

Pozdrawiam ciepło,

Łukasz
-
Gość: Łukasz M., gsz18.internetdsl.tpnet.pl
2007/07/19 10:35:11
Oto obiecany link

wroclaw.dlastudenta.pl/nz/?act=show_ar&id=15080

Pozdrawiam ciepło,

Ł.
-
j_u
2007/07/19 15:41:20
Nie ma sprawy, nie gniewam sie przeciez, tylko chcialam pozostac przy swojej plci :-)

Dziekuje za link!
-
Gość: Łukasz M., gsz18.internetdsl.tpnet.pl
2007/07/19 18:50:31
Cała przyjemność po mojej stronie :) To naprawdę świetny tekst, rzadko mi się zdarza - a wiele czytam - by artykuł tak wpadł mój własny tok myślenia.

Może, jeśli zechcesz, napiszesz kiedyś dla naszego portalu felieton jakowyś? Bo pióro świetne masz, a i publika reaguje pozytywnie na Twoje pisanie ;)

Ł.
-
Gość: Łukasz M., zenith-unk.nat.tvk.wroc.pl
2007/07/20 23:27:23
Pozwolę sobie oddać pod Twoją ocenę swój tekst.

www.krytykapolityczna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2064&Itemid=1

Byłoby miło, gdybyś zechciała rzucić nań okiem ;)

Pozdrawiam,

Ł.
-
j_u
2007/07/25 10:18:17
Zrobie to niebawem, jak znajde chwilke, bo na razie jestem w srodku tajfunu :-)

-
Gość: Łukasz M., zenith-unk.nat.tvk.wroc.pl
2007/07/29 23:12:51
Dziękuję Ci serdecznie ;-)
-
Gość: salutuj, ti221110a081-9806.bb.online.no
2007/09/15 21:45:04
guzik, wcale nie trzeba za granicą być obywatelem drugiej kategorii. byłem w UK jestem w Norwegii i jestem traktowany jak swój. pracuję w zawodzie informatyka, zarabiam tyle co Norwedzy choć nie znam norweskiego.

a miejscami nawet jest lepiej niż w Polsce, gdyż w pracy ludzie nie udowadniają że każdy jest najlepszy i nie ma wyścigu szczurów.

akcent mam oczywiście, choć z racji mieszkania z Francuzami przez rok trochę się zmienił.

Jak się nie idzie po mleko drąc sie "kurwa mać" na ulicy, nie śmierdzi w autobusie, nie chleje co noc do upadłego, nie narzeka cały czas rozmawiając w pracy i jest w miarę kulturalnym to się jest traktowanym normalnie.
-
Gość: prywaciarz, 213.77.0.*
2010/05/02 20:59:12
a od kiedy kaczynscy znaja sie na prywacie kapitalizmie itp ile lat i gdzie przepracowali w kapitalizmie bo gdyby przepracowali w kapitalizmie nawet piec minut od razu ten kapotalizm wybralbym JAJA i zrozumieliby czym jest kapitalizm i inni wszyscy podobni wowczas zrozumieliby ile i za co placi sie i zarabia w kapitalizmie coz to za filozofia jak panstwo placi pensje za NIC i premie itp znajdz to w kapitalizmie a najlepiej majac wlasna firme i pokaz to na wlasnym przykladzie rozdajac wysokie pensje i premie itp i ile CI zostanie dla siebie wiedzac ze jak nie masz dochodu to ZUS i tak kazie ci zaplacic naleznosci a ONI to rozumieja doswiadczyli na wlasnym grzbiecie .w zadnym wypadku nie i nigdy ., bo panstwo i tak wyplaci pensje za nic niepracujac w gospodarce rynkowej czyli kapitalizmie .tego dowody jest i sa kryzysy gospodarcze bo podaz wyplat pensji nagrod premi zyskow przekracza zysk i ekonomie i rachunek ekonomiczny zarabiania i zyskow czyli popyt jest wiekszy niz ZYSK stad DEFICYCTY finansowe a kto to rozumie igdzie to doswiadczyl i naczym.bo jak mozna wyplacacac pensje w kapitalizmie jak nie ma zyskow czylinajlepiej na tzw KRECHE czyliwczesniej niz zaklada zysk z przychodow czyliktos jest chory nie rozumiejac tego bo w prawdziwym kapitalizmie to NIE ISTNIEJE tam sie placi za faktytczna prace i zysk ,inaczej to jest zabawa w kapitalizm a dokladnie komunistyczny kapitalizm oparty na niewiedzy braku znajomosci kapitalizmu placac wielkie pieniadze za NIC to sa JAJA i do tego doszlismy w europie do granic absurdu kapitalizu urojonego i znieksztalconego i wypaczonego taka jest prawda a pewne kregi to wykorzystujac i wciskaja nam kit i bzdury ze to i owo itp ze wina komuny itp nawt komuna ograniczala w duzym stopniu zarobki za NIC bo dysproporcje zarabiania elit i robotnika itp byly DUZO MNIEJSZE niz obecnie nie obwiniam p Kaczynskich i nikogo ale najlepszym dowodem jest przeobrazenie i przebudowa neokapitalizmu na prawdziwy kapitalizm w mysl starego kapitalizmu rzemieslniczego place i zarabiam wg to co umie i jaka jest moja wydajnosc i zysk dla pracodawcy malo mowiac duzo robiac kto duzo mowi ten gowno robi przepraszam za zwrot prosze pytac i spytac starych rzemieslnikow i prywaciarzy o to haslo i zwrot czy klamie .przepraszam kazdego kto czuje sie obrazony i urazony moja opinia ale dowodem kolejnym to jedz za granice a przekonasz sie ile i za co placa i jak i czy pytaj jakie masz wyksztalcenie rzadko ale ich interesuje co umiesz i jaki z ciebie zysk i co potrafisz i jak pracujesz itp no to wyjezdzajcie i pokazcie swoj kapitalizm .pozdrawiam
-
Gość: Nacjonal, 203-213-89-57.static.tpgi.com.au
2010/12/08 06:48:25
Nie rozumie, dlaczego ci wszyscy srtasznie nieszczesliwi ludzie ... i Ty tez... drwicie i obrazacie kraine waszej mlodosci i strasznie jedziecie na RIP Kaczynskiego i jego brata???
To nie oni doprowadzili do tego czym Polska jest dzisiaj... To kazdy z nas ktory glosowal od chwili kiedy skonczyl 18lat... To nasze glosy i popaprana nienawisc do samych siebie doprowadzila do obecnego stanu rzeczy. Nie mozna zwalac winy na innych- popatrzcie na siebie i to ile razy zrobilscie zlo swemu znienawidzonemu sasiadowi i doniesliscie na niego??? Bo mu lepiej niz wam... Pobudka!!!! to my tworzymy POLSKE - nienawidzac JEJ nienawidzisz siebie i ponizasz sie!!! Zacznijcie dzielac dla wspolnego dobra i powiedzcie NIE- Liberalom i Komuchom!!!!
Przypomnijcie sobie co to jest Polski Honor i Duma...
Ja sam jestem emigrantem mlodego pokolenia - opuscilem Te Kraine- Polske jak mialem 25lat, teraz mam 32. Kocham moj kraj i jestem dumny ze jestem Polakiem, ale nie wroce doputy Rzadzic nim bedzie Zydo-Liberalo-Komuna...
Pobudka rodacy i na barykady czy to w kraju czy poza, czas zmienic rzady i zjednoczyc Narod!!!! Czas na rzady silnych POLAN!!! Rzady ktore buduja sile i ekonomie Polski a nie rujnuja... tylko Prawica moze to zmienic
SLAWA RODZIMEJ ZIEMI I WIERZE